piesa wycałowany i wyściskany
powodzenie teraz ma takie że powinien być co najmniej dwa razy większy, aby dla wszystkich starczyło
nową niewiastą, która wpadła po uszy jest Kokota
dzika kotka, której po sterylce "coś się pomieszało"
teraz to Ona, najchętniej chodzi z nami na spacery
ale to tylko dlatego że Kot już z Nią wytrzymać nie moze
(i po co Mu to było
mówiłam Mu, że z nikim lepiej niż ze mną
)
Kaj jak zawsze nie zwraca uwagi na małolatę

pozwoli Jej sie od czasu do czasu otrzeć o siebie, jak się Kokota przed nim rozwali i próbuje swoich sztuczek, to potrafi po rpostu przejść po Niej
ale ogólnie to wszystka trójca się dobrze ze sobą dogaduje
a ja nareszcie (prawie) mam moje wymarzony trójpack
co do zdrowia, Kaj dziś mnie obudził o nieludzkiej porze

bo musiał na dwór... miał rozwolnienie
kurczę a już tak dobrze szło
w zasadzie nie dodawalam już puszek, tylko sam ryż z kurczakiem... i suche na śniadanie
nie wiem dlaczego teraz tak
(choć wczoraj dziadoszczon zeżarł kocie chrupki
moze od tego)
więc znów się cofamy i wracamy do diety
dobrze, ze akurat udało mi się dokupić suche
(tym razem Specific, Bosch mnie nie zachwyca... choć psi go zjada bez szemrania)
chce z tym iść do innego weta, bo przecież tak być nie moze... bo mam wątpliwości czy to od kręgosłupa...
boję się jakiegoś guza
nie wiem jakie badania powinnam zrobić
zapewne krew
ale czy coś jeszcze
