TYTEKwiecznygilarz - nasze smutaskowo -dzięki że jesteście.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto maja 05, 2009 20:15

kaja888 pisze:dzisiaj kilkakrotnie kontaktowałam się z ZUS-em byłam wręcz namolna, rozmawiałam najpierw z naczelnikiem, a potem dotarłam do osoby, która bezposrednio zajmuje się sprawą renty Grzegorza. Renta została już przyznana przez lekarza orzecznika, ale niestety zabrakło wniosku o wznowienie renty, o czym Dorcia dowiedziała sie dopiero wczoraj. Niestety ZUS nie ma w zwyczaju informować o tym, mało tego powiedzieli mi, że oni nie wiedzieli, czy Grzegorz chce otrzymywać rentę (nóż w kieszeni się otwiera) i nie wiedzieli, że Grzegorz nie ma za co żyć. Rentę mogą przyznać od momentu złożenia wniosku o wznowienie, na co mają 30 dni. Udało mi się ubłagać pana i ma sprawą zająć się na cito, będę sprawę monitować, będę tam dzwonić jutro i pojutrze, żeby sprawy nie odwlekali.
Poproszę numer konta, tylko pieniążki mogę przesłać dopiero po 8 maja, ale to już niedługo

no ale o co Ci chodzi przecież bogaty chory też się zdarza
my żyjemy z choroba ok 7 lat. TZ musi mieć robione elastyczne opatrunki na całe podudzia
na jeden opatrunek na jedną noge potrzebuje 2 bandaże elastyczne- ok 4 zł sztuka i dwie gazy- jedna ok 2 zł
robi 3 razy dziennie co daje dzienne złużycie: 12 bandaży i 12 gaz- koszt 72 zł dziennie :!: :!:
do tego oczywiście potrzebne są masci i płyny
mimo tego ze on potrzebuje elastycznych bandaży nie dostanie ich w ramach refundacji- bo takowych na liscie nie ma
gazy są refundowane jak najpierw sobie je kupisz to oni ew zwróca ich koszt
niestety koszty te sa ponad nasze zdolności finansowe dlatego bandaże musi prać- czego nie powinien
maści- dopiero po 6 latach choroby dowiedzieliśmy sie jak załatwić robione za darmo
taka jest choroba po Polsku- niestety, dlatego nauczona naszymi doświadczeniami współczuję szczerze ze kolejna osoba musi to przechodzić

bazylica

 
Posty: 3351
Od: Wto mar 03, 2009 0:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto maja 05, 2009 20:21

zadałam im to pytanie, który chory składa wniosek wyłącznie po to żeby się dowiedzieć jak renta mu przysługuje, ale nie będzie jej pobierał - kompletnie tego nie rozumiem. Muszę dokładnie postudiować przepisy o ZUS, bo zupełnie nie rozumiem toku ich myślenia

kaja888

 
Posty: 3510
Od: Pon wrz 29, 2008 21:03
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 05, 2009 20:23

Kaja nikt nie rozumie zusu. Ale jesteś wielka, że dotarłaś do konkretnej osoby. Pozostaje wierzyć, że szybko załatwią sprawe.
Nataniel lat 12:)

Alina1971

 
Posty: 12757
Od: Sob maja 21, 2005 17:33
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój/Śląsk

Post » Wto maja 05, 2009 20:24

kaja888 pisze:zadałam im to pytanie, który chory składa wniosek wyłącznie po to żeby się dowiedzieć jak renta mu przysługuje, ale nie będzie jej pobierał - kompletnie tego nie rozumiem. Muszę dokładnie postudiować przepisy o ZUS, bo zupełnie nie rozumiem toku ich myślenia

życie nad tym stracisz a i tak nie zrozumiesz- nikt tego nie rozumie

bazylica

 
Posty: 3351
Od: Wto mar 03, 2009 0:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto maja 05, 2009 20:40

pan z ZUS-u przejął się sprawą i mam nadzieję, że załatwi szybko tak jak obiecał, będę go nękać codziennie :)

kaja888

 
Posty: 3510
Od: Pon wrz 29, 2008 21:03
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 05, 2009 21:09

Dorciu mało piszę na forum ale cały czas jestem myślami i modlitwą z Wami
Wierzę , że zaświeci jeszcze słońce .


xandra poproszę o numer konta

madziabrau

 
Posty: 308
Od: Nie sty 27, 2008 14:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Wto maja 05, 2009 22:02

A co u Grzegorza? nic nie wiemy :( , czy zjadł rosołek?

kaja888

 
Posty: 3510
Od: Pon wrz 29, 2008 21:03
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 05, 2009 22:23

wiem, że coś zjadł, tylko w sumie to mam z wiesci :(
nasze Obrazek potwory ;) + Fela i Frania na DS

pilne! Jajek i Dodek szukają dobrego Domu :)

xandra

 
Posty: 11042
Od: Nie paź 31, 2004 21:31
Lokalizacja: Warszawa, Bielany

Post » Wto maja 05, 2009 22:27

przepraszam że 105 stron nie bardzo mam siłe czytać czy mozecie w paru zdaniach napisać na co choruje??

bazylica

 
Posty: 3351
Od: Wto mar 03, 2009 0:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto maja 05, 2009 22:37

rak
chemia
teraz jest w hospicjum

to w duuuzym skrócie :(
nasze Obrazek potwory ;) + Fela i Frania na DS

pilne! Jajek i Dodek szukają dobrego Domu :)

xandra

 
Posty: 11042
Od: Nie paź 31, 2004 21:31
Lokalizacja: Warszawa, Bielany

Post » Wto maja 05, 2009 23:01

Dzięki
Biedny człowiek :(

bazylica

 
Posty: 3351
Od: Wto mar 03, 2009 0:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 06, 2009 8:11

Dorotka wróciła wczoraj do domu, ale była tak zmęczona, że ledwo mówiła :(
dziś rano miała gotować rosołek i do Grzesia..
ObrazekObrazekObrazek

sherina

 
Posty: 7472
Od: Pt kwi 18, 2008 19:45
Lokalizacja: Wołomin

Post » Śro maja 06, 2009 8:21

:ok:
Obrazek

Ruach

 
Posty: 6908
Od: Pt sty 05, 2007 8:40
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post » Śro maja 06, 2009 8:24

Grześ spokojny ,nic go nie boli ,niestety musi brac sterydy które w jakimś stopniu utrzymują go przy życiu a co za tym idzie zwiększa się cukrzyca...jest ciągle sprawdzany pod kontem cukru i dostaje insulinę.

zjadł rosołek ,nie dużo ,szklankę ale zjadł ,podobno dwie małe kanapki też zjadł...chce spać i tyle .
Mogę być przy nim 24 na dobę ale on się denerwuje ,bo się ruszam ,bo się odzywam ,bo pytam...a on chce spać..w szpitalu ciągle o cos prosił ,przełóż nogę ,podnieść nogę ,ułóż ,przesuń ,a tu nic ,reguluje łóżkiem i nic byle miał spokój :cry:

za to panowie mają ze mnie wyręke ,podnosze ,przesuwam podaje ,trzymam ..porozmawiam im tego brakuje.

wróciłam około 22 do domu ,tak strasznie zmęczona ,nie umiałam mówic normalnie...gdyby ktoś słuchał mógłby pomyśleć że pijana lub naćpana,nawet nogi mi się zbuntowały :cry:

tyle miesięcy w napięciu ,lęku ,stresie ,wszystkie te noce nie przespane to chyba zaczeło wychodzić... :cry:

wstałam i jestem zmęczona ,ale zaraz szykuje jakieś picie ,rosołek ...i jadę.

kochane tak bardzo wam dziękuje za waszą obecność ,oferowaną pomoc ,cierpliwość ...

rozmawiałam z dr. wczoraj Grześ ma najgorszego raka z możliwych próbowała stłumić mój wyrzut sumienia ,mój ból że nie jest z nami w domu ....tłumaczyła że prawdopodobnie Grześ ma przerzuty do mózgu i tylko szpital lub hospicjum jest w stanie poradzić sobie z ta chorobą....ale to jak mówienie niewidomemu o barwach...

dzwoniłam do ZUS mam dzwonić za pół godziny.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43978
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 06, 2009 8:28

modle sie o siły dla Ciebie, Dorotko................ :oops:
Obrazek

Ruach

 
Posty: 6908
Od: Pt sty 05, 2007 8:40
Lokalizacja: Warszawa Grochów

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue i 114 gości