Po włączeniu feliwaya z dnia na dzień znajduje coraz mniej zalanych miejsc.
Więc na pewno zadziałał, urine off chyba też.
Dziś żadnej szczochowatej plamy nie znalazłam, czyli co? mogę się już cieszyć?

Sama nie wiem ....

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
Granula pisze:ech... kot nigdy nie leje bez powodu, zawsze jakiś ma:
- a to żwirek nie ten
- a to kuweta w złym miejscu stoi
- a to żarcie dali niedobre
- a to jakiś strasznie brzydki mebel i do tego pachnie jakoś obco
- a to samotność doskwiera
- echhh i ci moi ludzie nic nie rozumieją, teraz to się wkurzyłem i idę nalać im na złośćmiau... może w końcu mnie zauważą i to wszystko co mi się nie podoba, bo jak mam inaczej do nich dotrzeć
![]()
kot ma zawsze jakiś powód, więc jeżeli wykluczyliśmy zły żwirek, miejsce, żarcie, czy chorobę - to znaczy, że chodzi o kocią psychikę, której trzeba pomóc![]()
i zaczynam się czuć jak akwizytor wciskający ludziom krople dra Bacha![]()
ale jeżeli jesteście w stanie wykluczyć wszelkie fizyczne i namacalne powody sikania kota, to znaczy, że chodzi o aspekt nienamacalnykoci nastrój
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 85 gości