KARMA DLA KOTA

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lip 03, 2008 15:40

Wątek rzeczywiście fajny. :wink: Ale sobe tylko czytam..Zgodzę sięzNever-osobiście moje koty-jedząc suchą karmę i pijąc wodę z filtra(!), żywią się o niebo lepiej ode mnie! :twisted: Nie wiem, czy mnie nie przeżyją w tym układzie.. :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Czw lip 03, 2008 16:48

Never pisze:wątek jest świetny, chociaż jak naprawdę jest trudno będzie sprawdzić / udowodnić.... Wiecie co, mi się wydaje, że ludzie w sumie jedzą o wiele gorzsze rzeczy niż koty... w wędlinie jest tyle świństw, z tego co wiem soczki dla dzieci też są nie bez zarzutu...( drastyczne rzeczy tam się dzieją). Na pewno koty domowe, sterylizowane zyją coraz dłużej, stąd częściej zapadają na choroby. Sama sterylizacja tez może mieć wpływ na stany chorobowe - i prosze tego nie odbierac jako atak na sterylki, jestem za!
Czy w różnych mięsach dla ludzi nie ma zmielonych członków? ja nie wiem.... :? na szczęście jem tylko drób (faszerowany antybiotykami) i ryby (z rtęcią)....
:( :( :(


Ale czlowiek te rozne mielone czlonki trawi poniewaz ma w swej opcji "trawienie miesopochodnych swinstw". Natomiast jakby czlowieka karmic czyms, co jest dla niego nieodpowiednie (drewnem lub np. non-stop czipsami z Biedronki) to dlugo by nie pociagnal.
I pociesze Cie - drobiu sie nie boj 8) Sposob karmienia kurczakow wyklucza mozliwosc zjedzenia przez nas kurzych zwlok w ktorych sa aktywne substancje lekopochodne. No chyba ze kur pochodzil z lewej ubojni badz od nowoczesnej baby :twisted: Hormonow tez sie nie boj (bajki od dawna) za to jesli przeszkadza Ci, ze kurczaki przed smiercia byly zywione pasza z GMO to zmien diete.

Moj Czesiek ma trzy lata - za wczesnie na samoistne choroby wieku starczego.
Kalair - zgodze sie z Toba o ile Twoja dieta jest oparta na coca-coli i frytkach :wink:

edit: czipsami z Biedronki suplementowanymi oliwa (na siersc i skore :twisted: ) oraz jakimis witaminami (zeby bylo w pelni zbilansowane).
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Czw lip 03, 2008 16:53

qurczę, kocham frytki i colę :oops:
i dlatego karmię moje kocie doopki kacimi kabanoskami - niech mają trochę przyjemności......

Liwio, cieszę się że sobie poczytałam i że nigdy nie dałam się namówić na samą suchą karme.... ale jak na razie z wielu względów z niej nie zrezygnuję, uczciwie przyznaję, że staram się karmić koty jak najcześciej miechem, ale nie zawsze to wychodzi... Poza tym niektóre karmy naprawdę wydają mi się całkiem przywoite...
jak wreszcie kupię sobie lodówke, będzie latwiej... :P

Never

 
Posty: 9924
Od: Czw lis 29, 2007 23:22

Post » Czw lip 03, 2008 16:59

troche kulinarnej przyjemnosci to nie grzech - jakby bylo grzechem to bym byla wieeeelka grzesznica, a tak jestem tylko wieeeelka :lol:
Ja nie zakladam ze mam racje i ze moja droga jest jedynie sluszna choc mam tak jak Nordstjerna czyli wiele emocji we mnie budzi temat zywienia. Ale jesli nie bedziemy o tym mowic to nie bedziemy sie nad tym zastanawiac a jak nie bedziemy sie zastanawiac to nie bedziemy podejmowac najlepszych (wg nas) decyzji dla kotow.
Pozdrawiam cieplo :)

edit kolejny:
Never pisze:...i dlatego karmię moje kocie doopki kacimi kabanoskami - niech mają trochę przyjemności......

lepiej karmic koci pyszczek :oops: :lol:
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Czw lip 03, 2008 17:05

Liwia pisze:
Never pisze:...i dlatego karmię moje kocie doopki kacimi kabanoskami - niech mają trochę przyjemności......

lepiej karmic koci pyszczek :oops: :lol:


:ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk:

postaram się! :wink:

Never

 
Posty: 9924
Od: Czw lis 29, 2007 23:22

Post » Czw lip 03, 2008 17:17

Liwia pisze:Kalair - zgodze sie z Toba o ile Twoja dieta jest oparta na coca-coli i frytkach :wink:


Aż tak dramatycznie nie jest! :lol: :lol:
Biorę raczej pod uwagę wszelkie zbędne dodatki do żywności, konserwanty, 3x biała smierć (cukier, sól, biała mąka), itd.....
Moje gady dostają też oczywiście mokrą karmę. Ale poza konserwami i suchym nic do ust nie wezmą. :twisted:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Czw lip 03, 2008 17:25

ja gdybym miala opcje: mocna kawa + frytki z McDonalda to tez nie chcialabym zmiany diety :lol:
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Czw lip 03, 2008 18:33

Nordstjerna pisze:
No właśnie, dlatego nie lubię brać udziału w dyskusjach o żywieniu...

Jakoś tak to działa, że ten temat wywołuje ogromne emocje i nastawienie "moja racja jest najmojsza". W dodatku najczęściej ci najzajadlejsi dyskutanci mają króciutki staż opiekuna kotów.
Tak z ciekawości - Nujazz, ile masz kotów i od jak dawna?

Szczerze? Naprawdę, jest mi zupełnie obojętne, czym karmisz swojego kota i naprawdę nie zamierzam Cię na nic nawracać. Twoje koty, Twoje decyzje. Ty ponosisz ich konsekwencje. Ja ponoszę konsekwencje swoich. I naprawdę nie zamierzam deprecjonować Twojego weta, zapewne świetnego fachowca (my tu na prowincji mamy nieporównywalnie mniejsze możliwości w tym zakresie, chociaż też staramy się wybierać najlepszych i też niekoniecznie najtańszych).
W tym wypadku zwyczajnie zauważyłam bliźniacze podobieństwo wypowiedzi.
I niestety obawiam się, że w koncernach produkujących karmy na szeroko pojęty marketing idzie taka kasa, że sugerowanie kuszenia wetów wycieczką do Egiptu byłoby śmieszne i uwłaczające najlepszym i doskonale opłacanym (najprawdopodobniej) specjalistom w dziedzinie przekonywania do produktu. (BTW ja osobiście wycieczki do Egiptu nie wzięłabym nawet za dopłatą, w dodatku też bym się nie sprzedała za taki "wypas", na który stać w tej chwili przeciętnego studenta - polecam poczytanie ofert last minute). Z całą pewnością mają tam znacznie bardzie wyrafinowane i wyspecjalizowane sposoby działania.

Poza tym w swoim wcześniejszym poście piszę o moich starszych (8 i 12 lat + 2 kocurki, które odeszły mając lat 12) kotach, nieco schorowanych (np. kotka po ropomaciczu, z tendencją do zapalenia dziąseł), nie biorę pod uwagę młodych i przebywających pod moim dachem krócej niż kilka lat , uznając to za niemiarodajne. Niestety, muszę potwierdzić to, co napisała Liwia - żeby kot miał ładną sierść, wystarczą odpowiednie tłuszcze w karmie. No, chyba że kot ma robale, ale zakładam, że jest odrobaczony. Zęby to niestety kwestia osobnicza - jedne koty mają tendencję do narastania kamienia i stanów zapalnych, inne nie. Karma nie ma tu wiele (albo nic) do rzeczy. Wśród moich kotów są też takie z tendencją do nadwagi i wręcz przeciwne - chude jak szczapki. Super zbilansowaną karmą (najlepszych producentów) miałam szansę je wszystkie utuczyć, były na dobrej drodze, teraz jakoś wróciły do normy.

Liwio, na PW odpowiedziałam.


Chwila. Prosiłam cię grzecznie o przepisy i o argumenty, Ty odpisałaś mi w niegrzeczny sposób deprecjonując moje argumenty, wątpliwości i staż "kociary". Czemu nie potrafisz wyłącztć emocji? To był watek, który potencjalnie mógł zostać podłączony pod kocie ABC. Z osobistymi wycieczkami nie ma na to szans.
Koty, psy, szczury, chomiki mieliśmy w domu "od zawsze". Od niedawna mam swoje mieszkanie i swojego prywatnego kota. Wystarczy? Juz dwansacie lat temu kamilas kota suchym RC albo Hills? Ciekawe skad bralas...

Nujazz

 
Posty: 139
Od: Sob paź 20, 2007 14:45
Lokalizacja: Warszawa Mokotów

Post » Czw lip 03, 2008 18:49

Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z karmą K-9 Feline Perfection? Producent ponoć z Kanady - MapleLodge Farms. http://www.krakvet.pl/feline-perfection ... -3842.html
Obrazek

majast

 
Posty: 706
Od: Sob maja 05, 2007 22:06
Lokalizacja: okolice Warszawy

Post » Czw lip 03, 2008 19:07

ja nie mam i na pewno bym nie kupila.
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Czw lip 03, 2008 19:12

Nujazz pisze:Juz dwansacie lat temu kamilas kota suchym RC albo Hills? Ciekawe skad bralas...


RC?
Tessab, Kraków, ul. Na Wierzchowinach. Ówczesny dystrybutor. Firma RC wtedy była firmą francuską i nie należała do koncernu Masterfoods. Dla kotów były wtedy tylko 3 wersje: C-32 (dla kotw dorosłych), K-34 (dla kociąt) i S-33 (dla kotów wrażliwych i wybrednych, potem przemianowany na Sensible.
A Hill'sa kupowałam w sklepie zoo na ul. Wrocławskiej, już nieistniejącym od dawna. I to ostatnie było 14 lat temu, nie 12.

Nujazz, proszę, przeczytaj również swojego posta i rzuć kamień, jeśli nie ma tam emocji - mogłam tak odczytać choćby sformułowania o "upoważnianiu do stwierdzeń..", czy "połaszeniu się na wycieczkę do Egiptu". Może obie powinnyśmy pojechać na wakacje w chłodniejsze rejony? :wink:

A co do moich emocji - trudno, żebym ich nie wyrażała. W końcu to ja podejrzewam koncerny o spowodowanie śmierci mojego kota. To chyba nie przypadek, że nagle trzy koty zaczęły poważnie chorować, po zmianie żywienia na "zdrowe i zbilansowane"? I dwa z nich przestały chorować po odwrocie od tego modelu żywienia. Trzeci nie zdążył. :(

I jeszcze jeden przykład, ludzki: już kiedyś o tym pisałam, jak to mieliśmy z TŻem dwutygodniowe doświadczenie z żywieniem się wyłącznie gotowcami, typu Uncle Ben's i chińskie zupki. Mnie po takiej diecie nie było nic, TŻ przypłacił ją chorą wątrobą. Ta sama dieta, te same warunki, ten sam okres. Dwa różne organizmy, dwie różne reakcje.
Ostatnio edytowano Czw lip 03, 2008 19:19 przez Nordstjerna, łącznie edytowano 1 raz
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Czw lip 03, 2008 19:18

mimo napietej atmosfery - ciesze sie ze idzie ku dobremu :)
Nodrstjerna a Ty im jakies kosci dajesz?
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Czw lip 03, 2008 19:29

Przynajmniej się staram, bo starsze (z niepełnym kompletem zębów) nie bardzo chcą współpracować. I bardziej chrząstki niż kości, bo po mielonych kościach miałam sensacje (pawiki). Fajne chrząstki ( i atrakcyjne dla kotów) są w podudziach indyczych, tylko jest ich trochę mało w stosunku do całości. Ostatnio musieliśmy zarzucić podawanie szyjek, z powodu drugiej edycji kokcydiozy przywleczonej z działek na Grochowskiej i permanentnego mycia podłóg domestosem.
Ale za to w zooplusie znalazłam mączkę kostną, przy jakiejś okazji (czyjejś okazji :wink:, bo ja tam nie kupowałam) spróbuję zakupić.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Czw lip 03, 2008 19:37

moje twierdza, ze szyjki sa absolutnie niejadalne :lol:
To dziwne, bo z tego samego kadlubka reszta - czyli zebra itp sa (ewentualnie) nietoksyczne.
a jakies skorupki i nne wynalazki? Oleje? Moje koty odmawiaja, musze stosowac przemoc w rodzinie w tej kwestii.
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Czw lip 03, 2008 22:31

Wklejam kilka linków dla osób, które chciałyby się dogłębniej zapoznać z tematyką żywienia kotów, między innymi z wpływem karm komercyjnych na pewne choroby. Własnymi słowami jakoś argumentować nie potrafię, może dlatego, że brakuje mi cierpliwości i pewnej dozy dowcipu. Liwia natomiast robi to znakomicie :D :D :D

http://www.healthyvet.com/documents/PDF ... seases.pdf
http://www.catinfo.org/zorans_article.pdf
http://www.catnutrition.org
http://www.catnutrition.org/openletter.php
http://www.cats-country.de/TierfutteretikettenKatze.pdf (jak czytać i rozumieć skład, podawany na etykietach karm)

A tu wzmianka w gazecie Abendblatt na temat jednego weterynarza z Harburga, który sporządził za łapówki w ok. 400 przypadkach ekspertyzy dla producentów karm. Skasował za to ponad 350 tys euro.
http://www.abendblatt.de/daten/2005/03/10/408526.html

Mam jeszcze jeden tekst na temat ekspertów od żywienia zwierząt i ich sponsorów, ale niestety w książce, wiec nie mogę podać żadnego linku. Dane pochodzą z Austrii i dotyczą sponsoringu przez Masterfoods (a tak na marginesie Royal Canin i Whiskas należą do jednego koncernu: http://www.wer-zu-wem.de/firma/masterfoods.html ).

Dr Hodgkins, lekarz weterynarii i specjalista diabetolog z USA, pisze jednej forumowiczce, mającej problemy z wyrównaniem cukrzycy u swojego kota: “You have stopped feeding any dry food at all, right??????”
http://www.yourdiabeticcat.com/forums/t ... IC_ID=1071

A co zaleca w takiej sytuacji lekarz weterynarii w Polsce? – no oczywiście, suchą karmę leczniczą dla kotów z cukrzycą.8O

Czy ktoś z Was widział już kiedyś kota z zagrody wiejskiej, który by grillował i suszył swoją upolowaną myszkę, a na deser raczył się soufflé z mączki kukurydzianej?

Zastanawiam się już od kilku lat, dlaczego tak wielu wetów propaguje i zaleca suche karmy :roll: Nie wiem, nie potrafię tego pojąć. Nie chciałabym absolutnie nikogo podejrzewać o jakiekolwiek korzyści. Jednak panująca tendencja - na zdrowy rozum - jest dla mnie niewytłumaczalna. Gdzie podziała się ta "rzetelna" wiedza wetów na temat żywienia naszych Futerek :?: :?: :?:
Disclaimer: Nie jestem lekarzem weterynarii i moje porady na forum miau.pl nie zastąpią konsultacji ze specjalistą.

Tinka07

 
Posty: 3798
Od: Pt lut 09, 2007 15:31
Lokalizacja: Passau/Wenecja Północy

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: wiolpie i 108 gości