Moje kociska.. cz. VII.. Suffka ['].. :(((((((((( s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sie 17, 2009 23:57

aamms pisze:
Obrazek

:mrgreen:

I jak jeszcze pozuje świntulek :twisted:
Obrazek

kotkaZŁA

 
Posty: 2240
Od: Czw lut 19, 2009 19:33
Lokalizacja: miasteczko na dzikim zachodzie

Post » Wto sie 18, 2009 9:41

aamms pisze:Wykorzystałam dzisiaj słoneczko..
i chyba nieco w nadmiarze, bo wyglądam jak wódz indiański.. :twisted:

Kociaste zostały same na gospodarstwie..
po powrocie było tylko pranie Nikusia, mycie podłogi w łazience..
i próby wyczyszczenia doopki Bijoux.. Bo trochę mu zostało na odrastającym futrze..
I jak z Nikusiem nie ma problemu, jeszcze sam się posłusznie odwraca tak, żeby było wygodniej prać.. tak z Bijoux same problemy.. jakoś, przynajmniej częściowo dało się usunąć niepotrzebne, pachnące :twisted: dodatki.. ale zostałam owarczana, ofuczana, prawie zagryziona..
Bijoux zwiał i gdzieś się schował..
A teraz jak się wreszcie pokazał, to myślicie, że choć trochę umyty..
A skąd..
On się nie zniżył nigdy do takich czynności..
tego się nie myje..
to się wietrzy.. :twisted:
A to najlepszy dowód, że nie oszukuję..

Obrazek

:mrgreen:


No tak... Po co się myć - samo odpadnie... ;) A to ci się koci abnegat trafił. :twisted:
Obrazek

vega29

 
Posty: 6510
Od: Pt lip 31, 2009 13:39
Lokalizacja: Ostróda

Post » Śro sie 19, 2009 12:21

aamms, a mogę nieśmiało prosić trochę wieści o Suffce? :oops: Czy zaakceptowała nowe miejsce do spania i w ogóle co u niej słychać????

Misiu

 
Posty: 1268
Od: Wto paź 18, 2005 8:37

Post » Nie sie 23, 2009 19:05

Misiu pisze:aamms, a mogę nieśmiało prosić trochę wieści o Suffce? :oops: Czy zaakceptowała nowe miejsce do spania i w ogóle co u niej słychać????


W piątek napisałam ogromnego posta i mi wszystko wywaliło.. no i się trochę zniechęciłam.. :oops:

U Suffki wszystko w porządku.. ale nowego miejsca nie zaakceptowała.. cały czas śpi pod kanapą.. Nie przychodzi na wieczorne mizianki i tylko patrzy na mnie z obrażoną miną.. :crying: Poza tym troszkę mi się panienka zestarzała i nie ma już tej werwy co przedtem.. nawet z kuwetki wychodzi teraz dostojnym krokiem a nie jak kiedyś - sprintem przez całe mieszkanie..

Feluś martwi mnie nadal.. mimo, że branie enzymów trzustkowych bardzo poprawiło mu apetyt..
Ale chudy jest tragicznie.. i mimo, że całkiem sporo pije, to skórę ma jak papier.. :( i spore łyse placki.. całkiem pozbawione futra.. wygląda to tak, jakby nawet futro nie miało siły trzymać się skóry.. :(
Przed chwilą go czesałam.. wygląda to po prostu rozpaczliwie.. :placz:

A jednocześnie nadal awanturuje się o jedzenie i nauczył się pięknie i bez protestu połykać kapsułki.. nie traci też kontaktu z otoczeniem.. A jednak mam wrażenie, że niewiele już mu czasu zostało.. :crying: Na tyle się o niego niepokoję, że jeśli tylko dłużej śpi gdzieś zaszyty w kącie, to latam sprawdzać czy oddycha..
ech.. :crying:
Nie napiszę nic nowego, bo wszyscy to wiemy, że Panu Bogu starość się całkiem nie udała.. ani u ludzi, ani u zwierząt.. :crying:
Ale co innego to po prostu powiedzieć a co innego widzieć to na codzień.. :(

Tymczasiki malutkie rozrabiają.. po kłopotach Daisy już całkiem nie ma śladu..
Farcik też już w porządku..
W tym tygodniu doszczepiamy drugi raz Farcika i szczepimy Daisy..

Bijoux za to zrobił się potworem.. Żre bez opamiętania i s..ra ze cztery razy na dobę.. :twisted: Po chudym, łysym szkielecie nie ma śladu..

Bazyl już w porządku z oczkami.. jeszcze za tydzień powtórka antybiotyku i będzie ok..

Rezydenci jak zwykle.. :D
Acha, Puchatkowi rujka przeszła i podejrzewam spory udział w tym Fumka.. :twisted: Widziałam kilka razy jak koniecznie chciał jej pomóc w zakończeniu rujki ale wychodziło mu to na tyle niezdarnie, że ciągle z niej zlatywał..
Ale chyba w końcu, w trakcie którejś mojej nieobecności w domu, wreszcie sobie poradził z własną niezdarnością i przy okazji z Puchaciową rujką.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sie 23, 2009 23:26

Trochę o Farciarzu, dla tych co czekają na wieści o nim..

Strasznie proludzki, miziasty.. :1luvu:
Uwielbia siedzenie na rękach, głaskanie..
Wszystkożerny, stuprocentowokuwetkowy.. :1luvu:
Piękna, zwinna sylwetka, czerń z jeszcze widocznym pręgowaniem..
Oczy w kolorze bursztynu albo jak kto woli - lipowego miodu.. :1luvu:
No i to co mnie rozłożyło całkiem i już o tym pisałam - wrzosowe poduszeczki na wszystkich łapkach.. :1luvu:

Kocisko bez problemu wlazło w gromadę rezydento-tymczasów.. pięknie się bawi.. wcale nie boi się moich puchatych potworów..
Zaczepia kociaste, zachęca do zabawy.. i jeśli któryś chce się bawić to jest na co popatrzeć..
A jak nie chce, to Farcik grzecznie się wycofuje i idzie zaczepiać inne footro..
Najbardziej zaprzyjaźnił się z Daisy.. Pewnie z racji wieku - w końcu to dwójka malutkich dzieciaków.. :1luvu:
Wieczorami razem rozrabiają aż miło.. śpią razem, jedzą razem..
Chętnie bym je wyadoptowała w dwupaku.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 24, 2009 12:29

Baaardzo się cieszę, że z Farciarzem wszystko w porządku. Chociaż tu dobre wieści... Jego koleżanka ze schronu z połamamnym kręgosłupem ma mniej szczęścia - specjalista nie podjął się operacji stabilizującej kręgosłup....

Trzymam oczywiście kciuki za adopcję w dwupaku ;)
Obrazek

vega29

 
Posty: 6510
Od: Pt lip 31, 2009 13:39
Lokalizacja: Ostróda

Post » Pon sie 24, 2009 13:25

aamms pisze:
Misiu pisze:aamms, a mogę nieśmiało prosić trochę wieści o Suffce? :oops: Czy zaakceptowała nowe miejsce do spania i w ogóle co u niej słychać????


Acha, Puchatkowi rujka przeszła i podejrzewam spory udział w tym Fumka.. :twisted: Widziałam kilka razy jak koniecznie chciał jej pomóc w zakończeniu rujki ale wychodziło mu to na tyle niezdarnie, że ciągle z niej zlatywał..
Ale chyba w końcu, w trakcie którejś mojej nieobecności w domu, wreszcie sobie poradził z własną niezdarnością i przy okazji z Puchaciową rujką.. :twisted:

8) 8) :smokin:
Serniczek
 

Post » Pon sie 24, 2009 22:59

Dwa portreciki Daisy..
Obrazek Obrazek

I potwór Bijoux, który własnie wyszedł z kuwetki..
Chciałam tylko nieśmiało zaznaczyć, że przed jego wizytą poza kuwetką nie było nawet jednego ziarenka żwirku.. :twisted:

Obrazek
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 24, 2009 23:06

No to się Bijoux napracował :twisted:

Kciuki za Felusia i za powrót Suffki w piernaty :ok: :ok: :ok:
smil
[Obrazek

smil

Avatar użytkownika
 
Posty: 8138
Od: Czw lip 14, 2005 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon sie 24, 2009 23:11

I to jak się napracował..
Ale wprawę ma niezłą, bo jak pisałam, nic innego nie robi, tylko żre i s.ra.. w przerwach śpi przy misce z żarciem.. :twisted:

Bałagan będzie musiał poczekać do jutra, bo nie odważę się włączyć teraz odkurzacza..

Za Felusia kciuki baaaaaaaardzo potrzebne.. :(
A jeśli chodzi o nawrócenie Suffki, to na razie marnie to widzę.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 24, 2009 23:45

tak sobie zaglądam :wink:
kciuki za Felusia potrzymam :ok:
Obrazek

dzikus

 
Posty: 8809
Od: Nie paź 02, 2005 16:42
Lokalizacja: śląsk

Post » Czw sie 27, 2009 19:28

Informuję z radością, że hrabia Bijoux raczył się nieco domyć.. :dance:
Widziałam proces tego domywania.. no, właściwie fazę początkową..
Pomyślał..
usiadł..
powąchał..
otrząsnął się z obrzydzeniem..
westchnął ciężko..
położył się..
pomedytował dłuższą chwilę..
znowu usiadł..
powąchał ponownie..
westchnął jeszcze ciężej..
następnie poszedł gdzieś w kąt i po pewnym czasie wyszedł czyściejszy.. :twisted:

Feluś ma cały czas wspaniały apetyt.. ale co z tego jak jest chodzącym szkieletem.. na dodatek potężnie przełysiałym.. :crying:

Reszta w porządku, rośnie i rozrabia.. :)
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sie 27, 2009 19:51

no tak"wszystko zniese ale smrodu to nie zniese" :lol:
Serniczek
 

Post » Czw sie 27, 2009 21:02

właśnie się zastanawiałam co u Was...

Biżu fajnie obrośnięty :D a Feluś skoro je, to nie ma się co na zapas martwić :wink:
Obrazek
Obrazek

Kasia_S

 
Posty: 2620
Od: Pon wrz 18, 2006 15:08
Lokalizacja: Warszawa- Ochota

Post » Czw sie 27, 2009 21:31

Kasia_S pisze:a Feluś skoro je, to nie ma się co na zapas martwić :wink:


Jak go zobaczysz, to już nie będziesz taka optymistyczna.. :?
Ech.. :(
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 65 gości