OTW6-Wraca:Kachna s.102,Pingusia s.109!POMOCY!Żuniek:(

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Nie maja 06, 2012 19:31 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Asiu, a kicia nadaje sie juz od razu na sterylke? Czy trzeba jakos podleczyc?
Obrazek

Agneska

 
Posty: 16483
Od: Wto paź 26, 2004 12:28

Post » Nie maja 06, 2012 20:05 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Zaglądam i czytam licząc na dobre wieści o Żuczku. :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
[/url]ObrazekObrazekObrazek

horacy 7

 
Posty: 6708
Od: Śro cze 02, 2010 16:01

Post » Pon maja 07, 2012 6:49 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

kciuki za Żuczka :ok: :ok: :ok:
Obrazek ObrazekObrazek

Broszka

 
Posty: 7535
Od: Śro gru 22, 2010 8:43

Post » Pon maja 07, 2012 7:50 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Kciuki za Was, za Żuczka i Innych :ok: :ok: :ok:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14240
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon maja 07, 2012 8:14 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Agneska pisze:Asiu, a kicia nadaje sie juz od razu na sterylke? Czy trzeba jakos podleczyc?

Na dzień dzisiejszy kocia wydaje się zdrowawa. Choć jak ją karmiłam to lekko wilgotny nos miała. Ale zimno było i mokra trawa.
Kocia śpi w łóżku, mruczy i udeptuje.Całą nocke przespała na podusi przy głowie córki. Woli suche niż mokre.Choć to lepsiejsze nie jest dobre.Powinnam mieć wh dla niej. Nie skorzystała z kuwety i trochę się denerwuję czy coś się nie dzieje.Chyba że znajdę coś w innym miejscu.Nie jest zainteresowana kotami. Bardzo się denerwuje płaczem męczonego Żuka. Stoi przy drzwiach i też płacze.Na tak sporego kota wydaje popiskiwania. Ma śliczny lekko spłaszczony pysiek i przepiękne bursztyny zamiast oczu.
Mam nadzieję że kocia dobrze zniesie zmiany i zabieg.

Dziś Żuka bardzo, bardzo bolało.Źle zniósł wpuszczanie pożeracza martwych tkanek. Płąkał,płakał,płakał... Potem szedł boleściwym krokiem na pufik. Nawet jeść nie chciał.
TZ polazł do czarnej by ją uspokoić. Taka jest wersja oficjalna. Bo po prawdzie dał nogę by w dobrym towarzystwie przeczekać tortury.

U posesjowej pokazał sie zabiedzony pingwin. Chyba pingwin bo białe białym nie jest. Duży ,chyba kocur. Płakał smutno jak zakiciałam ale nie podszedł za blisko.Zostawiłam więcej jedzenia. Nie wiem czy już kiedyś nie widziałam go.Ale był wtedy piękny i odpasiony. Czy może to ten od wywalonych rzeczy?!
Ostanio znika suche w dużych ilościach tam zostawiane.Posesjowa nie kala się spożywaniem takich trucizn.Ten zaraz podbiegł do ukrytego w krzakach pojemniczka. Przychodzi także wychudzony rudzielec.Dzik!
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Pon maja 07, 2012 19:58 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Czekam i czekam, zaciskam kciuki za Żuczka i kicię. W ciągu dnia wiedziałam, że jesteś w pracy a teraz może za wcześnie na zabiegi Żunia :ok: :ok: :ok:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14240
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon maja 07, 2012 20:00 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Ode mnie tez :ok: :ok: :ok:
Mały kociak szuka lokum na parę dni.

kotx2

 
Posty: 18414
Od: Wto sty 25, 2011 16:23
Lokalizacja: Zabrze

Post » Wto maja 08, 2012 7:10 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Dzień zakończony wczoraj płaczem.A dzisiejszy zaczęty tym samym. Żuka boli nawet najdelikatniejsze dotknięcie.Chłop prawdziwy z niego co to sam widok oprawcy :mrgreen: powoduje ból. Niestety zrasta mu się w środku prostnica i raczej rokowania są mocno ostrożne.Widać po kuwetce co i jak. Dziurzysko jakby mniejsze.Ale cały czas jest. Chodzi chłopaczek ufajdolony sudocremem.W gustownym kołnierzyku. Koty przywykły do jego walenia kantem.Doskonale sobie radzi Żuniek w poruszaniu sie z kołem na głowie.Nawet do krytej kuwety wchodzi sprytnie głowę przekręcając.

Żrące cuś szczypie go mocno i zaczyna wtedy podkrwawiać. Jednak wczoraj w nocnej ciszy wlazł na wyro i zrobił rzut na plecki. Kazał się głaskać po brzuniu i wymruczał swoje żale.Pierwszy raz od wielu dni. Dziś jak wychodziłam to bawił się z Julinką.

Bianka,Karmel i Rudzik wymiotują. Najbardziej martwi mnie Bianka bo na jedzenie nie przyszła. To kot co to nie obsłużysz go.Dzik.

Uszargany pingwin nie przyszedł. Ale wszystko wyjedzone co do chrupki. Złośnik z osiedla nie pojawia sie od 3 dni .Ale on tak ma.Byleby nic mu sie nie stało.
Kochaś szaleje po osiedlu i rano jego tęskne serenady słychać. Ranek niesie.Gania za każdą ofutrzoną spódniczką. Nie ważne czy panna pod nią coś ma. :roll: Napaleniec :mrgreen: .Straszy okrutnie koty.
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Wto maja 08, 2012 12:48 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Wszystkim kotkom zwłaszcza Żuczkowi w ciągu dnia też przyda się trzymanie kciuków :ok: :ok: :ok:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14240
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 08, 2012 13:01 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Żeby ten Żunio słodki już tak nie plakał :ok: :ok: :ok:
Obrazek

alab108

 
Posty: 12890
Od: Wto lis 09, 2010 22:35
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post » Wto maja 08, 2012 13:30 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

biedny Żuczek :(
kciuki za poprawę :ok: :ok: :ok:
Obrazek ObrazekObrazek

Broszka

 
Posty: 7535
Od: Śro gru 22, 2010 8:43

Post » Wto maja 08, 2012 13:55 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Broszka pisze:biedny Żuczek :(
kciuki za poprawę :ok: :ok: :ok:

Bardzo są potrzebne.Bardzo.
I za każde bardzo dziękujemy w imieniu Żuka.

Jutro mały jedzie na kontrolę.Rankiem wyruszają.
Niby jest troszkę lepiej optycznie pod ogonem. W miarę gojenia coraz wiecej nitek mu wystaje. Ale koopina jest byle jaka.
Dom wygląda jak wygląda bo np wczoraj dostał szybszego wycieku :roll: z biednej dupinki. Przy jego 36 godzinnym przesuwie pokarmu ,czasem trudno przewidzieć co spowodowało rozluźnienie. Poza tym podane wtedy pomocowe leki nie działają jak należy ileś tam godzin.Serowowanie leków stałych jest dla niego bardzo ważne.Nie ma omijanek i zapominanek. Odbija sie to na nim bardzo. Ale nie da rady tego uniknąć. Maszynami nie jesteśmy. Są i inne zwierzaki rónież potrzebujące uwagi. Cały czas uczymy się jak z nim postepować. Więcej wiedząc o jego defekcie nie jesteśmy mądrzejsi przez to.Niestety. Wiedza szkodzi. :mrgreen: Rodzi wiecej pytań i wątpliwości.
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Wto maja 08, 2012 14:32 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: Żuczkowe :1luvu:
Ciekawa jestem jak jutrzejsze oględziny u weta wypadną ,
mam nadzieję ,że dobrze. :ok: :ok: :ok: :ok: :1luvu:

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10969
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Wto maja 08, 2012 15:18 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

My potrzymamy za wizytę i zdrowie. :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: U nas tez dzisiaj weta mam nadzieję ,że będzie tym razem bardziej optymistycznie niż ostatnio. :ok:
[/url]ObrazekObrazekObrazek

horacy 7

 
Posty: 6708
Od: Śro cze 02, 2010 16:01

Post » Wto maja 08, 2012 18:21 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Nie nastawiam się na nic. Choć to chyba nie jest prawdą.
Gdybyśmy nie liczyli na cud to Żuka dawno by nie było.
Ot, takie zabezpieczenie uczuciowe z naszej strony to liczenie na nic. :roll:

Po powrocie z pracy zastałam koty w drzwiach.Witające mało przyjaźnie i wyraźnie wnerwione.Zapikałam domofonem i od razu nie weszłam.To wprost niewiarygodne bezczelstwo z mojej strony.One tyle minut pod drzwiami czekające. :mrgreen: A ja sobie pogaduszki strzelam.

Żunia nie było wśród nich. Żunio przywitał mnie siedząc na kanapie i nadstawiając niedbale pysiolka do całusków.Zagruchał.Miał uśmiech w oczach.I niecierpliwość. Dopiero za chwilkę skojarzyłam o co chodzi. Żuniek był zajęty...śledzeniem latającej pod sufitem muszki. To jego pierwsza musia na horyzoncie.Nigdy ich nie widział. Skakał z wdziękiem ,mimo satelity po meblach,ćwierkolił i zagapiając się na fruwające dziwadło wystawiał pociesznie jęzorek.Śliczny widok. Nawet wykorzystał chwilę jak się pochyliłam by czółko jego pogłaskać ,by wskoczyć mi na plecy, potem na kark a potem na głowę chciał się dostać 8O A wszystko po to by owada dorwać.Biegał długo aż zgłodniał. Po jedzeniu polazł do śpiących obok siebie Lucka i Karmela.Rozgonił towarzystwo niby się do nich przytulając i podlizując . Uwalił się w najlepszym miejscu.Czyli na nich. Karmel wyniósł się na podłogę z obrażoną miną.

Julinka, mała pokraczna Julinka zazdrosna o względy przyszła się pomziać. Nie zgonię jej bo haki wystawiła.Więc idziemy się do pieszczać.To jej czas.
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości