nie śmiałem pisać bez wyraźnego przyzwolenia od redaf

Kocięcia nieco bardziej były wczoraj ośmielone, fakt że wuj pierwszy wyznaczał szlaki - ale fakt to fakt

Atmosfera nieco się rozluźniła kiedy redaf wydała kociom kurczaka przepysznego!
Pacianka razem z wujem pałaszowałą z 1dnej miski, koć z kolejnej a nówka przyglądała się temu przedstawieniu.
Po chwilowej kociej przerwie, młodzież uległa skaczącemu i piskliwemu, różowemu i usypiającemu kocią nieufność tukanowi

Obie panny wykazywały wyraźne i niepohamowane zainteresowanie by upolowaniu tegoż, przy czym każda popisywała się zgoła inną techniką:
nówka to snajper, wypatrujący ze skupieniem okazji do "tego jednego strzału", natomiast pacianka, z kilku metrów wykonywała szturm "na rympał", czasami mijając tukana o dobre kilkanaście cm

Kolejny punkt wizyty okazał się przełomem!
Pacianka zbliżyłą się do mnie (a dokłądnie rzecz biorąc do mojej zwisającej dłoni) i truknęła mnie noskiem, obwąchawszy
Później obie kocie, zanęcone gerberową przynętą, pałaszowały ją bezpośrednio z naszych dłoni
Na finiszu wszyscy - łącznie z kotowatymi, podziwialiśmy puszczony samopas po całym mieszkaniu odkurzacz AMERYKAŃSKIego pochodzenia!!!

Koty z lekkim dystansem (nawet wuj wolał zachować bezpieczną odległość), my totalnie rozbawieni a odkurzacz...
...baz żadnego sensu nawpitalał się tasiemek od prześcieradła i... odbiło mu się to czkawką
Borsuk dostał od redaf i dwóch dziewczyn trójkolorowych poszewkę z zapachami kocimi.
Zapoznawał się z nią cały wczorajszy wieczór!
Wyraźnie jest zadowolony z przyszłego, dziewczyńskiego towarzystwa!!

Co do marchewy to przepiękna bestia!!!
Przytulaśny i kochający od pierwszego zyrnięcia

Mrukliwy i jakby "udomowiony" od pokoleń!!
Niestety, redaf wydzieliła nam jedynie kilkadziesiąt sekund na introduction, w stresie i nerwach kontrolując całą sytuację abyśmy tylko nie zabrali jej kolejnego przystojniaka
Ja rozpoczynam dokumentację, a poniżej jej zalążek:
album "Kocie sprawy"- występuje tutaj także kot Pinesska - rodowita kocurka z Krakowa, maleństwo naszych przyjaciół i... Pan Borsuk, obok pachnącej kocięciami poszewki (prezentu od redaf), kilka zdjęć autorstwa redaf oraz - krótka dokumentacja wczorajszej wizyty

Dzięki redaf i Sib za wielce sympatyczny wieczór!!