Karmelek jest już u mnie cały tydzień
Zadomowił się na całego ,poznał prawie wszystkie kocie kryjówki i najlepsze miejsca
do spania .
Biedactwo musiał w swoim krótkim życiu nieraz głodować ,bo wciąż usiłuje najeść się
na zapas .Opróżnia po kolei wszystkie miseczki ,a Yuki i Oskar ustępują mu
Tylko ja ciągle martwię się czy wszystkie koty są najedzone ,czy tylko jeden
Ciekawe czy żyjąc na wolności Karmel polował na myszy

,dałam mu do zabawy futrzaną myszkę to od razu wzbudziła
wielkie zainteresowanie i usiłował ją zjeść
Nie spodziewałam się ,że to przebiegnie tak spokojnie .Yuki też już Karmelka zaakceptowała
nie bawi się z nimi ,ale często podchodzi i przyjaźnie go obwąchuje

Na razie wciąż woli obserwować zabawy chłopaków z boku.
Chciałam zrobić im wspólne zdjęcie ,ale przemieszczają się zbyt szybko,a nie śpią razem.
Jak upoluję to wstawię
