Przytulanka BEZ ŁAPKI juz nie szuka nowego domu.....

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 10, 2005 13:08

No coz, moze nie jest to dom idealny, ale przynajmniej komuś bedzie na niej zależeć. Mam nadzieje, ze u pana Kazimierza nigdy nie braknie głasków i opieki dla przytulanki. :cat3:

nongie

 
Posty: 2164
Od: Nie wrz 26, 2004 14:39

Post » Pt cze 10, 2005 13:24

nongie pisze:No coz, moze nie jest to dom idealny, ale przynajmniej komuś bedzie na niej zależeć. Mam nadzieje, ze u pana Kazimierza nigdy nie braknie głasków i opieki dla przytulanki. :cat3:


to JEST dom idealny, bo p. Kazimierz z zona to bardzo oddani zwierzetom ludzie. To oni sprawili, ze na ich osiedlu karmicielki maja godziwe zycie. To oni pomagaja zalatwiac formalne sprawy zwiazane ze znecaniem sie (prokuratura, sądy) i opieka nad dziczkami. To oni nosza po osiedlu, po nocy, budki dla kotow. To oni caly swoj zarobek ze sklepu zoo (ktory maja) przeznaczaja na ratowanie kotow po wypadkach. To oni odwiedzaja regularnie schronisko i biora do siebie koty po wypadkach, bez nog, z polamanymi kregoslupami i zapewniaja im dozywocie. Przy takiej ilosci zwierzat wiadomo, ze glaskow bedzie mniej niz w domu z 1, 2 kotami, ale koty maja tam ogrodek do dyspozycji, leza bykiem w trawce, zalegaja na kanapach, maja wszystkie szczepienia, sa posterylizowane i .. kochane. Nie chcialam tylko, by ta kotka dolaczyla do i tak licznego stada, bo oni maja ogrom pracy przy swoim zwierzyncu. Trudno..... przykro mi, ze przytulanka nie znalazla domu, a p. Kazimierz ma kolejnego zwierzaka :(
Obrazek

Nika Łódź

 
Posty: 2945
Od: Pt maja 21, 2004 22:27
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 10, 2005 23:55

To moze jednak nie rezygnowac z poszukiwan:(

Lidka

 
Posty: 16220
Od: Wto lut 03, 2004 8:57
Lokalizacja: Katowice

Post » Sob cze 11, 2005 13:51

Lidka pisze:To moze jednak nie rezygnowac z poszukiwan:(


juz za pozno. P.Kazimierz zdecydowal, ze jesli kotka przez okres 2, 3 tygodni nie znajdzie domu, to ze wzgledu na dobro kotki, zostaje ona u niego. Wlasnie ten czas minal...... Kotka przez ten czas przyzwyczaila sie do nowego domu i stresem byloby zabierac ja teraz stamtad. To decyzja obecnego opiekuna, podyktowana tylko dobrem kota.
Obrazek

Nika Łódź

 
Posty: 2945
Od: Pt maja 21, 2004 22:27
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 76 gości