Dzięki Liwio za otwarcie mi mojej mózgownicy i oczu

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
Tinka07 pisze:Pstrygo,
odwołuję to, że w Europie powstały jakieś fabryki. Chyba Amerykanie nawet nie mieliby takiej szansy, bo rynek europejski zdominowany jest przez macierzyste koncerny. Chciałam właściwie napisać ”możliwe, że”, ale wtedy tak jakoś mi to uciekło, chyba pod wpływem niepotwierdzonych info Nordstjerny. Z tego, co zdążyłam się dowiedzieć, w Czechach jest tylko główny importer na Europę. PETR MACICH - GENERAL DIRECTOR. http://www.pet-servis.com/en/
No widzisz, cholera, dziś zabawiłam się w prawdziwego detektywa, a właściwie wcale nie miałam takiego zamiaru![]()
Prawdą jest jednak, że dla Europy produkuje się trochę inaczej, ale jak, tego mój "detektywistyczny" nos nie wyczułTrzeba byłoby mieć oba produkty, jeden przeznaczony dla rynku amerykańskiego, drugi dla europejskiego, i je porównać.
Wszystko wynika z przepisów UE, wprowadzonych z dniem 31.10.2005 r., które są zupełnie bez sensu, bo tylko pogarszają czytelność etykiet i zabraniają też mieszania do karmy pewnych bakterii, pobudzających pracę jelit, stosowanych w karmach amerykańskich. Europejskie koncerny zacierają sobie ręce, bo nie muszą już wyszczególniać pojedynczo pewnych składników. Ruszył więc pełną parą na rynku europejskim Big Buissens.
Na niemieckich forach było na ten temat w ostatnich latach wiele dyskusji. W Niemczech są dwa, może trzy sklepy internetowe, sprowadzające jednak konsekwentnie wariant przeznaczony na rynek amerykański np. http://konradsburg.net/wissen/felidae-trockenfutter i http://www.cats-country.de/felidae.htm . Dają gwarancję, że importują wyłącznie oryginał. W Szwajcarii robi to chyba tylko Kurt. Nie wiem, czy to od niego właśnie miałaś karmę. Musi istnieć więc jakaś różnica, jeśli u nas preferowany jest wariant, przeznaczony wyłącznie na rynek amerykański.
Pozdrawiam serdecznie
PS: A tak na marginesie, wydaje mi się osobiście, że jeżeli w ogóle sucha karma, to najlepiej oryginalna Felidae. Amerykanie mają bardzo srogie przepisy, dotyczące produkcji kram dla zwierząt, choć tu, jak przykłady pokazują, zdarzały się też wielkie afery.
Czy kotu można dawać surowe mięso? Tak, ale najpierw należy je zamrozić, potem rozmrozić i takie dopiero podać kotu.
Nie należy przyzwyczajać kota do jedzenia samego mięsa, a to z kilku powodów: a.) Mięso nie zawiera zbyt wielu witamin i mikroelementów.
b.) Jeśli kot przyzwyczai się do jedzenia tylko mięsa to na jego zębach zacznie powstawać kamień nazębny, któremu zapobiegają dobre suche karmy.
Jeśli kot zachoruje i trzeba będzie zastosowaćh dietę leczniczą w postaci suchej karmy to kot nauczony jedzenia tylko mięsa za żadne skarby świata nie zje suchej karmy i prędzej się zagłodzi na śmierć (to nie jest żart, koty faktycznie potrafią się głodzić w przypadku, gdy nie dostaną swojego ulubionego pożywienia, czyli np. mięsa surowego. U kota, który nie je dłużej niż 3 dni dochodzi do stłuszczenia wątroby, na skutek jego specyficznej fizjologii; potem dochodzi do zmian w nerkach i innych narządach wewnętrznych i takiego kota nie można już uratować.
Suche karmy zawierają wiele dodatków np. odkłaczających, usuwających kamień nazębny, wpływających na jakość skóry i sierści, zmniejszających odór odchodów stałych, podnoszących odporność, zwiększających aktywność, odchudzających lub zapobiegających tyciu po kastracji, mają obniżoną ilość fosforu i magnezu, które są przyczyną powstawania syndromu urologicznego, zakwaszających mocz, również ważne przy syndromie urologicznym kotów, wpływających na odbudowę chrząstek stawowych i wielu innych wspomagaczy organizmu kota, które mają zapewnić jego długie życie, a musimy wiedzieć, że kot żyje ok. 17 lat, czego raczej nie mogą doświadczyć koty żyjące na wolności.
b.) Dobra karma (łosoś): w składzie jest napisane: mięso z janięciny (20%), mięso z indyka (10%), mięso z kurczaka (10%), zboża (20%), tłuszcz drobiowy (20%) itd. Ewidentnie widzimy, że producent nie ukrywa składu karmy i szczegółowo wylicza skład procentowy. Mało tego w karmie nie ma żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli przysłowiowego psa z budą. Firmy, które tak postępują to Biomill, Royal, Eukanuba, Purina Pro Plan.
Tinka07 pisze:.... Karm, czym chcesz, to Twoje zwierzęta i jedynie Ty jesteś za nie odpowiedzialny.
Nie porównujmy kotów domowych z ich dzikimi przodkami. Ich dzicy przodkowie, żyli intensywnie, ale krótko trawieni głodem, niedoborami żywieniowymi i pasożytami nie licząc chorób. Po to człowiek wymyślił nowoczesne żywienie kotów, żeby z tego korzystać. Nie wracajmy do natury, bo kot w domu to już nie jest natura. Nie łudźmy się że stworzymy kotu naturalne warunki, dla niego naturalnymi warunkami jest już środowisko domowe, a w domu może upolować co najwyżej sztuczną mysz i suchą karmę w misce, no ewentualnie nogę swojego opiekuna.
Sklep z artykułami dla zwierząt sprzedający karmy dla psów, kotów, tchórzofretek, królików, szynszyli, koszatniczek, szczurów, świnek morskich, myszy itd. min. Firm: Biomill, Royal, Acana, Eukanuba, Happy Dog, Happy Cat, Hills, Purina Pro plan, Purina Dog Chow, Prestige, Vitapol, Animonda, Felix. W sklepie można również nabyć wszelki sprzęt potrzebny do utrzymania i pielęgnacji zwierząt.
W przychodni można kupić karmy dietetyczne firm BIOMIL, EUKANUBA, ROYAL, HILL'S. Bytowe weterynaryjne firmy ROYAL dla psów małych, średnich, dużych, olbrzymich oraz rasowych, również są dostępne karmy dla kotów w każdym wieku i kondycji oraz karmy specjalistyczne dla kotów rasowych. W ofercie posiadamy także preparaty pielęgnacyjne oraz mineralno-witaminowe.
W sklepie posiadamy większość diet weterynaryjnych firmy Royal dostępnych bez przerwy, bez konieczności zamawiania ich.
Nie porównujmy kotów domowych z ich dzikimi przodkami. Ich dzicy przodkowie, żyli intensywnie, ale krótko trawieni głodem, niedoborami żywieniowymi i pasożytami nie licząc chorób. Po to człowiek wymyślił nowoczesne żywienie kotów, żeby z tego korzystać. Nie wracajmy do natury, bo kot w domu to już nie jest natura. Nie łudźmy się że stworzymy kotu naturalne warunki, dla niego naturalnymi warunkami jest już środowisko domowe, a w domu może upolować co najwyżej sztuczną mysz i suchą karmę w misce, no ewentualnie nogę swojego opiekuna.
Tinka, mnie sie wydaje ze Pcimolki wkleil ten tekst w ramach karykatury kompetentnego tekstu o zywieniu kotow![]()
Natomiast tobie gratuluję niezachwianej pewności swojej nieomylności. Przyszłośc pokaże, czy słusznej.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 156 gości