Yeti (Michaś) szczęśliwy za TM. Odszedł w DS :(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 13, 2011 18:55 Re: YETI - 3-letni kocur po kastracji, całe życie w schronisku!!

25 sierpnia 2010:
Ag_konin pisze:Nie mam dobrych wiadomości :(
Jeszcze rano było wszystko dobrze, zachowywał się normalnie, zjadł itd, a koło 13 znalazłam go prawie umierającego. Nie mógł oddychać, p dr stwierdziła, że to jakiś wstrząs, może upadł z wysokości, niewiadomo... Nie jest dobrze, jest w bardzo złym stanie. Za Yetiego też trzymajcie kciuki :cry:


Kilka dni później było już dobrze, zachowywał się normalnie i wrócił do formy
ObrazekObrazek

Ag_konin

 
Posty: 1877
Od: Pt gru 04, 2009 12:10
Lokalizacja: Konin

Post » Sob sie 13, 2011 19:00 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Ag_konin pisze:Na wątku o zapaści na pewno jest. Jutro zadzwonię do p. Bożeny i wypytam też sama.
Kamari czy Euzebiusz ma jakiś wątek?


O Euzebiuszu piszę na naszym wspólnym wątku http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=131211&start=360

Euzebio ma się świetnie, coraz rzadziej skręca w lewo, węch i słuch ma świetny, widzi, może nie całkiem jeszcze normalnie, ale widzi. Chłopaczek jest świetny, bardzo miziaty, dogaduje się z innymi kotami. Przytył, wygląda normalnie jak na kociaka przystało. Ma super charakter.
Jeszcze parę dni na witaminie B i zaczynam mu szukać domu :ok:
Obrazek
Obrazek

kamari

 
Posty: 13152
Od: Pt lip 04, 2008 6:20
Lokalizacja: Siedlce

Post » Nie sie 14, 2011 0:22 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Nie dawało spokoju to nagłe zgaśnięcie, ale w sumie Yeti/Michaś nie jest okazem zdrowia więc..
teraz po prostu cieszę się, że jeszcze pobędzie z nami - ale faktycznie, dobrze byłoby coś więcej wiedzieć nt. tego kolapsu.
Obrazek Obrazek
PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH ZNAKOW.

Rakea

Avatar użytkownika
 
Posty: 4915
Od: Śro lis 14, 2007 23:56
Lokalizacja: Praga nad Wisłą

Post » Nie sie 14, 2011 9:56 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Czytałam, to masakryczne jak z jakiegoś horroru, o kocie który miał kumpla psa i ten kot miał właśnie zapaść ale nie dawał znaku życia i go pochowano, rodzina rozpaczała a za 2 dni dzwonią sąsiedzi że kot jest u nich - pies go wykopał i zaprowadził do swojego domu, co często się zdarzał. Sąsiedzi nawet nie wiedzieli że kocio był pochowany bo często pies-kumpel gop przyprowadzał. Właściciele kota omal zawału nie dostali na widok kota który zmartwychwstał. 8O 8O 8O
Fundacja Tabby - Burasy i Spółka
https://www.facebook.com/BurasySp/

Mjeczysława Naczelnika Pszypatki
https://www.facebook.com/MjeczyslawNaczelnik/

tam jestem łapalna

Gibutkowa

 
Posty: 29640
Od: Pt wrz 04, 2009 17:23
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie sie 14, 2011 15:45 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Gibutkowa pisze:Czytałam, to masakryczne jak z jakiegoś horroru, o kocie który miał kumpla psa i ten kot miał właśnie zapaść ale nie dawał znaku życia i go pochowano, rodzina rozpaczała a za 2 dni dzwonią sąsiedzi że kot jest u nich - pies go wykopał i zaprowadził do swojego domu, co często się zdarzał. Sąsiedzi nawet nie wiedzieli że kocio był pochowany bo często pies-kumpel gop przyprowadzał. Właściciele kota omal zawału nie dostali na widok kota który zmartwychwstał. 8O 8O 8O

:strach:

Ja nigdy nie chowam kotka od razu a czekam 24 godziny i więcej, chyba czekam właśnie na zmartwychwstanie. :cry:
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 40428
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon sie 15, 2011 18:19 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Dzwoniłam i usłyszałam, że wszystko jest ok, Michać idzie jutro na badania kontrolne. Miejmy nadzieję, że to nie padaczka tylko...
ObrazekObrazek

Ag_konin

 
Posty: 1877
Od: Pt gru 04, 2009 12:10
Lokalizacja: Konin

Post » Pon sie 15, 2011 20:10 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Ag_konin pisze:Dzwoniłam i usłyszałam, że wszystko jest ok, Michać idzie jutro na badania kontrolne. Miejmy nadzieję, że to nie padaczka tylko...

Nigdy nie miałam styczności z padaczką u zwierząt :roll:
Fundacja Tabby - Burasy i Spółka
https://www.facebook.com/BurasySp/

Mjeczysława Naczelnika Pszypatki
https://www.facebook.com/MjeczyslawNaczelnik/

tam jestem łapalna

Gibutkowa

 
Posty: 29640
Od: Pt wrz 04, 2009 17:23
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sie 16, 2011 11:15 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Juz mam dostep do neta.Michas czuje sie dobrze.Ma wilczy apetyt i robi na podłogę.Wsadzam go do kuwety,ale ucieka.Upodobał sobie "sranko"w sypialni pod łózkiem, albo przed wyjsciem.Mozna wdepnac w minę :mrgreen:
Michas miał strasznego gila, dostał leki od wczoraj mu sie polepszyło.Co do zapasci moze mieć cos z serduszkiem,lub padaczke.Niestety nie uda mi sie pojechac dzisiaj do weta.Umówilismy sie w późniejszym terminie.To zależy od czasu mojego męża.Wolałabym ,zeby zbadał go lekarz w Siedlcach.Tutaj nie maja dobrego sprzetu,właściwie nie maja go wcale.Na razie trzeba go wzmocnic i rozpieścic.Tak barankuje,ze boje sie,ze na głowe z łózka zleci.To na dzisiaj tyle wieći

Co do pochowania zywcem mało brakowało...a on sobie ruszył noga i wstał. 8O
BOZENAZWISNIEWA
 

Post » Wto sie 16, 2011 14:51 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Bożenko, koty w schronisku mają kuwety wyłożone gazetami i bardzo często jest tak, że gdy idą do domów - nie chcą koprzystać z kuwety ze żwirkiem. W 99% sprawdza się następujące postępowanie - do kuwety ze żwirkiem, na wierzch, włóż trochę podartych w cienkie paski gazet. Niedużo. Wtedy wstaw do kuwety Michasia. Potem ilkość gazet można zmniejszać aż do całkowitej rezygnacji.
Życzę by się sprawdziło :ok:
Obrazek

Wolność, kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem.(Chłopcy z Placu Broni)

MISIA- 1.06.2002 - 13.12.2012. Skarbie, gadułeczko moja. Bardzo mi Ciebie brak.
MIKITKA - 03.2002 - 13.07.2015. Tak bardzo mi żal.
FELUTEK - 03.2002 - 11.10.2015. Najcudowniejszy kot terapeutyczny.
OKRUNIA - 09.2002 - 16.08.2018. Śpij, skarbie kochany.
GACEK - 03.2014 - 22.06.2019. Wierny i mądry Przyjaciel.
TYGRYNIA - 05.2002 - 16.12.2020 .Maleńki koto-piesek.

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=153652 sprawdź zanim oddasz kota!

Ja-Ba

 
Posty: 9574
Od: Pt lis 07, 2008 23:23

Post » Wto sie 16, 2011 16:09 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Ja-Ba
Na to nie wpadłam :)
BOZENAZWISNIEWA
 

Post » Śro sie 17, 2011 19:22 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Gibutkowa pisze:Zaczęło się głosowanie w KV!!!
http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.p ... 7&start=15
Fundacja Tabby - Burasy i Spółka
https://www.facebook.com/BurasySp/

Mjeczysława Naczelnika Pszypatki
https://www.facebook.com/MjeczyslawNaczelnik/

tam jestem łapalna

Gibutkowa

 
Posty: 29640
Od: Pt wrz 04, 2009 17:23
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sie 18, 2011 22:48 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

Michaś ma sie dobrze.Taki z niego luzak jest i miziak,ze az dziwne,ze nikt go nie wziął.To jest taka przylepa,ze ciagle siedzi na mnie jak leże, lub wŚród kotów na łóżku.Zaczął robic kupe pod schodami, tam mamy wielka otwarta kuwete,bo nasz Lepek niewidomy nie umie korzystac z krytej.I dobrze,ze tam robi-łatwo sprzatnac.Mam nadzieję,ze załapie w końcu.Jest jednak taki chudy i lekki ,ze wyglada na kilka miesięcy(4-5)Po kurczaku od razu ma rozwolnienie...Poza tym jak pisała Marysia, od pierwszej chwili zwiedzał jak u siebie i tak tez sie zachowuje
BOZENAZWISNIEWA
 

Post » Pt sie 19, 2011 13:49 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

no musi w końcu załapać.
nie on jeden taki w schronie niestety... fajne koty latami siedzą, w końcu białaczkę łapią i szanse maleją do zera - jemu się ostatecznie udało: pomimo choróbska nie tylko wyrwał się ze schronu ale i śmierci wywinął :wink:
ObrazekObrazekObrazek
ZAPRASZAM NA WYPRZEDAŻ U CYNAMONA I WANILII:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=134893&p=8123784#p8123784

cynamon i wanilia

 
Posty: 3580
Od: Sob maja 24, 2008 20:16
Lokalizacja: konin

Post » Nie sie 21, 2011 17:12 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

cynamon i wanilia pisze:no musi w końcu załapać.
nie on jeden taki w schronie niestety... fajne koty latami siedzą, w końcu białaczkę łapią i szanse maleją do zera - jemu się ostatecznie udało: pomimo choróbska nie tylko wyrwał się ze schronu ale i śmierci wywinął :wink:

Za zdrówko koteczka :ok: :ok: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 40428
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Nie sie 21, 2011 22:51 Re: Yeti (Michaś) już w domu! Trzymamy kciuki!

No i odkryłam nowy fach Michasia-włamywacz i złodziejaszek. :lol: :lol: :lol:
Juz wczorajszej nocy słyszałam jakies huki w kuchni-Myslałam,ze to mój synek plondruje szafki,a tu dzisiaj na oczach wszystkich-włamywacz sie ujawnił.Na dole w szafce kuchennej trzymam żarcie kocie....w pojemniku.No i raz,dwa ,trzy-Michac podskakuje i wkłada łape pod szyflade wypychajac dolne drzwiczki.Potem jak juz łapa wsadzona odchyla troche szafke i wsadza łepek,potem tułów.Kiedy juz to zrobi podskakuje w prawo razem z drzwiczkami...az sie otworza całkowicie.Potem jednym susem wyciaga dwoma łapami pojemnik,a właściwie pudło z 3 kg karmy...Wyciaga to z półki i siedzi 8O 8O 8O Na tym sie kończy , bo wieczka otworzyc nie umie :lol: :lol: :lol: Wszyscy dzisiaj pekali ze smiechu.Taki chudy ,a taki sprytny,że ho,ho.W zabawe wciaga inne koty..one siedza w pewnej odległosci i obserwuja szefa.Potem razem dopadaja pudełko... :ok:
BOZENAZWISNIEWA
 

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 84 gości