wątek wsparcia dla zasikanych

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt paź 23, 2009 11:02 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

U nas zdecydowania poprawa.
Po włączeniu feliwaya z dnia na dzień znajduje coraz mniej zalanych miejsc.
Więc na pewno zadziałał, urine off chyba też.
Dziś żadnej szczochowatej plamy nie znalazłam, czyli co? mogę się już cieszyć? 8O
Sama nie wiem .... :roll:

Fredziolina

Avatar użytkownika
 
Posty: 11996
Od: Śro kwi 13, 2005 19:24

Post » Sob paź 24, 2009 18:55 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

U mnie urine off zadziałało :) Po generalnych porządkach w całym domu liczba miejsc zalewanych gwałtownie się skurczyła, pozostały tylko takie "tradycyjne" czyli kąt przy lodówce czy krawędź zlewu. Owszem, Pusiek wczoraj oblał stół, ale można to tłumaczyć opakowaniem ziołowego leku, jakie tam nieopatrznie pozostawiono i faktem,że tam akurat urine nie był używany.
Zobaczymy.
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon paź 26, 2009 17:28 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Witajcie po długiejjjjjjjjj przerwie.

Myślicie, że zazdrość kotki o swoją siostrę + poczucie podporządkowania może ją doprowadzić do zasikiwania?

Moja Lili lała w różne miejsca, szczególnie upodobała sobie dobrze wchłaniające tj. łóżka, kanapy, dywany itp. Notorycznie lała mi na łóżko, jej siostra Mia spała z nami w łóżku, ona jakoś dziwnie się temu przypatrywała, chociaż zapraszaliśmy ją do łóżka. Wydaje mi się, że ona też chciała zarezerwować dla siebie ten teren i dlatego tam lała. Od jakiegoś czasu nie sika na łóżko i śpi z nami.

Wczoraj natomiast dla mnie miarka się przebrała, moja urocza Lili naszczała na stół kuchenny!!!
Okropnie mnie to zdziwiło, ale faktem jest, że przyłapałam ją kilkakrotnie na tym, że spała na stole, potem przyłapałam Miję, więc może Lili w odwecie chciała jej pokazać, że stół należy do niej?

W skrócie, czy ktoś z Was zdecydował się już na rozdzielenie rodzeństwa ze względu na zazdrość i wynikające z tego problemy?

Bardzo kocham tego małego potwora, ale wątpię, żebym była w stanie, żyć tak jeszcze przez 20 lat.

Powiedziano mi, że ona może być dominowana przez Miję i prawdopodobnie nie akceptuje tego oraz że mogłaby przestać zasikiwać, gdyby miała własne terytorium jako jedynaczka.

Co Wy na to?
Obrazek

Siłek

 
Posty: 67
Od: Śro lis 21, 2007 22:59
Lokalizacja: Genewa

Post » Nie lis 08, 2009 18:20 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

No i własnie trochę podobna sytuacja. Nie mam siły przebić się przez całość. Czy ktoś ma patent na pampersy na kota? Kupiłam dziecięce, ale po pierwsze, trzeba wyciąć dziurę na ogon, po drugie, jeszcze szybciej zrzuca niż ja jej zakladam :evil: . Siki są wszędzie, sika jedna kotka z czterech i sikać nie przestanie, bo przyczyna tkwi w czystej nienawiści do innego kota (kocura). Boi się go i nienawidzi zarazem, leje wszędzie, gdzie on usiądzie. Mam po dwie pralki prania dziennie. Feliwey nie pomógł, dopieszczanie nie, odstraszanie gazetą nie... rozdzielić nie mam gdzie. I tak uż prawie dwa lata, liczyłam, że minie, ale nie. Tylko pampers ratuje i zarazem pisze do Ryśki o krople Bacha, Help!
Paluszek
 

Post » Nie lis 08, 2009 20:04 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

To i ja się dopiszę :wink: .
Mam 2 kotki i jedna z nich po 2 latach od mieszkania z druga , zasikiwala nam notorycznie łóżko, kanapę lub sikała do brodzika. To trwało 2 lata.
Myślałam , ze to zachowanie behawioralne i pisałam już o krople bacha do jednej z forumowych dziewczyn.
Suma summarum co się okazało. Kotka jest strasznym czyściochem i potrzebuje 2 kuwet . I te dwie kuwety co 2 dzień muszą być całkowicie wymieniane (nie piszę tu o wybieraniu , zbrylonych sików czy tez qupy), ale o całkowitej zmianie kuwety.
Pilnujemy tego bardzo i od 2 miesięcy nie było nawet siknięcia :dance: . Jestem prze szczęśliwa, ze wreszcie po 2 latach odkryłam przyczynę .
Po prostu mam niesamowitego czyściocha. :wink:

Agaaa

 
Posty: 1259
Od: Wto sty 18, 2005 17:04
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 08, 2009 20:19 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

moja mama też ma taką jedną kotkę czyścioszkę :twisted: jak raz nasika do kuwety, to drugi raz już nie wejdzie do niej, tylko nasika przed kuwetą... ostentacyjnie pokazuje swoje niezadowolenie :mrgreen:
Frędzel ...razem z nami od 22.12.2007 do 31.07.2009 (godz.9.15) ...w pamięci i sercach na zawsze [*] ['] [*]
Obrazek Obrazek

Granula

 
Posty: 2293
Od: Wto sie 28, 2007 22:15
Lokalizacja: był Kraków -> później Bielsko-Biała -> aktualnie Żory woj.śląskie

Post » Pon lis 09, 2009 0:52 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

U mnie krople Bacha nie zadziałały. Matylda boi się Cyryla i leje ostatnio na schody stae w jedno miejsce,. Jak upilnuje i wsadzę do kuwety to tam zrobi. A kiedys tak ładnie chodziła do kuwety,jakoś Cyryl jej nie przeszkadzał. Może wtedy tak jej nie gonił. Pozostale koty nic sobie z Cyryla nie robią. Odiego i Wiewiórka Matylda nie boi sie pomimo że czasem też ją pogonią, ona panicznie boi sie Cyryla.
Obrazek
Obrazek

Iburg

 
Posty: 5024
Od: Wto sty 04, 2005 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Post » Pon lis 16, 2009 20:34 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

:kotek:
Ostatnio edytowano Pon mar 22, 2010 22:10 przez La.heureuse.chatte, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

La.heureuse.chatte

 
Posty: 529
Od: Pon mar 16, 2009 18:53
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lis 17, 2009 16:44 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Granula pisze:ech... kot nigdy nie leje bez powodu, zawsze jakiś ma:
- a to żwirek nie ten
- a to kuweta w złym miejscu stoi
- a to żarcie dali niedobre
- a to jakiś strasznie brzydki mebel i do tego pachnie jakoś obco
- a to samotność doskwiera
- echhh i ci moi ludzie nic nie rozumieją, teraz to się wkurzyłem i idę nalać im na złość :twisted: miau... może w końcu mnie zauważą i to wszystko co mi się nie podoba, bo jak mam inaczej do nich dotrzeć :kotek:

kot ma zawsze jakiś powód, więc jeżeli wykluczyliśmy zły żwirek, miejsce, żarcie, czy chorobę - to znaczy, że chodzi o kocią psychikę, której trzeba pomóc :mrgreen:

i zaczynam się czuć jak akwizytor wciskający ludziom krople dra Bacha :ryk:
ale jeżeli jesteście w stanie wykluczyć wszelkie fizyczne i namacalne powody sikania kota, to znaczy, że chodzi o aspekt nienamacalny :wink: koci nastrój :kotek:

Witam ponownie!
Od czasu tej poczatkowej awantury duzo sie zmienilo.Powod natury psychicznej odpadl zaraz pobadaniu moczu. Kicia miala podwyzszone jakies tam czynniki typu leukocyty, bialko itd, itp.zaskutkowalo to 2 tygodniowa kuracja antybiotykowa bez zmiany diety. Oczywiscie od razu bo odstawieniu antybiotyku; lóżko do prania :roll: ale tym razem plandeka poszla w ruch i lapanie moczu nastapilo prosto z niej za pomoca strzykawki. Inny wet( gdyz naszej wetki nie bylo) wykryl u Kici struwienity. Teraz Kicia jest po drugiej juz kuracji, do tego bierze jeszcze antybiotyki, no i oczywiscie nie je nic innego niz Urinal. Dzisiejsze badanie moczu wykazalo lekko podwyzszone leukocyty reszta w normie. Najlepsze, że prawo Murphiego w naszym przypadku zawsze dziala; i :roll: naczej jezeli jest jakas choroba malo prawdopodobna to nasz kot na pewno bedzie ja mial i ma. wetka w badaniu posiewowym wykryla nicienie Capillara 8O spotykane w Stanach podobno, w kazdym razie ona sie z tym jeszcze nie spotkala u kotow, dla pewnosci robimy jeszcze jedno badanie w laboratorium.No i tak walczymy juz trzeci miesiac chyba.
Pozdrawiam
Obrazek

Misiu i Beri

 
Posty: 33
Od: Pt kwi 17, 2009 22:04
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lis 17, 2009 19:03 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Zamówiłam pampersy dla kota. Znalazłam specjalne dla kotów. Kizia pije krople Bacha, wygląda na kota znacznie szczęśliwszego, i prawie że z uśmiechniętą mordką leje na stół :evil: Pampersy pewnie nie pomogą, bo zedrze, ale spróbuję i doniosę...
Paluszek
 

Post » Śro sty 13, 2010 22:02 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Podrzucę :wink: Może się komuś przyda :roll:
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku

barba50

 
Posty: 5015
Od: Nie kwi 03, 2005 12:01
Lokalizacja: Czarnów k/Konstancina

Post » Czw sty 14, 2010 8:41 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

U mnie zasikanie na maksa :(
Gabi od świąt choruje na pęcherz, nie chce się wyleczyć. No mało, że z powodu nie dowaładu zawsze robiła obok kuwety, to teraqz robi wszędzie. Tzn. najczęsciej drzemie na podkładach, więc to tylko koszta upiorne, ale poza podkładami też. mocz podbarwiony krwiąMyślę o pampersach, dla niej i dla Charlisia, ale jakoś się boję, one mają tak delikatną skórkę, a jak się odparzenia porobią?

Anka

 
Posty: 17254
Od: Sob mar 08, 2003 21:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Czw sty 14, 2010 19:15 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Kupiłam pampersy. Nie sprawdziły się. Kizia ma je zaraz zdjęte. To się nadaje dla kota z niedowładem. Taki, który rączo lata po mieszkaniu, nie utrzyma ich na sobie. U mnie pomogły krople Bacha. UFF, chociaż przez jakiś czas jest lepiej!
Paluszek
 

Post » Śro sty 20, 2010 11:27 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

Cóż jestem w tym gronie... może stadium sikania Totka nie jest bardzo zaostrzone ale jednak. Sika do kuwety ale zdarza mu się i poza nią - wydaje mi się, że w ten sposób znaczy teren odwiedzany albo należący do psów, z którymi nota bene bardzo dobrze żyje. Sika na kanape w miejscu gdzie lubią leżeć psy, na ich szmaty do wycierania łap, a ostanio na posłanie w kenelówce. Poza tym od dłuższego czasu kupę robi obok kuwety - postawienie drugiej nie pomogło.
Z tego co doczytałam sprawdza się u niektórych urine off i feliway - sprawdzę i ja. Szukałam właśnie opinii na ten temat i cóż jest szansa że znajdę się w gronie tych szczęśliwców :? Będę raportować w sprawie.
Eko-Pies & Eko-Kot | Sklep internetowy dla zdrowia i szczęścia wszystkich psów i kotów - http://www.eko-pies.pl

weszka

 
Posty: 113
Od: Wto mar 20, 2007 23:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw sty 21, 2010 19:17 Re: wątek wsparcia dla zasikanych

badanie moczu i krwi oczywiscie zrobilas?

Myszka.xww

 
Posty: 28434
Od: Sob lip 20, 2002 18:09
Lokalizacja: Krakoff

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 82 gości