Koty ktore wypadly z balkonu/okna

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 26, 2006 23:19 Koty ktore wypadly z balkonu/okna

Jako ze w ciagu ostatnich dni pojawilo sie na forum kilka watkow na ten temat mam prosbe...
Na naszej stronie www mamy dzial poswiecowny wlasnie takim wypadkom http://republika.pl/kocia_stronka/upadki.html.
Czy moglabym prosic zeby osoby ktorym koty wypadly i doznaly powaznych urazow lub zginely - opisaly mi swoja historie, najlepiej dodatkowo zilustrowana zdjeciami i pozwolily mi to zamiescic na stronce?
Bylabym bardzo wdzieczna...
Obrazek

Blue

 
Posty: 17473
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon cze 26, 2006 23:22

podziwiam, Blue że masz siłe to czytać
rozumiem że zamieszczasz opisy ku przestrodze

tylko co zrobić żeby niektórzy zrozumieli że koty są ssakami nie fruwającymi zanim im kot wypadnie?
ObrazekObrazek

Maryla

 
Posty: 21600
Od: Pt sie 22, 2003 9:21
Lokalizacja: Świder

Post » Pon cze 26, 2006 23:29

Ja tylko mogę linki wstawić.
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45833
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=43073
I oczywiście Malwinka
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45699
Fajnie, że zakładasz taki wątek. Jeszcze by go trzeba było chyba podczepić na górze, żeby pierwszym co widzą ludzie był on bo faktycznie ostatnio dramat.... Codziennie albo uchylne okno albo lot w przestrzeni... Aż strach zaglądać....
Do zobaczenia Yennefer- czekaj na mnie w bytowniku przy ognisku.
10.02.2013 mój świat się zawalił.

Kto Ci tam Krokerku brzuch miętosi? Komu ćwierkasz? Do kogo się przytulasz w nocy? W czyich ramionach czujesz się bezpieczny?
09.11.2015r. odszedł Kroker

Slonko_Łódź

 
Posty: 5664
Od: Pt cze 10, 2005 7:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon cze 26, 2006 23:58

dodam ten watek takze do kociego abc
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25556
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Wto cze 27, 2006 6:53

To te cholerne mity wszystkiemu winne :evil:
Kot zawsze spada na cztery lapy na przyklad. :evil:

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 69990
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto cze 27, 2006 7:23

...
Ostatnio edytowano Czw cze 29, 2006 11:43 przez Beliowen, łącznie edytowano 1 raz

Beliowen

 
Posty: 55549
Od: Czw lis 25, 2004 11:33
Lokalizacja: 52°04′N 21°01′E

Post » Wto cze 27, 2006 8:04

To ja napiszę
Nie dotyczy to obecnych kotów, ale przeszłych, które nauczyły mnie wielu rzeczy :(

Zula- kotka którą miałam w rodzinnym domu. Całe lato chodziła pod nadzorem po balkonie. Minęło lato, nastała jesień. Raz ktoś nie zauważył jak wyszła, raz się kot zachwiał. Wystarczyło. Wypadła z bloku z ósmego piętra. Przeżyła, ale niestety lecąc udeżyła o balkon poniżej i złamała kręgosłup. Mimo bezwładu tylniej części ciała czołgała się do kuwety. To było lata temu. Weterynarz zasugerował uśpienie :(

Drugiego kota miałam w wynajmowanym mieszkaniu na pierwszym piętrze. Kot chodził po kwiatkach, a kwiatki nie utrzymały jego ciężaru. Spadł, w przerażeniu nie dał się dotknąć, uciekł. Wiecie jak cięzko jest szukać burego kota na osiedlu pełnym burych kotów? Cały tydzień chodziłam o świcie i o północy kiciając. Po tygodniu kocurek sam postanowił się ujawnić i łasił się do ludzi. Dzięki ogłoszeniom sąsiedzi wiedzieli czyj to kot. Udało się. Tym razem.
Następnym razem wypadł na moich oczach. Pilnowałam go ale wypadł. Zeszłam, wzięłam na ręce i wróciliśmy (wcześniej ćwiczyliśmy chodzenie na smyczy pod oknem, by na wszelki wypadek poznał tern). Obejrzałam kota, nic mu nie jest, w końcu to tylko pierwsze piętro, a na dole trawnik. Miesiąc później kot sie gorzej poczuł. Upały były- tak myślałam. Drugiego dnia nadal był osowiały. Mieliśmy iść do weta, nie zdążyliśmy. Odszedł jak byłam w pracy :( Nie znałam wtedy tych wetów co teraz, wogóle mało wiedziałam o chorobach i urazach. Wtedy wet sugerował uszkodzenia wewnętrzne po upadku, które nie leczone spowodowały w końcu śmierć. Nie wiem czy tak było, wtedy tez mi powiedziano, że kotom się sekcji nie robi. Nie wiedziałam, że to bzdura. Jednak jego śmierć mogła być pośrednio spowodowana upadkiem.

Teraz mimo, że mieszkam "tylko" na drugim piętrze, na "bezpiecznej" wysokości, a na dole mam trawnik, to balkon zabezpieczony. Już się nauczyłam, że kot nie spada na cztery łapy :(
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39565
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Wto cze 27, 2006 8:47

dziękuję za to, że forum tak alarmuje w sprawie zabezpieczeń
mieszkam na drugim piętrze bloku, pod jednym oknem trawa i wielki krzew bzu, po drugim podobnie - więc myślałam, że kot jest bezpieczny "jakby co" - niezbyt wysoko, no i 'miękko" :oops:
poprzedniego kota miałam siedem lat, nigdy nic się nie zdarzyło, ale to chyba tylko dlatego, że miałam szczęście, dziękować Bogu...
zanim nie znalazłam forum ani nie widziałam ani nie słyszałam (serio) o zabezpieczeniach okien czy balkonów

dzięki Wam wiem co może się zdarzyć, wiem, że wcale nie potrzeba piątego czy ośmego piętra żeby stała się tragedia

dzisiaj z TŻ robimy zabezpieczenie okna w pokoju, latem są non stop prawie otwarte wszystkie trzy wielkie skrzydła okna
w kuchni zrobimy jak się uzbiera parę złotych. na marginesie dodam, że wystarczyły dwie noce przy zamkniętych oknach (w tych upałach !), żeby się facet złamał :dance2:

jak zabezpieczenie będzie gotowe wstawię zdjęcia - może się nasze rozwiązanie komuś przyda

pisiokot

 
Posty: 12598
Od: Śro maja 03, 2006 15:37
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto cze 27, 2006 10:16

mógłby ktoś wkleić zdjęcie takiego balkonu albo okna osłonionego siatką ,bo ja mieszkam na pierwszym piętrze pod spodem chodnik i samochody...
sama nie wiem jak to zrobić żeby się sprawdziło a moje słońce zapewnia mnie,że kotka jest mądra i wie że jak wyskoczy to może się zabić...(bez komentarza)
Obrazek

coccinella

 
Posty: 132
Od: Czw cze 08, 2006 15:54
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto cze 27, 2006 10:21

coccinella pisze:mógłby ktoś wkleić zdjęcie takiego balkonu albo okna osłonionego siatką ,bo ja mieszkam na pierwszym piętrze pod spodem chodnik i samochody...
sama nie wiem jak to zrobić żeby się sprawdziło a moje słońce zapewnia mnie,że kotka jest mądra i wie że jak wyskoczy to może się zabić...(bez komentarza)


myślę, że w tym wątku znajdziesz wszystkie ważne informacje:

http://www.forum.miau.pl/viewtopic.php? ... ie+balkonu

mamba30

 
Posty: 535
Od: Śro cze 07, 2006 11:33
Lokalizacja: Warszawa Mokotów

Post » Wto cze 27, 2006 10:28

Z innego wątku:
Drzwi balkonowe zabezpieczone moskitierą aluminiową:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Balkon (drugi, typu loggia) jest zabezpieczony siatką rybacką rozpietą na stalowej lince naciągniętej za pomocą śruby rzymskiej. Na ten balkon koty mogą swobodnie wychodzić.

Mieszkamy na drugim piętrze, ale nie wyobrażam sobie wypuszczania koty na balkon bez zabezpieczenia. Mieliśmy siatkę na balkonie również wtedy, kiedy mieszkaliśmy na parterze - był to zresztą wymóg hodowcy, od którego mamy Hackera i Jankesa.

Oberhexe

 
Posty: 23476
Od: Nie sie 18, 2002 21:34
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto cze 27, 2006 16:51

Maryla pisze:podziwiam, Blue że masz siłe to czytać
rozumiem że zamieszczasz opisy ku przestrodze


Oczywiscie ze tak.
Bo w jakim innym celu?

tylko co zrobić żeby niektórzy zrozumieli że koty są ssakami nie fruwającymi zanim im kot wypadnie?


Uwazam ze m.in. przez to co ja robie - mowiac o tym, wskazujac konkretne przyklady tragedii.
Bo wiele osob autentycznie do bierze pod uwage mozliwosci wypadniecia kota, maja tak zakodowane w glowach ze jest to niemozliwe ze po prostu nic innego nie jest prawdopodobne.
Dlatego chcialabym rozbudowac ten dzial na naszej stronie, zeby zawieral takze autentyczne historie opowiedziane przez opiekunow kotow - ktorzy musieli zbierac polamane, okaleczone cialka swoich kotow z chodnika.
Ktorzy musieli zniesc ich smierc lub patrzec tygodniami na cierpienia rekonwalescencji.
Nie ukrywam ze najcenniejsze bylyby dla mnie zdjecia i opisy lekarskie - powypadkowe.
Zeby ludzie mogli na wlasne oczy zobaczyc jak wyglada kot ktory spadl z balkonu.

Mysza - a moglabym ta historie wrzucic na stronke?
Masz moze jakies zdjecia?
Niekoniecznie oczywiscie powypadkowe - moga byc tez portrety tych kotow z ich zycia. Takie ilustracje znacznie podnosza wartosc tekstu...
Dlatego tak mi na nich zalezy.

Coccinella - tu masz troszke naszych rozwiazan --> [url+http://republika.pl/kocia_stronka/siatki.html]SIATKI[/url] - moze cos Ci sie przyda?
Obrazek

Blue

 
Posty: 17473
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto cze 27, 2006 17:13

Blue, tu jest wątek kocurka, który spadł z dziewiątego piętra http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45863 , ze zdjęciami i diagnozą.
-Magdalenka- wciąż o niego walczy... jutro operacja.

Sirma

Avatar użytkownika
 
Posty: 1105
Od: Czw sty 26, 2006 18:57
Lokalizacja: Dublin

Post » Wto cze 27, 2006 18:18

Oberhexe pisze: Drzwi balkonowe zabezpieczone moskitierą aluminiową.

może trochę nie na temat, ale może znasz producenta takich aluminiowych moskitier. Pytałam sie wszędzie w okolicy, ale maja tylko jakieś delikatne, platikowe. To sie nie nadaje do powstrzymania Nina
Bolek, Tygrys, Felicjan; Czarna i Ninek za TM [']

basic

 
Posty: 1399
Od: Śro cze 08, 2005 9:24
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Wto cze 27, 2006 18:49

basic pisze:
Oberhexe pisze: Drzwi balkonowe zabezpieczone moskitierą aluminiową.

może trochę nie na temat, ale może znasz producenta takich aluminiowych moskitier. Pytałam sie wszędzie w okolicy, ale maja tylko jakieś delikatne, platikowe. To sie nie nadaje do powstrzymania Nina

Tak, ale w Krakowie. Co prawda prowadzą również sprzedaż wysyłkową, ale rzecz się rozbija o dokładne wymierzenie okna.
Tak czy siak: http://www.rol-system.com/.

Oberhexe

 
Posty: 23476
Od: Nie sie 18, 2002 21:34
Lokalizacja: Kraków

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 15 gości