Moje kociska VI.. cztery lata na miau.. s. 97..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sty 23, 2009 12:12

aamms pisze:
A, i jeszcze jedno.. po wczorajszym czesaniu Dyszki, tak mi się myli z Juniorkiem, że teraz muszę popatrzeć na pysie, żeby je odróżnić.. :twisted:



To dobrze, że Furia poszła do mnie, bo jakby jeszcze ona koło nich stała to być miała kocie trojaczki, bo ona przeciez identyczna z tamtymi (przynajmniej po twoich zdjeciach tak to wyglada). :D


A my się w środę ciachłyśmy wreszcie i okazało się, że było duże ropomacicze już :cry: . Miała być robiona w grudniu ale mi się rozchorowała i brała antybiotyki, pewnie one troche wstrzymały postępowanie choroby, ale dobrze, że już po wszystkim. Ale gdyby nie domek nowy, który koniecznie chce kicie jak najszybciej, bo córka wyjeżdza i chce ją jeszcze pomiziać, to pewnie bysmy z tym dalej czekali jeszcze. :oops: A nie było żadych objawów, tylko rujki nie było i teraz juz wiemy dlaczego.
19.11.10 - Tosia (*) - kocie dziecko, któremu los dał tak mało czasu
26.08.11 - Czikita (*) moja pierwsza kocia miłość - przyszła, zabrała moje serce i odeszła tak szybko
14.12.12 - Felciu (*) zawsze będziesz z nami
26.04.14 - Papaja (*) najsłodsza strachliwa królewna, takiej już nie będzie
31.07.17 - Rudolf (*) moja najukochańsza kocia pierdoła

AgaPap

 
Posty: 8937
Od: Pt sie 31, 2007 6:49
Lokalizacja: Katowice i trochę Świdnica

Post » Pt sty 23, 2009 12:44

dobrze że już wszystko ok.


Aniu, ja dziś wieczorkiem również służę pomocą :)
Obrazek
Obrazek

Kasia_S

 
Posty: 2620
Od: Pon wrz 18, 2006 15:08
Lokalizacja: Warszawa- Ochota

Post » Pt sty 23, 2009 22:31

Cholera.. czy one nigdy nie pozwolą mi się ponudzić? :roll:

Embiśce rujka przeszła.. za to Kasia walnęła pawia-giganta składającego się z żarcia i bezoarów.. i odmówiła zjedzenia kolacji..
Napiła się tylko sporo wody..
Pasty odkłaczającej też nie chciała..
Siedzi teraz przy monitorze i smętnie patrzy w przestrzeń.. :(

Jak jutro nie zje śniadania, to lecę do weta..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt sty 23, 2009 22:36

Ważne, żeby był qupal. Ja pastę posypuję kocimiętką, wtedy jest zjadana. Ostatecznie można nabrać na palec i wepchnąć do pyszczka.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 15250
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt sty 23, 2009 22:41

mziel52 pisze:Ważne, żeby był qupal.


Na szczęście był..

Ale i tak coś jest nie halo.. z żarcia w ilościach słusznych i w tempie błyskawicznym, tak nagle przestawić się na post.. to trochę niepokojące..
Mam nadzieję, że to tylko reakcja po pawiku..
Ale pewna nie jestem.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt sty 23, 2009 23:02

Może jednak kłaki siedzą głębiej w żołądku i trzeba im pomóc się przemieścić...
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 15250
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob sty 24, 2009 9:05

Dzisiaj już z Kasią wszystko w porządku..
Kuwetka zaliczona wzorowo, śniadanko zjedzone w podwójnej ilości..
uff..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 24, 2009 9:17

uff uff

może jednak jest zakłaczona?
Obrazek
Obrazek

Kasia_S

 
Posty: 2620
Od: Pon wrz 18, 2006 15:08
Lokalizacja: Warszawa- Ochota

Post » Sob sty 24, 2009 22:23

Jak się ma Kasia teraz?

Basiao

 
Posty: 718
Od: Śro lip 13, 2005 5:00
Lokalizacja: Zabrze

Post » Sob sty 24, 2009 22:27

Basiao pisze:Jak się ma Kasia teraz?


Kuwetkujący, najzdrowszy na świecie żarłok.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 24, 2009 22:28

Basiu, a jak wygląda sytuacja z Maszką?
Mam wrażenie, że niedługo powinnaś ją odbierać? :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 24, 2009 22:40

No to ufff, że Kasia tylko Cie nastraszyła!

Masz PW :)

Basiao

 
Posty: 718
Od: Śro lip 13, 2005 5:00
Lokalizacja: Zabrze

Post » Sob sty 24, 2009 22:55

Basia, odpisuję na bieżąco.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sty 25, 2009 18:20

Kociaste w porządku, Embiska znowu jest małym kociakiem, który rozrabia z Puchatkiem..
Kasia ok, reszta jak zwykle..
Tylko duża znowu złapała jakiegoś wirusa.. :(
Gorączka i totalne osłabienie.. Myslałam, że sobie poradzę przez dzisiejszy dzień ale nic z tego.. jutro znowu lekarz i to tym razem do domu bo mnie nawet z łóżka trudno się wstaje.. :crying:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sty 25, 2009 19:56

Biedna Ania koffana.... Trzymam kciuki za zdrówko! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Obrazek

Ciri

Avatar użytkownika
 
Posty: 2907
Od: Sob gru 11, 2004 12:40
Lokalizacja: Wielkopolska

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Lifter, zuza i 56 gości