Adopcja kota nic nie kosztuje

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
pepsi pisze:Do przewiezienia kotecka to nie taki wiklinowy koszyk jak na grzyby, tylko profesjonalny (wiklinowy) "transporter" do kotecków, zamykany a więc bez szans na ucieczkę. Ten kosz mam bo juz kota miałam, ale wiosną wyszedł i już nie wrócił
. Był to marzec więc okres kocich godów. Godziny "urzędowania" tego schroniska nijak mi nie odpowiadają bo jak już pisałam pracuję od 8 do 16. Urlopu z dnia na dzień nie dostanę, nie da rady. A może zatelefonuję tam i poproszę, żebym, mogła przyjechać po 16. W końcu im chyba też zależy żeby kot znalazł nowy domek. Mysia co o tym sądzisz???
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], MSN [Bot], Yahoo [Bot] i 88 gości