OTW6-Wraca:Kachna s.102,Pingusia s.109!POMOCY!Żuniek:(

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Sob maja 05, 2012 8:05 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Żuczek ,podrósł i ma siwe włosy ,optymistycznie :mrgreen: :1luvu:
fajnie :D

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10969
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Sob maja 05, 2012 10:36 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

nieustająco mocne :ok:

asia2

 
Posty: 5689
Od: Sob wrz 04, 2010 14:43

Post » Sob maja 05, 2012 12:56 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Dzielny chłopczyk z niego. :ok: :ok: :ok:
[/url]ObrazekObrazekObrazek

horacy 7

 
Posty: 6708
Od: Śro cze 02, 2010 16:01

Post » Sob maja 05, 2012 13:24 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Asiu, czytam każdy Twój post.
Kciuki mi już zdrętwiały :ok:
Obrazek

hanelka

 
Posty: 8984
Od: Nie lut 24, 2008 19:33
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 05, 2012 17:55 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Odpuściłam dzisiejszą relację.ale głowa mi odmówiła posłuszeństwa. Zanim ogarłam wszystko to już mocne południe sie zrobiło.Nawet zamówionych nerek nie odebrałam.

Koci rano nie złapałam.Nie dlatego,że nie przyszła.Ale za późno dotarłam do niej.Mimo ,że sobota mocno ludzie się kręcili.Spać cholery nie mogą czy co :roll: Mała była niespokojna .Zaparła się przed kontenerkiem.Nie chciałam jej straszyć.Ale zawsze boję się,że jak termin zabiegu bliski to koty znikną.
Za jutro proszę kciuki trzymać.

U dzikunów popłoch bo miłość Kochasia kwitnie. On rządzi i zniewala strasząc przy okazji inne.Siedzą bieduny pod samochodami trzęsąc grubymi tyłeczkami.Zeszło mi sie z rozdawaniem żarcia bo każdy pod inny stolik :wink: wlazł. Kochaś goni każdego kota co w okolicy jego kociej Julii się pojawi.Nie ważna płeć,ważne że nosi futro. Mamcia Julia zeżarła prowerę.
Bura posesjowa ma się dobrze.Ostatnio dzwoniła do mnie pani w jej sprawie.Ktoś nadał na mnie namiary mówiąc,ze ja tamtymi kotami się zajmuję. Pani zna posesjowych mieszkańców.Podobno chcą wyjechać i martwią się o kota 8O Poza tym gruba jest i zdało by się łapać.Oba podteksty dobrze zrozumiałam. Nie wezmę kota do siebie na 3 miesiące.Nie zginie i tak. Nie mieszka w domku tylko pod werandą,a żre to co ja przynoszę. Nie urodzi bo już jest dawno wspomnieniem pełnej macicznej kotki.Pani od koci tak się cieszyła,ze kocia była chora ale sama przeszła nawet silne przeziębienie. Nooo, przeszła chorobę na unidoxie. Potwierdziła,że siostra burej-piękna i odważna pingwinka została rozjechana przez samochód. Wybacz pingwiniu, nie zdążyłam [*]

W domu bez zmian. Nastka okupuje stolik pod telewizorem.Zmienia tylko boczki.Czasem siada na samym środku jak bardziej wartka akcja i z bliska w niej uczestniczy. Trudno tv pogłośnić czy w ogóle coś zadziałać bo futro zasłania czujkę.
Lucek lata już bez satelity.Prze szczęśliwy cholernik dom demoluje z Karmusiem i Biskiem. Karmuś dorywa się cichcem do nerek dzikunów mimo,że wie o swej alergii. :mrgreen: Znów mu się strupki porobiły.Julinka ,namolniak i upierdliwiec próbuje wydostać się przez okno.Ulubienica TŻ wie do kogo iść na skargę.

Żuk ,biedny Żuk. Obsmarowany sudocremem wygląda jak reklama bielucha.Dziś przy żrącym płukaniu nie płakał mocno.Może mu się podgaja.Dziura nadal zieje.Chodzi nadal w kapelutku. Odparzony mimo wszystko jest lekko bo upał nie pomaga w pielęgnacji. Coraz częściej chodzi do kuwetki.Oczki łzawią i ma lekki katarek.Bierze Baytril (?) w zastrzykach. ma do wtorku.
Apetyt dopisuje ale to mnie też martwi.Wydalanie jest za wolne i brzuniek napuchł. Brakuje mu przytulanek.Takich głowina do głowiny. satelita nie pozwala.Zdjęcie jej to wielki błąd.mały jak tylko wyczuje jej brak daje nogę.I to szybką nogę.By w miejscu mało dla nas dostępnym oddać sie rozkoszy wylizywania dziurzyska,kopytek i ogona. Próby przerwania niecnego procederu kończą się ofukaniem.
Zaraz wieczór i znów ...
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Sob maja 05, 2012 18:40 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Wieczór i kolejne męczenie kotów tak już mamy. :wink:
[/url]ObrazekObrazekObrazek

horacy 7

 
Posty: 6708
Od: Śro cze 02, 2010 16:01

Post » Sob maja 05, 2012 21:28 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Jestem! Za jutro trzymam bardzo mocne kciuki :ok: :ok: :ok: Piszesz na najtrudniejsze tematy w taki sposób, że mimo różnego nastroju muszę uśmiechnąć się pod nosem :wink:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14240
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 06, 2012 5:31 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Kciuki pomogły.Mam kociczkę.Siedzi u córki w pokoju i nawet nie płacze za mocno. Wyszłam dziś o godzinę wcześniej.Bardzo się denerwowałam. A wiecie ilu ludzi się kręci tak rano?! Jaka sensacja jest niesienie piszczącego kontenerka :mrgreen: Dawno za mną tak się nie oglądano :roll:

Melduje posłusznie,ze dziś samochwała wstała. Jestem po myciu ścian ,szafy i wszelkich podług.Koty dały wyraz swemu niezadowoleniu z czegoś tam...Komplet ten sam a zdanie inne.Już wydawało się,że spokój z laniem będzie.A od kilku dni zraszają obwicie mieszkanie. Upały albo może wyczuwają nasze poddenerwowanie?!

Żuk trwa.Jest po śniadaniu.Zaraz zastrzyk, kolejne leki i gapienie sie w otchłań.
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Nie maja 06, 2012 5:35 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Gratulacje za udane polowanie :ok: :ok: :ok: :ok:
Podlewania ścian i mycia powierzchni płaskich tak rano nie zazdoszczę :mrgreen:
Żuczkowe kciukaski :1luvu: :1luvu: :1luvu: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Ostatnio edytowano Nie maja 06, 2012 9:14 przez iwona66, łącznie edytowano 1 raz

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10969
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Nie maja 06, 2012 8:58 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

:1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
wciąż: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
ObrazekObrazek
Fiodorek <3 [*]19.11.2014

zuzzik

Avatar użytkownika
 
Posty: 7643
Od: Wto mar 16, 2010 17:04
Lokalizacja: Lublin

Post » Nie maja 06, 2012 9:37 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Asieńko zaciskam łapska za Żuczka.
U nas było ciężko.
Mila mnie poważnie nadkosztowała...
Martwię się o to co się dzieje w jej łepetynce.
Moje łapska się zagoją...

Ech, te biedne stworzonka.

Jest chłodniej. Może Żuczek poczuje się troszkę lepiej.
Oby nam zdrowiał :ok:
ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek

meksykanka

 
Posty: 6532
Od: Wto mar 08, 2011 1:13
Lokalizacja: Prawie Wa-wa

Post » Nie maja 06, 2012 10:20 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Cześć Cioteczki :1luvu:
Nieustające kciuki za Żunia i wszystkie inne nasze futerka :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Hania66

 
Posty: 4591
Od: Pt mar 10, 2006 17:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 06, 2012 13:10 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Zosiu, może Mili jednak jakieś leki podać? Pogadać z wetem.Bo ona też sie męczy.
Bardzo wam współczuje takiej sytuacji.Ale dzięki Wam Mila ma swój kąt na tej ziemi.

Łapanka to Iwonko nie była.Podeszłam i wsadziłam kocię w kontener. Koci coś z nosa leci chyba. Nie zjadła i nie załatwiła się.Ale nie jest wybitnie przestraszona. Leżałyśmy na wyrku razem i wlazła na mnie po tuptać.Uszy mega brudne ale świerzbu nie widać. Ręce lecą brudem po myciu ale bywały gorsze koty.Jest czarna więc nie muszę koloru się dopatrywać. Jeszcze czeka ją stres związany z kastracją. Odkąd FIP zabrał za grasował w 'moich" kotach boję się takich zmian bardzo.

Żuk dziś źle zniósł poranne lekowe ablucje.Płakał i wyrywał się.Bolało na zranionej duszy.Bolało umęczone ciałko.Kuwetka coraz częściej jest zaliczana.
Wczoraj Żuk po raz pierwszy lody wywąchał. Kupiłam jakieś tam i wieczorem z TŻ oboje dopełnialiśmy boczki. :mrgreen: TŻ dał mu spróbować tak na łyżeczce.Na samym koniuszku.I przepadł. Musiał mocno się wyginać by mu Żuk w szklankę nie wlazł. Każda łyżeczka była odprowadzana błagalnym wzrokiem i cichym westchnieniem.Siedział na blacie i umierał z niecierpliwości. Jak nie wytrzymywał omijania go to łapał łyzię i przyciągał do mordzi. Dostał trochę i ode mnie.Ale na prawdę trochę. Bo mu jelitka mogą nawalić i będzie "koniec świata" z pupą.

Zdrzemłam się budzona czasem lizusostwem Nastki i Julki. Boki grzał mi Lucek i karmel. Bisek dostarczał gwałtownych efektów przebudzeniowych.Postanowił się czołgista zabawić.A on biega strasznie głośno i posuwiście. Jakieś złączki od chleba znalazł.A to najlepsza zabawka.

Rozmroziłam mięso. I muszę go zrobić.Niestety, muszę :cry:
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Nie maja 06, 2012 18:36 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Z Milą jest tak (znamy się już od roku), że ma lepsze i gorsze fazy...
Jak jest spokojniejsza, to człowiek nieco odpuszcza... a tu stale trzeba być czujnym...
A dziś na przykład dostałam ataku paniki, bo nigdzie nie mogłam znaleźć Mili... Ten Czołg przebrzydły nie reaguje na żadne wołania, zresztą dźwięków nie za wiele używa... Skrócę opowieść i podam, że znalazła sobie nowe miejsce, w wiklinowym pojemniku na pościel, który znajduje się pod łóżkiem... a załadowany jest głównie książkami i mapkami, ponieważ bardzo niewygodnie się go wyciąga i jest niepraktyczny do przechowywania pościeli... Mila zawsze sypiała "na wierzchu" a tym razem...

Dostanę zawału jak nic...

Ale tu trzeba o Żuczuniu.
Asiu, tak bym chciała żeby chłopak już tak nie cierpiał.
On tak dzielnie wszystko znosi.
Niech los się odwróci.

Buziaczki dla buziaczkowego chłopaka
ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek

meksykanka

 
Posty: 6532
Od: Wto mar 08, 2011 1:13
Lokalizacja: Prawie Wa-wa

Post » Nie maja 06, 2012 19:13 Re: OTW6-Żuczek,płaczemy i trwamy :)Kciuki ciągle!

Zaglądam i trzymam kciuki za Żuka i inne kociska :ok:
[

kasumi

 
Posty: 2562
Od: Pt sty 15, 2010 23:19
Lokalizacja: Kraków Bieżanów

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości