Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 16, 2008 19:10

Agul-la, a czym podpadł Reksiu?

ps: Już po kąpieli, czyli spanie na siedząco :lol:
ObrazekObrazek
Obrazek

i kocia wystawa:
ObrazekObrazek

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto wrz 16, 2008 19:21

Moje też się pchają do brodzika. Woda jest the best! :wink:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Wto wrz 16, 2008 19:23

kalair pisze:Moje też się pchają do brodzika. Woda jest the best! :wink:

a dopiero co pisałam, że pogardziły kąpielą :twisted:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto wrz 16, 2008 19:34

vadee pisze:
kalair pisze:Moje też się pchają do brodzika. Woda jest the best! :wink:

a dopiero co pisałam, że pogardziły kąpielą :twisted:

One muszą same,a nie na siłę! :twisted:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Wto wrz 16, 2008 19:40

reks podpadl brakiem szacunku dla TZ :twisted: ja mam bardzo neurotycznego psa. :D praktycznie z calej rodziny kocha tylko mnie, a odkad zaczal chorowac to juz w ogole przestal sie na innych ogladac. jak TZ sie wprowadzil to musial psa od nowa ustawiac, bo tak jak go akceptowal jako dochodzacego tak nie chcial uznac jako lokatora :D teraz ciezko mu zaakceptowac koty i bardzo przezywa to wszystko co sie dzieje wokol niego :?
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Śro wrz 17, 2008 6:44

Obrazek :wink:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Śro wrz 17, 2008 7:01

Martwię się o Maleństwo :crying:
wczoraj się zaczęło od braku apetytu, całą noc wymiotowała śliną, śniadania nie tknęła - nawet convalescence'a :crying:
a wetka otwarta dziś od 10 :( martwię się :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 7:54

moze cos malenstwu zaszkodzilo?cos z jedzonka?takie maluchy sa wrazliwe bardzo. to na pewno nic powaznego.
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Śro wrz 17, 2008 8:06

vadee pisze:Martwię się o Maleństwo :crying:
wczoraj się zaczęło od braku apetytu, całą noc wymiotowała śliną, śniadania nie tknęła - nawet convalescence'a :crying:
a wetka otwarta dziś od 10 :( martwię się :(
nie możesz do wetki zadzwonić? Na pewno by w takiej sytuacji wcześniej przyszła!!!

hihi

 
Posty: 784
Od: Pt sie 22, 2008 6:39

Post » Śro wrz 17, 2008 8:19

agul-la pisze:moze cos malenstwu zaszkodzilo?cos z jedzonka?takie maluchy sa wrazliwe bardzo. to na pewno nic powaznego.

nie mam pojęcia :(
Może to jakieś robale? Dopiero dziś szłyśmy na 1. odrobaczanie? :(

hihi pisze:nie możesz do wetki zadzwonić? Na pewno by w takiej sytuacji wcześniej przyszła!!!

pewnie tak, ale dopiero skończyłam poranne korki, więc i tak bym dużo wcześniej nie dała rady przyjść :(

Miniówka tak poza tym jest w formie, szaleje itp., no ale ja już zawału dostaję, od razu mi sie przypomina Miodziowa historia :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 8:36

vadee pisze:
agul-la pisze:moze cos malenstwu zaszkodzilo?cos z jedzonka?takie maluchy sa wrazliwe bardzo. to na pewno nic powaznego.

nie mam pojęcia :(
Może to jakieś robale? Dopiero dziś szłyśmy na 1. odrobaczanie? :(

hihi pisze:nie możesz do wetki zadzwonić? Na pewno by w takiej sytuacji wcześniej przyszła!!!

pewnie tak, ale dopiero skończyłam poranne korki, więc i tak bym dużo wcześniej nie dała rady przyjść :(

Miniówka tak poza tym jest w formie, szaleje itp., no ale ja już zawału dostaję, od razu mi sie przypomina Miodziowa historia :(
Nie dostawaj zawału, tylko się szykuj do weta! Za 30minut będzie przyjmował!

hihi

 
Posty: 784
Od: Pt sie 22, 2008 6:39

Post » Śro wrz 17, 2008 8:39

Vadee, u Miniówki mogą to być robale ale równie dobrze mogła nałykać się sierści i gdzieś jej zalega. One przecież wzajemnie się wylizują a u takiego maluszka dużo nie trzeba. Zapytaj weta czy można jej podać jakąś pastę odkłaczającą lub rozpuszczającą kulki włosowe. Pozostałym kotom tez dobrze jest podać czasem tę pastę.

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Śro wrz 17, 2008 8:48

Kciuki za zdrowie Maleństwa :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Śro wrz 17, 2008 8:52

hihi pisze:Nie dostawaj zawału, tylko się szykuj do weta! Za 30minut będzie przyjmował!

no już się wybieramy :(

efreja pisze:Vadee, u Miniówki mogą to być robale ale równie dobrze mogła nałykać się sierści i gdzieś jej zalega. One przecież wzajemnie się wylizują a u takiego maluszka dużo nie trzeba. Zapytaj weta czy można jej podać jakąś pastę odkłaczającą lub rozpuszczającą kulki włosowe. Pozostałym kotom tez dobrze jest podać czasem tę pastę.

myślałam o kłaczku, tylko nie widziałam nic w tej ślinie :( trochę gerbera, a potem już ślinka sama :( a o paste się spytam, to bardzo dobry pomysł, zostało mi jeszcze trochę po Śnieżkowych przebojach brzuszkowych...


normalnie bym się aż tak nie przejmowała, ale to takie małe, że się boję, że byle co może jej zaszkodzić bardzo, nie zajmowałam się nigdy podobnym kluskiem biednym miniaturowym :?

PS: Efreju - pozdrowienia od Rudencji :D niedobra kota pakuje sie moim kotolubnym uczniom na kolana podczas zajęć i zaczyna mruczeć :roll: oczywiście wszyscy są w niej strasznie zakochani :lol:
To się nazywa profesjonalizm, co? :roll: ale jak sami chcą... :lol:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 9:58

Miniówka ma trochę gorączki, dostała zastrzyk i kroplówkę :crying: :crying:
ma jakąś infekcję pokarmową, wieczorem nas czeka 2 kroplówka i jeszcze jutro mamy zajrzeć :crying:
mam teraz ją obserwować, uważać na żółć w wymiotach i biegunkę (zwłaszcza krwistą), bo mogłoby to świadczyć o kocim tyfusie :crying: Co prawda wetka uważa, że w takim wypadku by miała bardzo wysoką gorączkę, biegunkę i by się lała przez ręce, a nie darła i wiła podczas kłucia (zresztą wieczorem też się bawiła) ale i tak już jestem przerażona, bo się naczytałam o tym strasznych rzeczy :cry: nie mogę stracić następnego kotka :cry:

teraz mi przysypia na brzuchu, jest wyraźnie chłodniejsza, ale i tak... koszmar jakiś :(

a Śnieżka kochana od razu wylizała maleństwu pokłuty karczek, moje cudowne dziewczyny :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pibon i 62 gości