

A problem z gąbkami przerabiam po kolei z każdym kotem.
Yuki jak była mała zabierała , Oskar kiedyś ukradł i rozszarpał po całym mieszkaniu gąbczastą ściereczkę ,a gąbki to już norma.
Teraz Karmel nadrabia zaległości z dzieciństwa i przechodzi okres fascynacji wodą , gąbkami i ścierkami

Widocznie gąbki mają w sobie to coś czemu koty nie mogą się oprzeć

a jak jeszcze są mokre
