Bry bry

Piękny weekend nam się zrobił. Po czwartku zimnym okropnie nie spodziewałam się takiej pogody. Wczoraj popołudniu zrobiłyśmy ognisko z forumowymi Ulvhednin i Jo i jej koleżanka. Okazało się że przy moim osiedlu jest świetne miejsce do biwakowania. Rzeczka, staw z niesamowitymi koncertami żab, lasek. Wszystko pięć minut od mojego bloku. Bardzo fajnie upłyną czas. Ulv przyprowadziła słynną Kraksę czyli swoją psicę która jeździ na wózku. Do tej pory znałam ją z opisów Ulv bo Kraksa to pies, o którym jest co opowiadać. Świetna jest, bryka jak zdrowy pies jeśli nie bardziej. Ulv dba o to aby miała okazję się wybiegać, popracować i zmęczyć się choć o to chyba trudno bo Kraksa energii ma furę. Fajnie było ją poznać, pogłaska, porzucać patyka.
W każdym razie zrobiło się letnio, wakacyjnie, relaksowo - bardzo przyjemnie

Do tego udało się się przewalczyć trochę rzeczy w domu - dziś wieczorem zawisną wreszcie szafki w kuchni więc cieszę się bardzo bo już nie mogłam się doczekać
