I jak jeszcze pozuje świntulek

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
aamms pisze:Wykorzystałam dzisiaj słoneczko..
i chyba nieco w nadmiarze, bo wyglądam jak wódz indiański..
Kociaste zostały same na gospodarstwie..
po powrocie było tylko pranie Nikusia, mycie podłogi w łazience..
i próby wyczyszczenia doopki Bijoux.. Bo trochę mu zostało na odrastającym futrze..
I jak z Nikusiem nie ma problemu, jeszcze sam się posłusznie odwraca tak, żeby było wygodniej prać.. tak z Bijoux same problemy.. jakoś, przynajmniej częściowo dało się usunąć niepotrzebne, pachnącedodatki.. ale zostałam owarczana, ofuczana, prawie zagryziona..
Bijoux zwiał i gdzieś się schował..
A teraz jak się wreszcie pokazał, to myślicie, że choć trochę umyty..
A skąd..
On się nie zniżył nigdy do takich czynności..
tego się nie myje..
to się wietrzy..
A to najlepszy dowód, że nie oszukuję..
Misiu pisze:aamms, a mogę nieśmiało prosić trochę wieści o Suffce?Czy zaakceptowała nowe miejsce do spania i w ogóle co u niej słychać????
aamms pisze:Misiu pisze:aamms, a mogę nieśmiało prosić trochę wieści o Suffce?Czy zaakceptowała nowe miejsce do spania i w ogóle co u niej słychać????
Acha, Puchatkowi rujka przeszła i podejrzewam spory udział w tym Fumka..Widziałam kilka razy jak koniecznie chciał jej pomóc w zakończeniu rujki ale wychodziło mu to na tyle niezdarnie, że ciągle z niej zlatywał..
Ale chyba w końcu, w trakcie którejś mojej nieobecności w domu, wreszcie sobie poradził z własną niezdarnością i przy okazji z Puchaciową rujką..
Kasia_S pisze:a Feluś skoro je, to nie ma się co na zapas martwić
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 69 gości