właśnie zauważyłam że bannerek Kaja wrócił z "giganta"
i gdzie to się szwędało tyle czasu
muszę go sobie zapisać w razie, gdyby miała się powtórzyć awaria serwera
zastanawiam sie czy mam coś nowego do pokazania...
ale chyba nic nowego sie u nas nie dzieje
dzien jak co dzień

oglądałam zdjęcia Kaja z przed choroby...
taki zupełnie inny piesek
taki sprawny, zwinny, figura jak u posągu, mocny, silny, przystojny
teraz taka klucha, która "się trzyma", ale widać że wiele wycierpiał...
ogladając zdjęcia z najgorszego okresu, teraz się nie dziwię, dlaczego ludzie mówili, że nic z tego nie będzie... że nam sie nie uda...
ale udało

i teraz to ludzie się dziwią
pozdrawiamy
A. +Paranoje
(Kokcinek zawsze najpierw leci by przywitać sie z Kajem, potem można z całą inną resztą
)