Moje kociska VIII.. Czarna puchata dziewczynka.. s. 98..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 20, 2009 11:50 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Aniada pisze:
aamms pisze:Persio jest niemożliwym żarłokiem..
Zjada wszystko co podleci mu pod pysia.. oczywiście to co jest jadalne..
Patrząc na niego, nie podejrzewam, że był dobrze karmiony.. :( Ma coś co miał Nikuś po przyjeździe ze schroniska - najem się na zapas, do wypęku, bo nie wiadomo kiedy znowu będzie i czy jak w ogóle będzie to czy dla mnie wystarczy.. :?


Jak Pola i Misio po przyjeździe z tej, żal się Boże, hodowli. Pola po miesiącu przestała się najadać na zapas. Brzuszek czasem miała tak duży, że trzeba było porządnie masować, by nadążała z wypróżnianiem.

U mnie w tej chwili jest to samo ,zaczęłam dawać mniejsze porcje ale 5 razy dziennie bo się obawiałam że w którymś momencie po prostu pękną 8O 8O

kasiunia773

 
Posty: 1902
Od: Nie sty 11, 2009 18:55
Lokalizacja: Heppenheim Niemcy

Post » Pt paź 23, 2009 8:36 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Nowy się rozkręca.. :twisted:
Widać, że w poprzednim stadzie pełnił rolę przywódczą.. i teraz chciałby podobnie..
Na razie usiłuje rozstawiać po kątach moje footra.. głównie panienki.. panowie natomiast są wrogami, bo stanowią konkurencję..
Biedak zapomniał albo nie zauważył, że już nie musi startować w zawodach na najsilniejszego kocura.. :twisted:
Szczotki i grzebienia nie znosi nadal i małe są widoki na to, żeby szybko polubił.. :(

Za to Bazyl już całkiem złagodniał.. :1luvu: Wczoraj nawet zechciał przyjść do mnie na kanapę na mizianki.. :1luvu:
Jeśli chodzi o jego miłość do czesania, to przechodzi samego siebie.. teraz nawet ja nie mogę się spokojnie uczesać, bo kocisko niecierpliwie czeka na swoją kolej..
No i, szczególnie rano, mam podwójne czesanie - siebie i moje puchate czernidło, które aż mruczy i zamyka oczy z lubością, pod dotnięciem, nie zawsze delikatnym, kłującej szczotki.. 8O :twisted: :1luvu:

Może uda mi się w weekend trochę pofocić kociaste..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt paź 23, 2009 12:44 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Zazdroszczę tego czesania. Moje - owszem, lubią - wyłącznie po pleckach :twisted: Podejrzewam, że puchate draństwo zakosiło, wyniosło gdzieś i w szarym kącie ukryło najważniejszą szczotkę, bo nigdzie, ale to nigdzie znaleźć jej nie mogę. :evil:
Aniada
 

Post » Pt paź 23, 2009 14:59 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Aniada, że jest jedno footro, które trochę lubi czesanie, to jeszcze nie znaczy, że masz czego zazdrościć..
Misiek od samego początku nie znosi, chociaż nie gryzie.. ale wije się jak piskorz i ciężko go utrzymać..
Bijoux warczy na szczotkę i na mnie..
O Myszcze (arlekinie) już pisałam..
Embiśka wyrywa się i wrzeszczy tak, że chyba u sąsiadów ją słychać..
Nikuś po prostu wali pazurami bez ostrzeżenia..
A Feluś mnie ostatnio nieco pogryzł..

Jesteś pewna, że jest czego zazdrościć? :twisted:

A w ogóle to smętnie się zrobiło..
Tu już widać, że idzie ziiimno i zima.. :crying:

Obrazek

I już po sezonie.. :(
Jak nie ma parasoli (których zresztą nie kocham za bardzo), to znaczy, że już za chwilę listopad, potem zaraz choinka i święta.. A potem już tylko czekanie na wiosnę..
Oraz na kolejne parasole, na które i tak wszyscy będą narzekać.. :twisted:

Ale zanim zrobi się całkiem mokro, szaro, smutno i brzydko, to zobaczcie jeszcze odrobinę złotej jesieni..

Obrazek
http://www.kazimierzdolny.org/foto/profile.php?uid=5
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt paź 23, 2009 15:57 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Chyba to okropnie niskie ciśnienie podziałało również na kociaste..
Prawie wszystkie śpią..
Myszek tylko postanowił pokazać mi, że wcale nie jest taki groźny, jakim chciał się wydawać jeszcze rano..
łaził dookoła, robił ósemki, miział się do ręki..
Skoro zobaczyłam, że ma taki ugodowo-przymilny nastrój, to podstępnie zwabiłam go do łazienki, gdzie pozwolił wyczyścić sobie oczka i dał się wyczesać.. 8O
Nadal grzebień obrotowy nie znajduje uznania ale szczotka do wyczesywania martwych włosów już tak.. nawet się nieco powyginał przy tym czesaniu.. :D
A o niskim ciśnieniu, które sprawiło, że kociaste pospały się martwym bykiem, napisałam specjalnie pod adresem Bazyla, który nawet nie drgnął i nie przyleciał czekać na swoją kolej czesania.. mimo, że jeszcze przy okazji dorwałam Bijoux i też porządnie potraktowałam do szczotką.. przy akompaniamencie niezłego warczenia..
Ale za to mi spuchaciały oba.. Aż przyjemnie popatrzeć..
Bijoux nieco bardziej, bo ma sporo dłuższe futerko..
Ale i Myszek przestał mieć pozlepiane farfocle.. :1luvu:
Idę pofocić puchate..

A Bazyl śpi nadal.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt paź 23, 2009 21:04 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

aamms pisze:Misiek od samego początku nie znosi, chociaż nie gryzie.. ale wije się jak piskorz i ciężko go utrzymać..


No to całkiem jak mój Misio i Jożik. Obydwa wiją się, wykręcają, choć nie drapią i nie gryzą. Jożik pokrzykuje "ne! neee!, nnnneee!!", a Misio popłakuje tak, że czuję się jak oprawca.
Pola chwyta dłoń pazurkami i ciągnie ją sobie do pyszczka, po czym dziarsko:
a) gryzie
b) wylizuje ugryzione miejsce
Za diabła nie wiem, czy ona tak bardzo nie lubi czesania, czy może się ze mną bawi. 8O
Aniada
 

Post » Pt paź 23, 2009 22:27 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Obiecane fotki..
Na razie tylko Myszki (specjalnie dla Małgosi)..

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

oraz ofutrzonego Bijoux..

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob paź 24, 2009 22:31 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Dobrze, że on został zabrany z tej "produkcji".

mięta

 
Posty: 1131
Od: Pt sty 09, 2009 23:20
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob paź 24, 2009 23:30 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

mięta pisze:Dobrze, że on został zabrany z tej "produkcji".


On tak, ale tam został jeszcze jeden kocur, którego nie odda..
Młodszy i najprawdopodobniej też z rodowodem..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie paź 25, 2009 22:47 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

aamms pisze:
mięta pisze:Dobrze, że on został zabrany z tej "produkcji".


On tak, ale tam został jeszcze jeden kocur, którego nie odda..
Młodszy i najprawdopodobniej też z rodowodem..


Kurde no ! :evil: Ciekawe czy Stowarzyszenia Kotów Rasowych mają coś na takie postępowanie w swoich przepisach.To znaczy , ciekawi mnie czy jakoś jest unormowany wiek rozrodczy dla kotów hodowlanych i czy to się kontroluje . Hym...zapytam chyba Szury, Ona ma hodowlę.

mięta

 
Posty: 1131
Od: Pt sty 09, 2009 23:20
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie paź 25, 2009 23:35 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

mięta pisze:
aamms pisze:
mięta pisze:Dobrze, że on został zabrany z tej "produkcji".


On tak, ale tam został jeszcze jeden kocur, którego nie odda..
Młodszy i najprawdopodobniej też z rodowodem..


Kurde no ! :evil: Ciekawe czy Stowarzyszenia Kotów Rasowych mają coś na takie postępowanie w swoich przepisach.To znaczy , ciekawi mnie czy jakoś jest unormowany wiek rozrodczy dla kotów hodowlanych i czy to się kontroluje . Hym...zapytam chyba Szury, Ona ma hodowlę.


Jeśli hodowca jest zrzeszony w którymś klubie/związku, to musi się stosować do przepisów klubowych/związkowych..
Jak się nie stosuje, to ponosi straszną karę - wywalają go z klubu..
i wtedy już można mu tylko nagwizdać.. :evil:
A klub umywa ręce, bo przecież hodowca nie jest w klubie..

tu masz najlepszy przykład: viewtopic.php?f=10&t=86978
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie paź 25, 2009 23:44 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Kocury w hodowli kryją do 7, góra 8 lat. I to nie wszystkie. Następnie są kastrowane i mogą dbać już tylko o urodę i pelne brzusio. Wiele osob wystawia kastraty. Ja też.
A czy wiadomo z jakiej hodowli jest ten drugi kocur?

Zaraz przeczytam cały watek. Ale będą kłopoty z czesaniem. Bo jeśli strzygli go, a nie czesali to on boi sie tej szczotki i grzebienie. Być może ktoś robił to na siłę sprawiając mu ból.

Ja swoje maluchy przyzwyczajam do czesania od 1 miesiąca ich życia.
Obrazek
PRAWDZIWE NEVY NIE MAJĄ W RODOWODZIE SOMALIJCZYKÓW!!!

NASZ WĄT: viewtopic.php?f=1&t=145040&start=780

Szura-najmysi mama

 
Posty: 10072
Od: Pon sty 22, 2007 19:46
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon paź 26, 2009 14:25 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Znalazłam Wasz ostatni wątek i ja :ok:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14240
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto paź 27, 2009 20:39 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

Bijoux zaszczepiony..
MłodaWetka go nie poznała.. 8)
Waży teraz 5,5 kg i przypomina ofutrzoną kanapę..
Jutro umawiam się na oerację oka..

Bazyl idzie jutro na szczepienie..
Ma już wyznaczony termin zabiegu na 10 listopada..

Nowy coraz bardziej miziasty..
Chociaż nadal wygląda jak siedem nieszczęść.. :(
Ale jakiś mniej chudy się robi.. :D

Wygląda na to, że z Farcikiem już w porządku - jutro sprawdzimy kiedy można go wreszcie doszczepić..

Daisy jeszcze zasmarkana.. :(

No i moje największe dzisiaj zwycięstwo - prawie wyczesałam podwozie Felusiowi.. 8)
Szkielet z niego straszny.. chociaż nadal pełen si, werwy i energii.. i nadal dysponuje potężnym miaukiem przy awanturach o jedzenie.. to znaczy awanturuje się, że za wolno mu nakładam pożywienie na miseczkę..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro paź 28, 2009 11:56 Re: Moje kociska.. cz. VIII.. PER d02 na DT.. s. 6..

aamms pisze:Bijoux zaszczepiony..
MłodaWetka go nie poznała.. 8)
Waży teraz 5,5 kg i przypomina ofutrzoną kanapę..
Jutro umawiam się na operację oka..




Jest termin operacji: 12 listopada godz. 9:15..
Mamy się stawić z badaniami krwi i głodnym koteckiem..
Nie wiem jak Bijoux to zniesie.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 127 gości