




Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
Never pisze:wątek jest świetny, chociaż jak naprawdę jest trudno będzie sprawdzić / udowodnić.... Wiecie co, mi się wydaje, że ludzie w sumie jedzą o wiele gorzsze rzeczy niż koty... w wędlinie jest tyle świństw, z tego co wiem soczki dla dzieci też są nie bez zarzutu...( drastyczne rzeczy tam się dzieją). Na pewno koty domowe, sterylizowane zyją coraz dłużej, stąd częściej zapadają na choroby. Sama sterylizacja tez może mieć wpływ na stany chorobowe - i prosze tego nie odbierac jako atak na sterylki, jestem za!
Czy w różnych mięsach dla ludzi nie ma zmielonych członków? ja nie wiem....na szczęście jem tylko drób (faszerowany antybiotykami) i ryby (z rtęcią)....
![]()
![]()
Never pisze:...i dlatego karmię moje kocie doopki kacimi kabanoskami - niech mają trochę przyjemności......
Liwia pisze:Never pisze:...i dlatego karmię moje kocie doopki kacimi kabanoskami - niech mają trochę przyjemności......
lepiej karmic koci pyszczek![]()
Liwia pisze:Kalair - zgodze sie z Toba o ile Twoja dieta jest oparta na coca-coli i frytkach
Nordstjerna pisze:
No właśnie, dlatego nie lubię brać udziału w dyskusjach o żywieniu...
Jakoś tak to działa, że ten temat wywołuje ogromne emocje i nastawienie "moja racja jest najmojsza". W dodatku najczęściej ci najzajadlejsi dyskutanci mają króciutki staż opiekuna kotów.
Tak z ciekawości - Nujazz, ile masz kotów i od jak dawna?
Szczerze? Naprawdę, jest mi zupełnie obojętne, czym karmisz swojego kota i naprawdę nie zamierzam Cię na nic nawracać. Twoje koty, Twoje decyzje. Ty ponosisz ich konsekwencje. Ja ponoszę konsekwencje swoich. I naprawdę nie zamierzam deprecjonować Twojego weta, zapewne świetnego fachowca (my tu na prowincji mamy nieporównywalnie mniejsze możliwości w tym zakresie, chociaż też staramy się wybierać najlepszych i też niekoniecznie najtańszych).
W tym wypadku zwyczajnie zauważyłam bliźniacze podobieństwo wypowiedzi.
I niestety obawiam się, że w koncernach produkujących karmy na szeroko pojęty marketing idzie taka kasa, że sugerowanie kuszenia wetów wycieczką do Egiptu byłoby śmieszne i uwłaczające najlepszym i doskonale opłacanym (najprawdopodobniej) specjalistom w dziedzinie przekonywania do produktu. (BTW ja osobiście wycieczki do Egiptu nie wzięłabym nawet za dopłatą, w dodatku też bym się nie sprzedała za taki "wypas", na który stać w tej chwili przeciętnego studenta - polecam poczytanie ofert last minute). Z całą pewnością mają tam znacznie bardzie wyrafinowane i wyspecjalizowane sposoby działania.
Poza tym w swoim wcześniejszym poście piszę o moich starszych (8 i 12 lat + 2 kocurki, które odeszły mając lat 12) kotach, nieco schorowanych (np. kotka po ropomaciczu, z tendencją do zapalenia dziąseł), nie biorę pod uwagę młodych i przebywających pod moim dachem krócej niż kilka lat , uznając to za niemiarodajne. Niestety, muszę potwierdzić to, co napisała Liwia - żeby kot miał ładną sierść, wystarczą odpowiednie tłuszcze w karmie. No, chyba że kot ma robale, ale zakładam, że jest odrobaczony. Zęby to niestety kwestia osobnicza - jedne koty mają tendencję do narastania kamienia i stanów zapalnych, inne nie. Karma nie ma tu wiele (albo nic) do rzeczy. Wśród moich kotów są też takie z tendencją do nadwagi i wręcz przeciwne - chude jak szczapki. Super zbilansowaną karmą (najlepszych producentów) miałam szansę je wszystkie utuczyć, były na dobrej drodze, teraz jakoś wróciły do normy.
Liwio, na PW odpowiedziałam.
Nujazz pisze:Juz dwansacie lat temu kamilas kota suchym RC albo Hills? Ciekawe skad bralas...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], wiolpie i 114 gości