Radarek czuje się trochę lepiej, tzn, qpki są już prawie normalne ale nadal bywają wzdęcia. Niestety mamy nadżerki w pysiu.
Skończyliśmy antybiotyk.
Nadal ducha karma jest nie jadalna, tylko mokre. Na ranki w pysiu dostaje srebro koloidalne i korę wiązu, balsam szostakowskiego próbowaliśmy ale nie niestety nie przeszedł ten smak.
W najbliższym czasie chciałabym rudaska wykastrować, zrobić morfologię? i zaszczepić.
Bardzo prosiliśmy o pomoc, sami nie damy rady.
Zrobiliśmy test na białaczkę i hiv - oba wyszły NEGATYWNE! badaniom krwi już nie podołaliśmy

chciałabym to zrobić jeśli się uda przy kastracji.