Historia dużej już Gadżetki i Niuniuni - TO JUŻ ROCZEK! :)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto gru 16, 2008 21:31

No to bomba! :D Bardzo się cieszymy :D

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Wto gru 16, 2008 21:58

O rany, jakie dobre wiadomości!
One teraz cieszą się sobą nawzajem.
Nie martw się, Ulla, wrócą od Ciebie. Przykręć kaloryfery. :twisted:

A z Benkiem to niestety tak jest. My ustąpiliśmy kotom, mimo oczywistej wygody i wydajności CBE+. Jak tymczasowa Chinka zbyt długo myślała przed wejściem do kuwety, a nadzwyczaj czysty Blender obwąchiwał łóżko na zmianę z kuwetą, nie wytrzymałam napięcia i nasypałam Benka. I więcej nie próbowałam eksperymentów - jak mam małe tymczasy, to tylko dla nich jest CBE, a doroślaki używają Benka i nie ma wpadek.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Śro gru 17, 2008 10:03

Ulla, to wspaniale, że kociaste w takiej komitywie! Jak tak dalej pójdzie, pewnego dnia zastaniesz swoje walizki wystawione za drzwi :twisted:
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro gru 17, 2008 15:06

Hehe :D Oby jednak Ulla miała gdzie mieszkać :lol:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Śro gru 17, 2008 23:48

No, póki co panienki mnie jeszcze tolerują w domu i nie straszą wykwaterowaniem :D.
Czekają z utęsknieniem na swoje papu :twisted: .
Jak dziś wróciłam do domu, znów czekały na mnie w przedpokoju 2 śliczne wygłodniałe łebki. A żywienie odbyło się w niezwykle pozytywnej atmosferze. Najpierw dostała swoje mięsko Niuniunia i byłam szczerze zdziwiona, że nie warknęła, jak Gagunia podeszła do jej miseczki i zaczęła wyjadać jej porcję! 8O. Postawiłam maleńkiej miseczkę obok j jadły sobie kolacyjkę boczek przy boczku :D, by zaraz potem dewastować mi mieszkanie cudną gonitwą :D.
Niuniunia wydaje się już wyluzowana - w ślipkach ma spokój i nawet dzisiaj przypomniała sobie stare zabawy z pańcią, z czasów, gdy mieszkałyśmy same :D. Po raz pierwszy jej się to przydarzyło od czasu przybycia do nas Gaguni :D. Chyba już zaczęła akceptować to śliczne maleństwo w naszym życiu :D.
Dzisiaj w użyciu był tylko benek :( - kuweta Niunieńki przez cały dzień pozostała sterylna...

Zauważyłam też, że dziewczynki nauczyły się od siebie różnych zachowań :D. Niunieńka od Gaguni używania drapaka (wcześniej nigdy tego nie robiła), częściej się myje (do tej pory była leniwa i ewentualnie kilkakrotnie liznęła łapeńkę), natomiast Gagunia ślicznie syczy i kopie glebę w doniczkach :evil: .
A jak widzę Gagunię ugniatającą kocyk czy mnie, to po prostu się rozpływam :1luvu: . Ona tak cudnie przebiera łapeńkami i robi to z takim zaangażowaniem, że mam ochotę ją zagłaskać :D.
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Czw gru 18, 2008 14:34

Jejku, Ulla nie masz pojęcia jak się cieszę, że u Was tak fajnie :D Normalnie przeżywam jakby to były moje koty :roll: Ale w końcu... wszystkie koty nasze są :wink: no nie? :D

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Czw gru 18, 2008 14:37

I tego się trzymajmy :D
Obrazek

marta79

 
Posty: 1613
Od: Czw sty 17, 2008 12:27

Post » Czw gru 18, 2008 22:15

Ulla, koniecznie dołączaj do relacji fotki! Strasznie się cieszę, że kryzys minął (?!?) i wszystko idzie w dobrym kierunku...
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw gru 18, 2008 23:30

Fajnie, że się zaczyna układać. Może wreszcie będę mogła odetchnąć z ulgą (o ile mi inne koty pozwolą :roll:).
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Pt gru 19, 2008 16:38

Co u Was Ulla słychać? :D

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Sob gru 20, 2008 19:27

Od środy żadnej relacji? Halo...?

Ulla, mam dla Ciebie Vitopar. I nadzieję, że już nie będzie potrzebny.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Nie gru 21, 2008 0:49

Jestem, jestem, tylko jestem tak zaganiana, że nie bardzo miałam czas by usiąść do komputera, a poza tym, powiadomienia chyba śpią, bo nie miałam żadnej informacji, że ktoś się odezwał w wątku :twisted: .
Teraz własnie skończyłyśmy ubierać choinkę i zabawy było co nie miara :D, Bombki turlały się po podłodze, koraliki były szarpane, a choinka ogryzana :twisted:
Teraz dziewczynki zmęczone przeżyciami padły, a pańcia ledwo żywa :(.
Nie wiem, kto to wymyślił święta 8O

A tak poza tym, to maleńkimi kroczkami chyba sytuacja normalnieje. Niuniunia mniej syczy, chociaż chyba było to przedwczoraj w nocy, gdy Gagunia chciała się bawić i zaczepiała śpiącą Ninieńkę. Ta się tak wściekła, że syczała okropnie, ale nie wtrącałam się do nich i jakoś się dogadały :D.

Zabawy są coraz częstsze i inicjowane przez obie dziewczynki :D. W chwilach naprawdę szaleńczych gonitw, wszystko fruwa po mieszkaniu, ale mimo pobojowiska, jakie za sobą zostawiają, jest to niesamowite widowisko :D.
Śpimy różnie - 2 noce spała ze mną Gagunia (układa się na kołdrze na moich plecach :love: ), a raz Niuniunia (jak zwylke na poduszce z łebkiem na moim policzku :D).

W użyciu jest jedynie kuweta z Benkiem :roll: - pewnie będę musiała całkiem przestawić się na ten żwirek... :?

A i jeszcze byłam świadkiem jednej ślicznej sceny :D. Panienki leżały koło siebie na fotelu i w pewnym momencie Gagunia zaczęła mierzwić łapeńkami futerko Niuniuni w okolicy jej tylnych łapek :D, a nawet ją kilka razy liznęła :1luvu: . Niunia na początku nie reagowała, ale po chwili odpędziła malutką od siebie :(. Mimo to, obrazek był piękny! :love:

Nordstjerna, Vitopar zawsze może się przydać... Jak się umówimy?
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Nie gru 21, 2008 19:01

Ulla pisze:Teraz własnie skończyłyśmy ubierać choinkę i zabawy było co nie miara :D, Bombki turlały się po podłodze, koraliki były szarpane, a choinka ogryzana :twisted:
Teraz dziewczynki zmęczone przeżyciami padły, a pańcia ledwo żywa :(


No to gratuluję zwycięstwa :D Ja musiałam skapitulować jak Pepsi wlazła do połowy na choinkę i zaczęła się huśtać :twisted: Zaczekałam na TŻa i wtedy skończyłam dopiero ubieranie a TŻ zajął się dziewczynami :lol:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Nie gru 21, 2008 20:47

Noo, to prawda - sukces to wielki ubrać choinkę z dwoma dziewuszkami :D.
Moja nanetko nie jest duża i chyba tylko dlatego mi się udało dokończyć dzieła :D. No i dobrze, że bombki nie są takie, jak kiedyś i nie tłuką się turlane po podłodze czy podrzucane przez kociszcza :D. A jak włączyłam i założyłam światełka, panienki były wręcz wniebowzięte i widziałam ten błysk euforii w ich cudnych ślipkach :lol:.

A tak w ogóle, to czy można mieć piękniejszy prezent pod choinkę niż taki? :love:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

I wypoczywające moje starsze maleństwo, straaasznie zmęczone ubieraniem choinki :lol:
Tylko nie krytykować jej brzuszka, bo wiem, że jest tłuściutki :twisted:
Obrazek
Ostatnio edytowano Czw gru 25, 2008 0:47 przez Ulla, łącznie edytowano 1 raz
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Nie gru 21, 2008 21:00

Ulla pisze:A tak w ogóle, to czy można mieć piękniejszy prezent pod choinkę niż taki? :love:


To prawda - prezent prześliczny :love:


Ulla pisze: I wypoczywające moje starsze maleństwo, straaasznie zmęczone ubieraniem choinki :lol:
Tylko nie krytykować jej brzuszka, bo wiem, że jest tłuściutki :twisted:


Trochę tłuściutki :D Ale jakże cudowny! :1luvu: Moja Pumka też taki ma :wink:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 57 gości