Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sie 30, 2007 23:09

jakby gdzies cos to pisz :wink:
BERCIK Obrazek

iza26

 
Posty: 773
Od: Czw lut 15, 2007 22:20
Lokalizacja: jedrzejow 608254344

Post » Pt sie 31, 2007 10:05

Kataklizm remontowy z lekka się nasila.. :evil:
Na moim piętrze wywalają luksfery i okno na klatce schodowej.. akurat obok mojego mieszkania.. Potem wstawią zamiast luksferów cegły i plastikowe okno.. i na dodatek rozwalają parapet zaokienny z mojego okna.. Kurz, hałas nie do wytrzymania.. :evil: I wystraszyli mi kociaste.. wszystkie oprócz Gaci pochowały się wystraszone po kątach.. :evil:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt sie 31, 2007 10:15

remonty to zło :(
niestety.

malo który kot lubi takie hałasy.
Przy naszej wymianie pionów siedziałam z 3 kotami w malusiej łazience (bo oni musieli na raz 3 pomieszczenia robić :roll:
wiercenie i piłowanie rur doprowadzało całą trójkę do zawału..

trzymajcie się dzielnie.

cortunia

 
Posty: 1390
Od: Wto lis 07, 2006 17:36
Lokalizacja: Warszawa - Tarchomin wreszcie

Post » Pt sie 31, 2007 10:22

Nie lubimy remontów. :evil: Miałam dwa lata temu remont łazienki - nigdy więcej nie zostanę z kotami na czas remontu.

Współczuję.
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Pt sie 31, 2007 10:38

Ja jeszcze po tym ogólnodomowym katakliźmie mam w planach malowanie i wymianę wykładziny.. Ale pewnie odczekam nieco..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt sie 31, 2007 10:39

o matko :strach:

i one same w domciu zostały? czy jeszcze z Tobą?
Trzeba cuś wymyślić i kupą gdzieś przewieść kociaste, z wyjątkiem Gaci...hihi

podpytaj tych panów, ile czasu będzie ten łomot na klatce ...

Ruach

 
Posty: 6908
Od: Pt sty 05, 2007 8:40
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post » Pt sie 31, 2007 10:48

Ruach pisze:o matko :strach:

i one same w domciu zostały? czy jeszcze z Tobą?
Trzeba cuś wymyślić i kupą gdzieś przewieść kociaste, z wyjątkiem Gaci...hihi

podpytaj tych panów, ile czasu będzie ten łomot na klatce ...


Ze mną będą jeszcze do poniedziałku.. urlop mi się kończy.. :evil:
A łomoty na moim piętrze chyba jutro się skończą.. może nawet dzisiaj..

A o przewiezieniu przynajmniej części będę myślała jak zabiorę się za malowanie i wymianę wykładziny.. mam zamiar to zrobić sama ewentualnie z pomocą jednej osoby.. i wtedy już nie upilnuję kociastych..

na razie przerwa śniadaniowa dla ekipy.. uff..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob wrz 01, 2007 21:59

aamms, śpisz już? 8)

Obrazek
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 01, 2007 22:03

redaf pisze:aamms, śpisz już? 8)


A skąd.. czekam na fotki.. :D
Ostatnio edytowano Sob wrz 01, 2007 23:11 przez aamms, łącznie edytowano 1 raz
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob wrz 01, 2007 23:10

Masz białego na dobranoc.

Obrazek

Obrazek

Reszta jutro, bo padam.
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 01, 2007 23:13

Dzięki..
Jednak udało się.. :1luvu:
Nie zdążył dobiec do Ciebie na mizianki.. :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob wrz 01, 2007 23:16

"wszyscy jedziemy na tym samym wózku"... mieszkanie mi się dostało, kont swój, radocha, tapety od 20 lat nie zmieniane...zdarła tapete kobita (ja) z jednej sciany, pojechała do Sopotu po Pana i Władcę i co? I ściana stoi jak stala bo Abraksas pochłania cały czas wolny i międzyczas i czas który do abraksasowego należeć nie powinien też;) nie mówiąc o tym że rejwach w domu przyzwyczaić się do nowego miejsca nie pomoże...

kociska przeżyją ino lekko przeżyją ale to się w końcu skończy i będzie spokój:)

aaaa jak reaguję na koszenie trawników pod blokiem?
bo mi od poniedziałku ekipa zacznie i cuś się obawiam że Pan i Władca z zachwytu nie padnie
:?:

pozdrowienia i miziaki dla zestresowanych :)

kamciok

 
Posty: 378
Od: Pt sie 24, 2007 15:23
Lokalizacja: Lublin

Post » Sob wrz 01, 2007 23:19

kamciok pisze:pozdrowienia i miziaki dla zestresowanych :)

Bardzo zestresowana Puchatek :wink:

Obrazek
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 02, 2007 8:38

I na dzień dobry Król Lew solo :wink:

Obrazek

I z wyremontowaną Gaciuliną

Obrazek
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 02, 2007 10:10

No egheym każdemu życzyć tak zestresowanych Kłaków :)
Piękności:)
Mój właśnie strzelił focha , heh ;)

Dzień Dobry Pani i Kiciastym :)

kamciok

 
Posty: 378
Od: Pt sie 24, 2007 15:23
Lokalizacja: Lublin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości