Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 17, 2008 19:59

Nie musi być widać. Mogą być martwe robaki w jelitach.Vadee, nie zamartwiaj się. Ona tak dzisiaj? To uspokój się.
Zobaczymy, co do jutra będzie.
Kciuki są!
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Śro wrz 17, 2008 20:06

Nie bój sie, my tu wszyscy jesteśmy z wami. Przeciesz ty jesteś dzielna dziewczynka a twój koci maluszek jest silny, żywotny i nie ma czasu na choroby. Jeśli tylko mogę ci w czymś pomóc to jestem do twojej dyspozycji (ja mam czasu dostatecznie dużo)

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Śro wrz 17, 2008 20:08

kalair pisze:Nie musi być widać. Mogą być martwe robaki w jelitach.Vadee, nie zamartwiaj się. Ona tak dzisiaj? To uspokój się.
Zobaczymy, co do jutra będzie.
Kciuki są!

pewnie, mogą być w jelitach, ale bez qpki się tego nie sprawdzi :( chociaż będziemy oczywiście próbować coś złapać :( wetka powiedziała też, że jak chociaz trochę się poprawi małej, będziemy ją powolusieńku odrobaczać.
mała na szczęście jest energiczna (chociaż większość dnia oczywiście śpi), całkiem przytomna itp.
po przymusowym karmieniu conv. z glukozą (2ml!) obrażona myje sobie pysia (caaaała w jedzeniu).

kochana wetka specjalnie dla nas przyjedzie jutro wcześniej i zadzwoni, jak tylko będzie w okolicy. pojedzie też do hurtowni po jakiś dobry środek na odporność.

a teraz ze mną rozmawia, moja słodka, kochana Minióweczka ...

efreja pisze:Nie bój sie, my tu wszyscy jesteśmy z wami. Przeciesz ty jesteś dzielna dziewczynka a twój koci maluszek jest silny, żywotny i nie ma czasu na choroby. Jeśli tylko mogę ci w czymś pomóc to jestem do twojej dyspozycji (ja mam czasu dostatecznie dużo)

dziękuję Ci bardzo, Ewo :oops:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 20:11

Będzie ok! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Śro wrz 17, 2008 20:14

vadee pisze:no więc wg mojej cierpliwej wetki, gdyby to były robale, widać by coś było w qpce albo wymiotach, chociaż mam łapać qpkę, jeśli cokolwiek się da i od razu sprawdzimy. wg niej jest to jednak jakiś wirus, możliwe, że przyniesiony razem z Rudzią (dobrze, że ona się trzyma!) i trzeba to zaatakować odpornościowo. teraz mam dokarmiać małą convalescence'm z glukozą co 4 godziny + echinacea raz dziennie, jutro dalej kroplówki i antybiotyk.


strasznie się boję :crying:

jeśli zeżwirkowana kupka to trzeba żwirek zetrzeć z wierzchu :), ja jechałam do labu z małą ilością niefajnej kupy, ale wypłakałam sobie zrobienie badania i to na cito... acha kup sobie w aptece pojemniczki na kał (koło 50 gr), one mają taka łopatkę i wygodniej...

u moich to były robale, potwierdzone badaniem i u Tycieńki[*] nie było żadnego stwora w kupalu, czy wymiotach...
nie chce mi się kolejny raz tego pisać, więc jak masz chęć to przeczytaj o mojej walce z robalami...
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=78 ... sc&start=0

i trzymam :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

będzie dobrze, nie płacz [ikonka przytulająca]
Etyka szacunku dla życia nakazuje nam wszystkim poszukiwać sposobności, by za tyle zła, wyrządzonego zwierzętom przez ludzi, pośpieszyć im z jakąkolwiek pomocą. Albert Schweitzer
Jeśli komuś zalegam z płatnością, bądź wysyłką proszę o pw.
Rózne różności.

hydra_pl

 
Posty: 3466
Od: Nie cze 08, 2008 8:16
Lokalizacja: to ja wiem że w Łodzi, ale na jakim morzu?

Post » Śro wrz 17, 2008 20:20

Hydro, będę się bardzo starała coś złapać. Wiem, że koty nienawidzą karmienia na siłę, ale trudno, najwyżej przestanie mnie kochać ;)

Kasa to wyjątkowo nie problem, zarabiam jak nigdy w swoim ubogim studenckim życiu, więc jeśli coś złapię, to jak dla mnie mogą sprawdzać nawet, czy to napewno kot, czy może pies, byle się dało ją zdiagnozować i wyleczyć :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 20:25

Nie wiem jakie masz zalecenia na karmienie, ale Tyciulca mi karmili w lecznicy 2 ml co 2 godziny do pyśka.
Będzie dobrze, małą jest silna, odzywiona, więc będzie miaął więcej sił na walkę z tym co ją zaatakowało...
I ja się nie uipieram, że to robale, po prostu już mam taką schizę na tym punkcie, że hej...
Etyka szacunku dla życia nakazuje nam wszystkim poszukiwać sposobności, by za tyle zła, wyrządzonego zwierzętom przez ludzi, pośpieszyć im z jakąkolwiek pomocą. Albert Schweitzer
Jeśli komuś zalegam z płatnością, bądź wysyłką proszę o pw.
Rózne różności.

hydra_pl

 
Posty: 3466
Od: Nie cze 08, 2008 8:16
Lokalizacja: to ja wiem że w Łodzi, ale na jakim morzu?

Post » Śro wrz 17, 2008 20:30

hydra_pl pisze:Nie wiem jakie masz zalecenia na karmienie, ale Tyciulca mi karmili w lecznicy 2 ml co 2 godziny do pyśka.
Będzie dobrze, małą jest silna, odzywiona, więc będzie miaął więcej sił na walkę z tym co ją zaatakowało...
I ja się nie uipieram, że to robale, po prostu już mam taką schizę na tym punkcie, że hej...

ja mam ją karmić co 4 godziny - ile się da...
a tego typu schizy rozumiem doskonale, wierz mi :(


Rudzia grzeje maluszka, który - cały pozlepiany jedzeniem - wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy (prawie jak kiedyś Śnieżka, jak się cała wylizała podawaną dopyszczkowo parafiną, a potem przeczołgała w kurzu za szafą - podejrzewam, że gdyby Mysza ją wtedy zobaczyła, odebrałaby mi prawa rodzicielskie :lol: ), ale już jej nie będę dodatkowo stresować czyszczeniem, nastolatki się tym zajmą ;)

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 20:33

a pewnie, że wyczyszczą... swoją droga nigdzie nie jest napisane, że bycie brudnym od jedzenia jest passe, może to taki objaw luksusu :twisted:
Ja codziennie podczytuję, więc prosze mi tu pisać, żebym się nie musiała martwić :twisted:
i jeszcze trochę kciuków
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Etyka szacunku dla życia nakazuje nam wszystkim poszukiwać sposobności, by za tyle zła, wyrządzonego zwierzętom przez ludzi, pośpieszyć im z jakąkolwiek pomocą. Albert Schweitzer
Jeśli komuś zalegam z płatnością, bądź wysyłką proszę o pw.
Rózne różności.

hydra_pl

 
Posty: 3466
Od: Nie cze 08, 2008 8:16
Lokalizacja: to ja wiem że w Łodzi, ale na jakim morzu?

Post » Śro wrz 17, 2008 20:38

hydra_pl pisze:a pewnie, że wyczyszczą... swoją droga nigdzie nie jest napisane, że bycie brudnym od jedzenia jest passe, może to taki objaw luksusu :twisted:
Ja codziennie podczytuję, więc prosze mi tu pisać, żebym się nie musiała martwić :twisted:
i jeszcze trochę kciuków
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

napewno będę, tylko Wy mnie trzymacie przy życiu, bo Tż jak mnie widzi, się odgraża, że jak mam się tak ciągle stresować i zamartwiać, to już nigdy nie weźmiemy ani 1 kota :roll:

także Wasze rady, zainteresowanie i wsparcie są dla mnie na wagę złota, dziękuję Obrazek

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 20:59

po 12 h w pracy nie mam sily czytac dokladnie wszystkiego, ale trzymam kciuki za miniowke i wierze, ze bedzie dobrze. :) nie denerwuj sie tak abrdzo, dzieci czasem choruja :)
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Śro wrz 17, 2008 21:49

hydra_pl pisze:u moich to były robale, potwierdzone badaniem i u Tycieńki[*] nie było żadnego stwora w kupalu, czy wymiotach...
niestety potwierdzam
bywa, ze nic nigdzie nie widać a na sekcji całe jelita robali są
prawie zawsze mocno zarobaczony kot wymiotue robalami lub prawie zawsze wydala je z kupą i prawie zawsze to wychodzi w badaniu

jak wiadomo prawie robi różnicę ;)
praktyka czasami bywa inna od teorii

ale oby to był jakiś jesienny wirus
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Śro wrz 17, 2008 22:10

oby :(
2 posiłek wylądował na podłodze, mam nadzieję, że cokolwiek chociaż jednak się przyjęło...

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 6:54

Hallo Vadee! Jak malutka dzisiaj?
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Czw wrz 18, 2008 7:51

Calutką noc wymiotowała, co mw. 2 godziny, nie zmrużyłam oka... starałam się ją karmić po każdych wymiotach, więc mam nadzieję, że coś jednak przeszło dalej.

Dziewczyny, czy robale lub/i parvo może wyjść w badaniu np. krwi, skoro nie ma qpki?

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 54 gości