Moje kociska VI.. cztery lata na miau.. s. 97..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sie 10, 2008 19:35

Ja też pamiętam początki Misi i gratuluję zostania teściową...

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Nie sie 10, 2008 19:39

aamms pisze:Czuję się całkiem normalnie.. :D
Chociaż wczoraj obie z Anką ryczałyśmy w Pałacu Ślubów.. Ze wzruszenia.. :oops: Całą ceremonię zaliczyłam w ciemnych okularach, a mojemu deziecku makijaż rozmazał się całkowicie.. :twisted:

Aamms- gratuluje 8)
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Nie sie 10, 2008 20:46

I ja gratuluję, a przy tym łączę się z Tobą w kwestii krwi rozlanej, bo i moja ręka zostałą fachowo rozorana przez nowy nabytek. Zostałam w ten sposób powiadomiona przez Sofi, że wycinania kudłów z pupy i ogona to ona sobie nie życzy. Potem ociekającą krwia rękę władowałam jeszcze w skórzaną rękawiczkę i odziana w zimową kurtkę dla zabezpieczenia ramion zaczęłam ganiać za liliową emerytką :twisted: . Zabezpieczenie okazało się dobre, ale że natura wyposażyła mnie w jedną parę ramion, z wycinania nici, bo jakoś tak mi się nie udało zsynchronizować trzymania rozszalałej diablicy, jej kudłów i nożyczek. Jako jedyny żywiciel trzech kotów i własnej rodzicielki, świadoma ciążacych na mnie obowiązków, pierwszy raz w życiu skapitulowałam wobec persiego oporu i mam zamiar jutro zadzwonić do kociej fryzjerki. Dodam jeszcze, że po całej akcji Sofi władowała mi się sapiąc z satysfakcji na kolana... po tym jak już pozbawiła Duffy części futra :evil: . Rany, Aniu, toż przy Twoim stadku to cud prawdziwy, żeś dożyła mniej więcej w całości chwili zostania teściową :D .

allegra

 
Posty: 134
Od: Śro sty 23, 2008 19:58
Lokalizacja: Katowice

Post » Nie sie 10, 2008 21:12

Allegra, ja Rychowi po ostatniej krótkiej chorobie przez 2 miesiace wycinałam kołtuny ... wczoraj wyrwałam ostatniego :roll:
Nie ma lekko z emerytami i persim jadem :wink:
Też jestem poorana ...
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 27189
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Nie sie 10, 2008 21:58

Dzięki za gratulacje i życzenia..
przekazałam najbardziej zainteresowanym..
Dziękują wszystkim.. :D

A to mała fotka z wczoraj..

Obrazek
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sie 10, 2008 22:09

Panna Młoda śliczna :lol:
Szkoda, że Mamuśka za okularami się schowała 8)
Obrazek

Każda przykrość nas dotyka, tylko niektóre szczególnie.

Amika6

Avatar użytkownika
 
Posty: 10614
Od: Śro sty 24, 2007 18:48
Lokalizacja: Chełm (Lubelskie)

Post » Pon sie 11, 2008 8:50

Mamusia za okularami, żeby nie było widać rozmazanej tapety.. :twisted:

Dzieciaki pojechały odpoczywać po trudach uroczystości zaślubin a mnie spadło na głowę dokarmianie dwóch kociastych.. mieszkających na drugim końcu miasta.. :strach:

Moje kociaste w porządku, poza Bonikiem, który nie wiedzieć od czego, nabawił się biegunki.. :(
Za chwile lecę z nim do lecznicy..
Długo spokój nie potrwał.. :?

A!, Maszka je, pije, korzysta z kuwetki i nadal lubi miejscówkę za kanapą..
Dzisiaj na mnie nie fuczała.. ale to pewnie dlatego, że wyjadła wszystkie chrupki i wymyśliła, że jednak pozwoli mi spokojnie postawić pełną miseczkę.. :twisted: w związku z tym ręce mam całe.. :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 11, 2008 10:14

Aniu fajowa fotka.Gratulacje teściowo :lol: :wink:

J.O

 
Posty: 175
Od: Czw cze 21, 2007 12:11
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post » Pon sie 11, 2008 11:38

Avian pisze:Allegra, ja Rychowi po ostatniej krótkiej chorobie przez 2 miesiace wycinałam kołtuny ... wczoraj wyrwałam ostatniego :roll:
Nie ma lekko z emerytami i persim jadem :wink:
Też jestem poorana ...


ja Sahare ( bo tylko z nią muszę walczyć przy czesaniu ) ofryzowałam na lwice i musze powiedzieć , że jak na razie obie jesteśmy ze zmiany zadowolone - jej nie jest gorąco w upały a ja nie muszę walczyć z jej pazurkami i ząbkami , bo pozostałą resztę daje sobie czesać bez większych ataków na moja rękę , więc skórzana rękawica poszła odpocząć do czasu aż futerko nie odrośnie :twisted:
Obrazek Obrazek

sawanka1

 
Posty: 4261
Od: Pon paź 29, 2007 10:31
Lokalizacja: Gliwice ...

Post » Pon sie 11, 2008 14:34

Ciekawe co będzie jak wreszcie Maszka pozwoli do siebie podejść ze szczotką.. :?

Bonik już po wizycie u MłodejWetki..
Ma pokłutą doopkę, mam przegłodzić kicia do wieczora, wieczorem też jedzonko w nieprzesadnych ilościach..
A za trzy dni na komtrolę..
Na razie biegunka się zatrzymała.. a biedny miś chodzi i szuka chrupek.. :twisted:

No i wieści z ostatniej chwili - Syjamka z Palucha właśnie jedzie do truzkawki.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 11, 2008 14:45

Aniu gratuluję - ślicznie obie wyglądacie
Obrazek

dalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17361
Od: Nie maja 09, 2004 16:08
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon sie 11, 2008 20:17

Aniu, ja także przyłączam się do gratulacji.
I wiesz, sama chciałabym mieć taka teściową. Nie masz może syna na wydaniu? :roll: :oops:

Bardzo przepraszam za moją córcię, i za jej fruwające pazurzyska. Ale wiem, że ona się do Ciebie w końcu przekona:) i to pewnie wkrótce:)

A u mnie... hmmm, kupiłam dziś zestaw garnków, zacznę się wreszcie normalnie odżywiać bo na kanapkach długo nie pociągnę 8) :lol:
A w pracy- całkiem fajnie, pomijając, że mi od tygodnia biurko organizuja i coś im to nie wychodzi....

Pozdrowienia dla Ciebie i buziaczki dla kociastych!

Basiao

 
Posty: 718
Od: Śro lip 13, 2005 5:00
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pon sie 11, 2008 22:12

aamms pisze:Ciekawe co będzie jak wreszcie Maszka pozwoli do siebie podejść ze szczotką.. :?

Bonik już po wizycie u MłodejWetki..
Ma pokłutą doopkę, mam przegłodzić kicia do wieczora, wieczorem też jedzonko w nieprzesadnych ilościach..
A za trzy dni na komtrolę..
Na razie biegunka się zatrzymała.. a biedny miś chodzi i szuka chrupek.. :twisted:

No i wieści z ostatniej chwili - Syjamka z Palucha właśnie jedzie do truzkawki.. :D

i aż nie moge wytrzymać, żeby nie napisać (a nie wiem gdzie).
Amelia - tak ją nazwałyśmy, jest niedoopisania! W ogóle nie jest przestraszona, tuli się do czego może, jak ją zawołamy "cici" ;) to zaraz biegnie do człowieka. Nie spodziewałysmy się, że jest taka wielkaa, ale w sumie kochanego ciałka nigdy za wiele ;) Jest przepiękna i cieszymy się, że w końcu jest z nami :) a i pozwole sobie wkleić pare zdjęć. na razie biedna ma futerko posklejane i brzydkie, jak to ze schroniska :roll:
Obrazek Obrazek Obrazek

i jeszcze raz serdecznie dziekujemy aamms :):*

truzkawka

 
Posty: 90
Od: Pon cze 16, 2008 20:42
Lokalizacja: Konin

Post » Pon sie 11, 2008 22:27

Niech będzie waszą radością...na pewno zagada Was na śmierć :lol: śliczna jest, czekoladowa...

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Pon sie 11, 2008 22:30

truzkawka pisze:
aamms pisze:Ciekawe co będzie jak wreszcie Maszka pozwoli do siebie podejść ze szczotką.. :?

Bonik już po wizycie u MłodejWetki..
Ma pokłutą doopkę, mam przegłodzić kicia do wieczora, wieczorem też jedzonko w nieprzesadnych ilościach..
A za trzy dni na komtrolę..
Na razie biegunka się zatrzymała.. a biedny miś chodzi i szuka chrupek.. :twisted:

No i wieści z ostatniej chwili - Syjamka z Palucha właśnie jedzie do truzkawki.. :D

i aż nie moge wytrzymać, żeby nie napisać (a nie wiem gdzie).
Amelia - tak ją nazwałyśmy, jest niedoopisania! W ogóle nie jest przestraszona, tuli się do czego może, jak ją zawołamy "cici" ;) to zaraz biegnie do człowieka. Nie spodziewałysmy się, że jest taka wielkaa, ale w sumie kochanego ciałka nigdy za wiele ;) Jest przepiękna i cieszymy się, że w końcu jest z nami :) a i pozwole sobie wkleić pare zdjęć. na razie biedna ma futerko posklejane i brzydkie, jak to ze schroniska :roll:
Obrazek Obrazek Obrazek

i jeszcze raz serdecznie dziekujemy aamms :):*


No nareszcie.. :D
Bardzo się cieszę, że w końcu się udało ją zabrać z Palucha..
I cieszę się, że dojechałyście szczęśliwie.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marmotka, Paula05 i 83 gości