Tz dziś ze smutkiem powiedział,a właściwie stwierdził ,że wyjątkowo trudny nam kot sie trafił.
Wyciągał poduszkę by poleżeć przed nocką. A ona brudna bo Żuk zaliczył wersalkę.
To nie jest narzekanie. My tak jak koty mamy swoje dobre dni i te mniej fajne.
Dziś mam zły dzień.Może z tego ta smęty i wątpliwości.
Życie nie odpuszcza i ciągle przypomina o swym istnieniu.
Ale juto też jest dzień.
Jeszcze tylko wypłukać Żuka i nasmarować jodyną.
Czy jest tutaj ktoś z TOZ-u?Bo to chyba pod znęcanie sie podciągnie
Może by mnie zamknął na 24
Na odpoczynek

Wszystkim Wam za kciuki dziękuję
Dziś nas odwiedził Renifer z Meksykanką.
Szkoda,że tak krótko byli
Dobrze jest pogadać z kimś kto nie dziwi się wyglądowi i zapachowi domu.
Kto zrozumie rozterki i płacze.
Koty dostały wór karmy a Żuk fundusz na leczenie tj 80zł.
Dostał także w spadku po zmarłym Maurycym [*] karmę nerkową.
Biedaczek nie zdążył jej zjeść.
Dziękujemy za wizytę i dary
