Gadżetka - dalej problem - sika Gadżet. :-/

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt gru 05, 2008 23:43

Uprzejmie donoszę, że maleńka Gagunia zrobiła właśnie drugie sioo tego wieczoru do kuwety! :mrgreen:
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob gru 06, 2008 0:55

A oto historia wieczornej toalety moich kochanych dziewczynek! :D
Gadunia wskoczyła na kanapę, gdzie spała Niunienka i zaczęła się myć :). Niunia też parę razy liznęła łapki, warknęła, ale nie uciekła! Odwróciła się dupką do Gaguni, zwinęła w kłębuszek i spała dalej :D
Jezuuu, może to przełom??? :roll:

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob gru 06, 2008 10:22

Słuchajcie, gdzie w Krakowie zanosić kocie sioo do analizy? Czy do zwykłego analityka, czy do jakiejś kociej lecznicy?
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 06, 2008 11:20

Arsnova, my zaraz wybieramy sie do wetki, to zapytam.
Ja, gdybym złapała, wiozłabym na Brodowicza - tam ponoć mają niezłe laboratorium, bo sama lecznica to rzeźnia.

PS - moje dziewczynki od rana uganiają się za sobą :D. Niunieńka stroszy ogonek, syczy na Gagunię, ale podłapała zabawę! :wink:
I chyba zaczęło jej się to podobać! :lol:
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob gru 06, 2008 11:55

Ulla pisze:PS - moje dziewczynki od rana uganiają się za sobą :D. Niunieńka stroszy ogonek, syczy na Gagunię, ale podłapała zabawę! :wink:
I chyba zaczęło jej się to podobać! :lol:


:dance: :dance: :dance:
O, jakie dobre wiadomości z rana! :D

A siuśki najlepiej dać do takiego labu, który jest akurat czynny - nie powinny dłużej niż 2 godziny leżeć po złapaniu (i to najlepiej w lodówce).
Lab na Brodowicza jest czynny od 15.30 do 18.00, a to zazwyczaj nie te godziny, kiedy kocisko się wysikuje, a my jesteśmy w domu. Można dać do ludzkiego labu jako mocz ludzki, wiem, że lab na Św. Katarzyny dobrze bada, a koło Was to Sylwka powinna znać jakiś namiar.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Sob gru 06, 2008 11:58

mi też wet (ten na Rusznikarskiej, ponoć dobry) doradził ludzki lab (np. koło nas, Ulla, jest lab na Siemaszki). Tylko wtedy będą mieli te wszystkie normy procentowe ludzkie, a nie kocie... czy to nie problem?
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 06, 2008 13:05

Wróciłyśmy od wetki :). Gagunia waży 2,15 kg! Wielka z niej już dziewczynka :D.
Maleńka bez problemu łyknęła tabletkę odrobaczającą (Cestal) - teraz mamy obserwować kupkę i ewentualne wymioty. Jeśli wszystko będzie w porządku, za tydzień szczepienie Gaguni.
Uszka też w porządku, ale mam nadal je czyścić i podawać maść - i w ogóle z maleńką wszystko ok! :D
Co do jej sikusiania po pościeli, ciężko wetce było się do tego odnieść. Wg niej, problem jest zapewne natury behawioralnej (badała Niunieńkę przed adopcją Gaguni), ale sioo warto byłoby zbadać.
Przeraziła mnie ilość, jaką należy złapać 8O . By zrobić wszystkie niezbędne badania, wypadałoby zanieść do labu ok. 200 ml sioo! 8O 8O
Nie wiem, czy taka ilość jest w ogóle osiągalna?? 8O :(.
Ale będę próbować... :?
Twierdzi też, że maleńka nadawałaby się już do sterylizacji, a po sterylce tego typu historie powinny ustać. Raczej nie podejrzewa u niej rujki, ale zaleca odizolowanie maleńkiej od miejsc, gdzie upatrzyła sobie miejsce na toaletę.

Arsnova, lab, który poleca, to na Siemaszki - ludzki, ale wyniki kocie korespondują z ludzkimi, więc nie ma problemu. Nie znała godzin otwarcia, ale zaraz to sprawdzę na necie. Powiedziała też, że mocz nadaje się do analizy do 6 godz. od momentu złapania.

No i tyle wieści póki co :). A dziewczynki nadal robią ku sobie podchody, Niunieńka chyba trochę mniej syczy i goni maleńką :D Nadal nie wiem, czy złośliwie, czy dla zabawy, ale chyba jest coraz bardziej nią zainteresowana... :wink:
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob gru 06, 2008 13:28

Arsnova, poniżej namiary na lab na Siemaszki :)

Pracownia analityczna dla dzieci i dorosłych

tel.: 0 12 634 44 44
adres: 31-207, Kraków, ks. Siemaszki 39a

strona: www.medyczneanalizy.pl

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 7:30-18
sobota: 9-11

PS - a co się dzieje z Saniszonkiem? 8O Ma jakieś problemy? :(
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob gru 06, 2008 13:49

Jeśli nie liczyć potężnego pawia, jakiego dziś puściła, to na razie odpukać wszystko ok. Pytam, bo rutynowo się te badania robi, chyba co pół roku...
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 06, 2008 16:23

Ło matko jedyna !
Chwilę mnie tu u Was nie było i takie dramaty przegapiłam !
Zajętam była dokoceniem za pomocą AGrafki i czasu nie miałam na inne tematy z forum...a tu takie rzeczy 8O 8O 8O !!!
Kciuki trzymam, aby te najświeższe kocie zabawy wywietrzyły im z główek te wcześniejsze wyczyny !
I Ulla: kciuki też za Twoją wytrzymałość na stresy !
Koto-kaś
Obrazek

ogrodniczka65

 
Posty: 692
Od: Śro paź 25, 2006 12:27
Lokalizacja: Biały Kościół

Post » Sob gru 06, 2008 19:31

Masz dziewuszki więc ludzko lab jest OK. Gdybyś miała niekastrowanego kawalera to trzeba by było uważać. Raz u weta rozmawiałam z panią która oddała takie sio jako mocz małej córki. Została wezwana "na dywanik" bo w siuśkach były plemniki :wink: . Oddawałam mocz mojego Zenka na Siemaszki. Wcale nie musi go być dużo. Kot nie wysika 200ml bo pije na dobę mniej niż 100. Może wetka mówiła o 20ml. Czasem zanosiłam naprawdę niewiele i było ok.

Sylwka

 
Posty: 6983
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 06, 2008 20:36

Ulla, a sikanie malutkiej przypadkiem nie jest z powodu żwirku? U nas miała zwykły bentonit (Benek) - może CBE+ jej nie pasuje?
Poza zamykaniem sypialni na czas Twojej nieobecności i na noc trzeba ją obserwować np. po obudzeniu, czy nie chodzi po domu (ze szczególnym uzwględnieniem łóżka, kanapy, foteli itp.) w poszukiwaniu miejsca alternatywnego. ;-)
Kot szukający miejsca na kibelek zachowuje się dość charakterystycznie - chodzi, węszy, zastanawia się, czasem zaczyna grzebać. I wtedy pokazywać dzieciakowi, gdzie jest toaleta: jak trzeba, to zanieść do kuwety (czasem wystarczy zawołać) pogrzebać w żwirku, pochwalić za wejście do kuwetki, nagrodzić na wysikanie się tam gdzie należy.


Ulla pisze: A dziewczynki nadal robią ku sobie podchody, Niunieńka chyba trochę mniej syczy i goni maleńką :D Nadal nie wiem, czy złośliwie, czy dla zabawy, ale chyba jest coraz bardziej nią zainteresowana... :wink:


"Złośliwie" na pewno nie. Zawsze początki zawierania znajomości u kotów wyglądają trochę jak walka. Czasem bardzo długo koty bawią się ,równocześnie warcząc i sycząc. To nie jest groźne. Ot, taki rytuał. ;-)
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Sob gru 06, 2008 23:29

No to chyba mam piękny prezent na Mikołaja, bo między dziewuszkami coraz lepiej :D
Kilka razy dzisiaj goniły się, Niunia tak jakby mniej spięta i nie widać już takiego strasznego załamania w jej ślepkach. Nie pachnie też już zestresowanym kotkiem :D.
Jadły też koło siebie i starsze maleństwo nawet nie warczało! :D
Ale clou programu mam właśnie w tej chwili, od jakiejś godziny :D. Niuniunia ułożyła się w fotelu Gaguni, ta chwilkę pochodziła obok i niewiele zastanawiając się, wskoczyła i ułożyła się obok! :1luvu: .
Niuniunia warknęła, powąchała maleńką, ale nie uciekła. Gagunia wymościła się obok niej i zasnęła :love:
I tak moje kochane panieneczki śpią sobie od jakiejś godziny 8O .
Pańcia oczywiście od razu złapała za aparat, by uwiecznić tę historyczną chwilę :)

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob gru 06, 2008 23:31

Wow. I żyli długo i szczęśliwie :love:

Sylwka

 
Posty: 6983
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 06, 2008 23:35

No normalnie napatrzeć się nie mogę! :D :D :D
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości