DO ZAMKNIĘCIAw białaczkowym domu...żyjemy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 15, 2013 15:39 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Nie trzeba być czarnowidzem,żeby wiedzieć,że jak matka młodo umarła to i jej dziecko może długo nie pożyć.Wiem na pewno,ze nie moge się denerwować...Śmierci się nie boję,bo wiem dokad pójdę...
Wierze jednak w to,że Bóg pozwoli mi odchować dzieci -nie po to mi je dał,żeby je osierocic ponownie:) Poza tym mam męża,a dzieci ojca. :) sa dziadkowie,sa tez nasze starsze dzieci jakie sie usamodzielniły.Moje koty w wiekszosci wiekowe odejdą spokojnie w swoim domu (tj moim,naszym) :) psy tez maja ponad 8 lat jeden i 7 drugi.Na szczęście mam tez Przyjaciół i Znajomych na forum ,którzy w razie czego zdrowe koty wezmą do siebie,a psami zajmie sie ktoś mi bliski.Robi na pewno zostanie w domu...co do Strzałki trudno powiedzieć
Staram sie życ tak,żeby moja śmierć nie była zaskoczeniem .Co tu "gdybać"Zwierzaki sa "w jednym segregatorze',dane kontaktowe sa,moja wola jest,co gdzie,z kim.Koty białaczkowe ,lub przewlekle chore zostały by uśpione(gdyby dom się nie znalazł),a zdrowe znalazły by inne domy...Stado mam zamknięte.Liczba zwierzaków u mnie sie zmniejsza .Takie życie jest :)
Na to nie bardzo mamy wpływ,kiedy umrzemy.Napatrzyłam się na śmierci w życiu ,na kalectwa,na cierpienie...Wszystko da się przeżyć .Wpływ mamy na to co gadamy,co komuś życzymy...co mamy w sercu i to co robimy.Jesli ktos moze zrobic cos dobrego,a nie robi,bo :nie chce,zostawia to "innym",albo na potem to jego sprawa.Moge miec wpływ teraz na to co robię ja ...tu i teraz...
BOZENAZWISNIEWA
 

Post » Śro maja 15, 2013 16:33 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Bożenko, a jeśli można chorobie zapobiec, to może warto byłoby się przebadać.
za zdrowie :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Maciuś ['], Kubuś ['], Filemon ['], Pimpuś ['], Maksiu ['], Nikitka ['], Tosia ['], Filip ['], Ina ['], Zoja ['] :( kiedyś się spotkamy
To i owo na dług u weta - viewtopic.php?f=20&t=216152

ametyst55

 
Posty: 21795
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Śro maja 15, 2013 22:31 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Scany zamówienia.
ObrazekObrazek
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.
“Człowiek, który nie ma się czego bać, to człowiek, który nie ma czego kochać.”

meg11

 
Posty: 24412
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Śro maja 15, 2013 22:34 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Bożenko, a wiesz, że ja też od kilku dni mam bóle głowy ? masakra jakaś, ciągle na proszkach bo wyrobić nie można...ale u mnie to chyba pogoda:(
jo.anna
 

Post » Czw maja 16, 2013 7:27 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

jo.anna pisze:Bożenko, a wiesz, że ja też od kilku dni mam bóle głowy ? masakra jakaś, ciągle na proszkach bo wyrobić nie można...ale u mnie to chyba pogoda:(

A ciśnienie masz dobre? Bo przy takich zmianach pogody atmosferyczne strasznie skacze, a na takie rzeczy doraźnie pomaga zjedzenie łyżeczki startej skórki z cytryny popitej szklanką wody (tylko cytrynę wcześniej trzeba dobrze wyszorować i sparzyć) - w ciągu 15-20 minut jest wrażenie, jakby beton z głowy spadał.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Czw maja 16, 2013 9:07 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Bozenko do lekarza,ale to już.Musisz zadbać o siebie,jesteś bardzo potrzebna,i ludziom i zwierzakom.

wiolka06

 
Posty: 801
Od: Nie paź 10, 2010 19:08

Post » Czw maja 16, 2013 12:52 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Witam :)
Od jakiegoś czasu czytam wiesci z białaczkowego domu i kibicuję zwierzakom.
Bożenko, Wiolka 06 ma rację. Do lekarza - ale już !
Tu i teraz masz duuużo jeszcze do zrobienia dla tych, których kochasz i którzy Ciebie kochają.
A krótkowieczność po którymś z rodziców nie jest regułą.
To bardzo madrze, że przygotowałaś się na każdą ewentualność - ale jak mawiają Francuzi - nic tak nie przedłuża życia, jak świeżo przyrządzony testament.
:ok:
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Blekitny.Irys

 
Posty: 3329
Od: Nie lut 17, 2013 11:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw maja 16, 2013 13:24 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

No nie mam czasu...ze wstydem muszę przyznać,ale zapisze się w końcu...jutro podzwonie
Czarnuszek chory...leca gile ,zaduch straszny,zbiera się na burzę.Koty tez porozkładane jak placki.Nerwa mam na te....sikuty jedne :evil: dzisiaj odkryłam elegancka kuwetę na fotelu-wyrwe te sikawki chyba..
Wczoraj mnie głowa bolała z lewej strony,dzisiaj napiernicza z prawej,az oko z orbit wychodzi,ide sobie walne kawę inaczej zasnę na stojaco...
Benia na dwór troche puściłam i robie "nanakonik"na obiad...i tak sobie zaglądam "wypompowana"co tu słychac u was
BOZENAZWISNIEWA
 

Post » Czw maja 16, 2013 13:26 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Bożenka do lekarza proszę !

barbarados

Avatar użytkownika
 
Posty: 31121
Od: Sob lip 21, 2012 18:01

Post » Czw maja 16, 2013 15:04 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

BOZENAZWISNIEWA pisze:No nie mam czasu...ze wstydem muszę przyznać,ale zapisze się w końcu...jutro podzwonie
Czarnuszek chory...leca gile ,zaduch straszny,zbiera się na burzę.Koty tez porozkładane jak placki.Nerwa mam na te....sikuty jedne :evil: dzisiaj odkryłam elegancka kuwetę na fotelu-wyrwe te sikawki chyba..
Wczoraj mnie głowa bolała z lewej strony,dzisiaj napiernicza z prawej,az oko z orbit wychodzi,ide sobie walne kawę inaczej zasnę na stojaco...
Benia na dwór troche puściłam i robie "nanakonik"na obiad...i tak sobie zaglądam "wypompowana"co tu słychac u was


Ok. jutro. Będę popędzać :)
A "sikawek" nie wyrywaj :wink: Chociaż... z lejkami to cholery jasnej można dostac...
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Blekitny.Irys

 
Posty: 3329
Od: Nie lut 17, 2013 11:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw maja 16, 2013 22:07 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

BOZENAZWISNIEWA pisze:2-mordownia w Krakowie-kilkadziesiąt zwierzat odebranych jakiejś...pi...kilka nie żyje...gdzie sa kolejne?baba ponoc ma swoje "figlie"w innych miejscach....


Zapomniałaś dodać, że najpierw prowadziła schronisko w Kłaju, pod Krakowem i tam też była mordowania. Jak ją wywalili, to założyła fundację: Ludzie pomagają zwierzętom w potrzebie ( czy jakoś podobnie). Zbierała kasę, a zwierzęta trzymała w klatkach w mieszkaniu. 6 psów nie żyło, a reszta była w stanie skrajnego wyczerpania.......:(
Wiatrusia [*] 27.09.2012 r. Kacperek [*] 02.12.2016 r.
Filemonek [*] 31.03.2017 r.

EVA2406

Avatar użytkownika
 
Posty: 7549
Od: Pt lip 27, 2007 13:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt maja 17, 2013 8:40 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

EVA2406 pisze:
BOZENAZWISNIEWA pisze:2-mordownia w Krakowie-kilkadziesiąt zwierzat odebranych jakiejś...pi...kilka nie żyje...gdzie sa kolejne?baba ponoc ma swoje "figlie"w innych miejscach....


Zapomniałaś dodać, że najpierw prowadziła schronisko w Kłaju, pod Krakowem i tam też była mordowania. Jak ją wywalili, to założyła fundację: Ludzie pomagają zwierzętom w potrzebie ( czy jakoś podobnie). Zbierała kasę, a zwierzęta trzymała w klatkach w mieszkaniu. 6 psów nie żyło, a reszta była w stanie skrajnego wyczerpania.......:(


Żeby ten babsztyl z piekła nie wyszedł.
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Blekitny.Irys

 
Posty: 3329
Od: Nie lut 17, 2013 11:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt maja 17, 2013 8:43 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Bożenko, już jest "jutro".
Niezależnie co się dzieje - umawiaj się z lekarzem. Ja nie odpuszcze i bedę truć.
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Blekitny.Irys

 
Posty: 3329
Od: Nie lut 17, 2013 11:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt maja 17, 2013 14:47 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Blekitny.Irys pisze:Bożenko, już jest "jutro".
Niezależnie co się dzieje - umawiaj się z lekarzem. Ja nie odpuszcze i bedę truć.

Pod koniec maja mam dzwionić,na razie zapisów nie ma tam gdzie chcę,ale dzisiaj już mnie głowa nie boli..
Pogoda ładna,wzięłam się za koszenie i...zepsułam kosiarkę chyba :roll: trochę pokosiłam...nie wiem cos raczka nie łączy i zła jestem...
Wczoraj miałam akcję na moim podwórku pod wieczór...miałam akurat wyjazd mieć,ale słysze :drze się jakiś kot wniebogłosy :strach: .-szczególnie jak mnie usłyszał to sie darł.No myslałam,że mam "omamy"jakies,bo co przestane gadac do meza to i kota nie słychać,zaczełam się zastanawiac,czy mi nie odbiło :oops: Pognałam najpierw do domu sprawdzic,czy jakis nie nawiał na dach i się drze...
No,ale się okazało,ze to mam własnie dobry słuch i znalazłam "toto"...na wybiegu u naszego psa,który to z miłosci do kotów nie odstępował drzewa na które wlazł(zwiał)piekny rudy kot z małym białym krawatkiem (taki dzikus,co kiedys go u mnie widziałam na tarasie z rudym moim-oba nawiały).Bez okularów to myslałam nawet ,że to mój uciekinier,więc pognałam po patrzałki....
Psa zamknełam w domu....Kot zwiał na sam czubek czeresni,tak wysoko,ze byłam przerazona. Trzeba będzie ja i tak sciać,bo moze i owoce sa ,ale nie ma jak ich zerwac-tyle co ptaki się najedza i oznacza swoje zerowisko kupolami :wink: Kot tak sie "dyndał"na tej cienkiej gałęzi,ze juz oczami wyobraźni widziałam jak spada na ten płot i nadziewa się na siatkę..i takie tam...
Długo gadałam,ciciałam,kot przestał się wydzierac jak tylko weszłam w pokrzywy i próbowałam go zawołac na dół...Ku mojemu przerażeniu kot zaczał tam "barankowac"-mało zawału nie dostałam Zszedł ledwo co do połowy drzewa....no i odetchnełam...wycofałam się ,otworzyłam wybieg...Jak wróciłam kota już nie było :)
BOZENAZWISNIEWA
 

Post » Pt maja 17, 2013 15:24 Re: w białaczkowym domu...Czarnuszek chory jest lekka popraw

Niezła akcja...
A w 'przypominanjkę" wrzuciłam sobie koniec maja :)
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Blekitny.Irys

 
Posty: 3329
Od: Nie lut 17, 2013 11:36
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kasiek1510 i 68 gości