Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw mar 27, 2008 6:48

Prawie 20 ml jedzonka w Puchaciowym brzuszku..
Teraz zostawiłam ją w mniejszym pokoju samą.. z miseczką pasztetu, chrupkami, piciem i kuwetką..
Reszta kociastych razem z Burą na pozostałej powierzchni mieszkania..

oby Puchatkowi zapachniało jedzonko..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw mar 27, 2008 8:21

:ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

maggia

 
Posty: 17535
Od: Sob gru 02, 2006 12:13
Lokalizacja: Poznań/Luboń

Post » Czw mar 27, 2008 10:31

Puchatku, tak martwie sie o ciebie i paskudne wyniki :(
Mocno trzymam kciuki,zeby apetyt wrócil i kroplówki pomogly!!!!

gisha

 
Posty: 6078
Od: Wto sty 17, 2006 12:01

Post » Czw mar 27, 2008 10:36

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
smil
[Obrazek

smil

Avatar użytkownika
 
Posty: 8138
Od: Czw lip 14, 2005 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw mar 27, 2008 13:10

Puchatek nie grymaś, zjedz trochę za ciocię Senioritę.
viewtopic.php?f=1&t=93727 koty z Platynowej

seniorita

 
Posty: 3202
Od: Pt kwi 01, 2005 22:18
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Post » Czw mar 27, 2008 13:17

:ok::ok:
:ok::ok:
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 67147
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Czw mar 27, 2008 16:58

Przed chwila dałam Puchatkowi jakieś 8 ml jedzonka, trochę się odwracała ale zjadła.. A potem przyniosłam ulubiony przysmak - surowe żłótko.. i sama zjadła połowę.. :D
Slady obecności w kuwetce są.. :D
Poranna kroplówka wchłonęła się całkowicie..
i w ogóle troszkę żywsza niż wczoraj..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw mar 27, 2008 18:01

:) :) :) :)
I jecze :ok::ok::ok::ok::ok::ok::ok:
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw mar 27, 2008 18:25

:ok: :ok: :ok: bez ustanku!
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Czw mar 27, 2008 19:47

Przed chwilą Puchatek zlazł ze swojej półeczki i przyszedł na jedzonko.. troszkę polizał żłótka i raz skubnął paszteciku..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw mar 27, 2008 20:02

Podetkałam jeszcze raz.. i zobaczyłam, że Puchatek nawet chetnie zabiera się do jedzenia.. widać, że ma ochotę.. ale tylko oblizuje się nad miseczką i nie je..
Dlaczego?
Co się dzieje?
i co mogę zrobić, żeby jednak zjadła troszkę z miseczki?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw mar 27, 2008 20:21

Być może ma w pyszczku jakieś nadżerki spowodowane mocznikiem we krwi. A poza tym często chore koty tak się zachowują, niby mają chęć, ale nie jedzą.
Natychmiastowego efektu raczej nie osiągniesz. Tylko ścisła nerkowa dieta a w jej efekcie oczyszczenie organizmu mogą przynieść poprawę w tej dziedzinie.
Ja bym się w tej chwili w ogóle nie przejmowała, czy Puchatek chce sam jeść czy nie, tylko dawała odpowiednią ilość strzykawką, żeby miała w brzuszku tyle co trzeba. (Mój nerkowiec zjada 2 strzykawki (40 ml) na posiłek a potem nieraz leci sam dopchać chrupkami).
Dziś co najmniej 20 - 40 ml powinna jeszcze dostać.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 15250
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw mar 27, 2008 20:27

jeszcze dostanie..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw mar 27, 2008 23:22

Ciesze sie, ze w tym wątku juz pojawiła sie mziel52 , to moze i zajrzy do innego ?
"Nie nowina, że głupi mądrego przegadał; Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał, tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł; Na koniec, rzekł mądry, by nie być w odpowiedzi dłużny:
Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz próżny."
(z I.Krasickiego)

meggi 2

 
Posty: 8744
Od: Sob lip 07, 2007 21:16
Lokalizacja: Warszawa-Wola

Post » Pt mar 28, 2008 6:10

mziel52 pisze:Być może ma w pyszczku jakieś nadżerki spowodowane mocznikiem we krwi. A poza tym często chore koty tak się zachowują, niby mają chęć, ale nie jedzą.
Natychmiastowego efektu raczej nie osiągniesz. Tylko ścisła nerkowa dieta a w jej efekcie oczyszczenie organizmu mogą przynieść poprawę w tej dziedzinie.
Ja bym się w tej chwili w ogóle nie przejmowała, czy Puchatek chce sam jeść czy nie, tylko dawała odpowiednią ilość strzykawką, żeby miała w brzuszku tyle co trzeba. (Mój nerkowiec zjada 2 strzykawki (40 ml) na posiłek a potem nieraz leci sam dopchać chrupkami).
Dziś co najmniej 20 - 40 ml powinna jeszcze dostać.

Święta racja.....dawać jeść na siłę....kot jest głodny tylko nie może zjadać sam.Do recovery nalewaj troszeńkę ciepłej wody wzmacnia zapach..i kusi.
Przede wszystkim Puchacia trzeba odchuchać.no i wypłukac ostrozniutko ale systematycznie,Zresztą Aamms wie,,ożywienie kici to dobry znak.Ciesze się.... :D :D
Serniczek
 

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Meteorolog1 i 82 gości