Aaa .. Kotki dwa ...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob maja 03, 2003 21:26

WIADOMOŚCI SPOD WANNY - BIULETYN CODZIENNY :D :kotek:

No właśnie... Potrzeba będzie dużo czasu aby Kociś wrócił do równowagi. Widać jednak że kotem powoduje wielka ciekawość. Anglicy na taką okazję mają przysłowie: ”Ciekawość zabił kota”. Mam nadzieję że stres nie będzie w taki sposób ingerentem w socjalizację naszego kota.
Tak jak postanowiliśmy, tak robimy – zostawiamy mu otwarte drzwi od łazienki i umożliwiamy Kocisiowi swobodne spacery po przedpokoju.
Łazienkę już zdecydowanie traktuje jak miejsce bezpieczne, jako azyl i tam się chowa jeśli poczuje się niepewnie. Po kolejnej wizycie Janki w łazience, Kociś prawie zaraz za nią podbiegł do drzwi pokoju, nie od razu – bo musiał się obudzić :cat3: . Zostawiliśmy drzwi od pokoju uchylone i widać było że Kociś próbuje otworzyć je łapką. Uchyliliśmy je mocniej i Kociś sam wszedł do pokoju. Nie wszedł daleko ale siadł prawie na progu. To jest niesamowite :!: . Widać że walczy w nim strach z ciekawością. Ta sama ciekawość sprawia że w przedpokoju zwiedza wszystkie te miejsca, w których przesiaduje Szczęściarz: pufa, pod szafą czy wielka waliza w kącie.
Moment wejścia do pokoju przez Kocisia był obserwowany przez naszego rezydenta z wysokości drapaka, tj. 2,5 metra. Niby spał ale zaraz się obudził, gdy wyczuł że dzieje się coś niezwykłego.
Teraz co chwilę Kociś podchodzi pod drzwi i wydaje mi się że widać kolejną zmianę, nie ucieka panicznie pod wannę ale wycofuje się na bezpieczną odległość i czeka co będzie.
Dziś siedziałem ze Szczęściarzem na rękach w przedpokoju a Kociś próbował do nas podejść. Bał się. Za to Szczęściarz był jak zahipnotyzowany, wpatrywał się w niego wielkimi oczyma. Kociś momentami przybierał takie pozycje, jakby pozował do fotografii lub obrazu. Niestety nie zbliżył się do nas na odległość mniejszą niż pół metra.
Teraz siedzą naprzeciwko siebie z Janką i patrzą sobie głęboko w oczy.
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Sob maja 03, 2003 21:30

:D :D :D
Bo kot czasem MUSI looknac i obadac teren, chocby nie wiem co :lol:

Inka

 
Posty: 22707
Od: Pon lut 10, 2003 2:29

Post » Sob maja 03, 2003 23:08

Widać że Kociś robi postępy :lol:
Obrazek ObrazekObrazek
Ania + Sonia (06.2002-07.2014)+ Imbir (07.2002-11.2013) - Tocik (.... -09.2023) Aszka i Niuniuś
Nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... &start=675

Aniutella

 
Posty: 5234
Od: Czw sty 23, 2003 11:28
Lokalizacja: Warszawa - Chomiczówka

Post » Nie maja 04, 2003 7:37

A co slychac u Kocisia w niedzielny poranek???

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Nie maja 04, 2003 10:39

Bardzo sie ciesze z postepow :-)
aktualny wątek viewtopic.php?f=46&t=221075
Urodziłam się zmęczona i żyję, żeby odpocząć.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 88272
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Dolny Mokotów

Post » Nie maja 04, 2003 11:58

W niedzielny poranek Kocis zrobił cos niesamowitego: siedziałam obok drapaczka, który ma ustawiony w łazience, Kociś chodził sobie od drzwi do wanny, nastawiał się do głasków i pewnym momencie wskoczył na drapak i wszedł mi na kolana. Zrobił to chyba zupełnie impulsywnie bo zaraz się wystraszył i zeskoczył z kolan, zupełnie jakby mu się coś przypomniało. Usiadł koło mnie na podłodze i patrzył mi w oczy jakby pytał "czy zrobiłem coś niestosownego?". Wyciagnełam do niego rękę, skulił się leciutko (nie wiem czy myślał, że go ukarzę za to co zrobił ?), pogłaskałam go a on nadstawiał się się do głaskanek :D
Cały czas widać jak walczą w nim zupełnie skrajne emocje: od wielkiego, paniecznego wręcz strachu, poprzez wielka chęć zaufania do człowieka, potrzeby pieszczoty do impusywnych zachowań (jak wskoczenie na kolana), których sam się jeszcze boi i które same go zaskakują. Mam nadzieję, że w tej walce coraz częściej bedzie wygrywało zaufanie do człowieka ...
BARDZO bym tego chciała ...
Obrazek
__________
One czekają ...

Janka

 
Posty: 2750
Od: Nie gru 01, 2002 1:49
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie maja 04, 2003 12:04

Cały czas widać jak walczą w nim zupełnie skrajne emocje: od wielkiego, paniecznego wręcz strachu, poprzez wielka chęć zaufania do człowieka, potrzeby pieszczoty do impusywnych zachowań (jak wskoczenie na kolana), których sam się jeszcze boi i które same go zaskakują. Mam nadzieję, że w tej walce coraz częściej bedzie wygrywało zaufanie do człowieka ...


Biedactwo :( Musiał dużo przeżyć
Ale widać, że robi ogromne postępy, a Wy bardzo mu w tym pomagacie :D
Jestem pewna, że już niedługo kiciuś poczuje się zupełnie bezpieczny i będzie naprawdę szczęśliwy :D

ani

 
Posty: 3491
Od: Pon mar 10, 2003 23:31
Lokalizacja: Gdynia

Post » Nie maja 04, 2003 12:08

Janko - on mi tak przypomina Biala, ktora sie budzila z krzykiem jak ja w nocy dotknelam, ktora sie kulila ze strachu jak sie kolo niej noga machnelo, na glosniejsze odezwanie sie, dluzgo po przyjsciu na kolana byla czujna i uciekala na kazde drgniecie.
A teraz? Jak ja w nocy dotkne to najwyzej leniwie oko otworzy, na kolanach spi i jeszcze sie mosci :-) Brzuch wyklada ciagle, a najbardziej kocha wyciaganie uszu 8O :lol:

Nawet do gosci wychodzi sie pomyziac :-)
aktualny wątek viewtopic.php?f=46&t=221075
Urodziłam się zmęczona i żyję, żeby odpocząć.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 88272
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Dolny Mokotów

Post » Nie maja 04, 2003 13:57

Janko, Kocis robi piekne postepy :D
To jeszcze troche potrwa, ta walka strachu z checia zaufania, ale bedzie coraz lepiej.
Misiaczek tez byl plochliwy przez dlugi czas, ale wlasnie ostatnio widze jakis dobry przelom, po 2 miesiacach.
Wczoraj znow odwiedzil mnie w lozku, i spoczal na koldrze. Zwykle zamieralam, aby go nie sploszyc, ale wczoraj zaczelam eksperymentowac: przewracalam sie z boku na bok, poprawialam koldre, i robilam troche "zamieszania".
I, o dziwo, wcale go to nie ploszylo.
Kiedy koldra ruszala sie tak, ze kot falowal na niej, to tylko pomrukiwal, i patrzyl na mnie z wyrzutem: "no co jest? spac nie mozna." :lol: :lol:
Zobaczysz, jeszcze wasz Kocis bedzie sobie krolowal na waszych kolanach, i wynioslym wzrokiem wodzil po pokoju :D

Inka

 
Posty: 22707
Od: Pon lut 10, 2003 2:29

Post » Nie maja 04, 2003 14:10

Bedzie tak na pewno :) Powiem Wam, ze z moim Lucynem jest na odwrot. Jest bardzo ufny, łasi się do każdego prócz jednej osoby - dwa tygodnie temu przyjechała do nas Oma (znaczy sie nasza babcia ) i Lucyna przed nia ucieka i chowie sie po kątach.

Powodzenia w zdobywaniu łask kocich :)
<img src="http://chelmslaski.com/kasikz.jpg" border="0" alt="Lucek" align="left">
http://koty.rokcafe.pl/kasik/
Dom bez zwierząt jest<BR> jak ogród bez kwiatów...

KasiKz

 
Posty: 1385
Od: Pon kwi 21, 2003 9:54

Post » Nie maja 04, 2003 18:43

:lol: już jest pięknie, a będzie jeszcze lepiej, trzymamy kciuki, żeby kituch zapomniał, co to strach - przynajmniej w stosunku do Was, bo taki np odkurzacz to staszny jest jego czasem można się bać :wink:
głaski dla kituchów
i pozdrowienia dla ich wielbicieli
Obrazek Obrazek
Delen & Leo & coolor

coolor

 
Posty: 462
Od: Pon gru 16, 2002 14:33
Lokalizacja: Warszawa-Ursynów

Post » Nie maja 04, 2003 22:14

WIADOMOŚCI SPOD WANNY – BIULETYN CODZIENNY :D :kotek:


Ludzie kochani!!! To jest hit dnia a może i tygodnia.
NASZE KOCIAKI ZALICZYŁY BEZPOŚREDNIE SPOTKANIE.
A było to tak: Po powrocie do domu z pracy, wziąłem naszego rezydenta na ręce i usiadłem na podłodze w przedpokoju. Drzwi do łazienki były otwarte. Kociś podszedł ostrożnie do nas i usiadł w odległości 30 cm. Po chwili zdecydował się i podszedł do nas. Szczęściarz w tym czasie leżał na podłodze i był miziany. Kociś podszedł i powąchał jego wyciągniętą łapkę, ale gwałtowniejszy ruch łapki rezydenta, spowodował chwilowy odwrót Kocisia. Za chwilę wrócił i sam wyciągnął łapkę do Szczęściarza i nieoczekiwanie pacnął naszego białaska w pysio. Szczęściarz był zupełnie zaskoczony. Ponownie sobie obwąchały łapy i po chwili Kociś wskoczył na wielką walizę stojącą w kącie za moimi plecami. Stamtąd przyglądał się nam. Zeskoczył i ponownie obwąchał łapę Szczęściarza. Widać było że jest dość spięty i gotowy nawet do bijatyki. W tym momencie przerwaliśmy spotkanie. Wydaje mi się że jak na pierwszy raz to i tak było dużo. Wydaje mi się że jeszcze dziś będziemy coś z nimi robić...
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Nie maja 04, 2003 22:15

:D :D :D

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Nie maja 04, 2003 22:17

No brawo, brawo dla Kocisia za odwagę.
Widzę, że z każdym dniem jest coraz lepiej :lol:
Oby tak dalej.
Pozdrawiam
Obrazek ObrazekObrazek
Ania + Sonia (06.2002-07.2014)+ Imbir (07.2002-11.2013) - Tocik (.... -09.2023) Aszka i Niuniuś
Nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... &start=675

Aniutella

 
Posty: 5234
Od: Czw sty 23, 2003 11:28
Lokalizacja: Warszawa - Chomiczówka

Post » Nie maja 04, 2003 22:49

Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy, że pokój zostawieliśmy otwarty, ale Szczęściarza zamkneliśmy w konternerku aby Kociś mógł zaznajomić się w spokoju z całym pokojem. Czy rezydent może być z tego powodu zły :?:
Obrazek
__________
One czekają ...

Janka

 
Posty: 2750
Od: Nie gru 01, 2002 1:49
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], wiolpie i 110 gości