Basiu, ja Ci napiszę po troszku o wszystkim:
- jeśli chodzi o chlamydię, to należy mieć specjalne podłoże, które się trzyma w zamrażalce, ja takie dostałam w laboratorium Instytutu Mikrobiologii, gdzie takie badanie można przeprowadzić. Nie wiem na ile jest to wiarygodne badanie - tzn. na ile jest sens je robić.
Natomiast na pewno warto zrobić wymaz z oczu lub nosa i zbadać, jakie bakterie ten katar wikłają. Tyle, że kot musi mieć 10 dni przerwy w podawaniu antybiotyku, żeby to miało sens.
- to co opisujesz, wygląda na kaliciwirozę lub chlamydię, albo jedno i drugie na raz, ale: na pewno przy takim stanie zapalnym stawów warto podawać niesterydowe leki przeciwzapalne, jeśli kot ma nerki w porządku (działają przy okazji przeciwbólowo, wiec przyniosą ulgę).
Jeśli chodzi o maści do oczu, które działają przy chlamydii, to zapytaj weta o tą erytromycynę.
wiem, jak wkurzają takie nawroty w dużej grupie kotów
Biorąc pod uwagę kulawiznę Maćka, osobiście stawiam na kaliciwirozę, ale może jest i jedno i drugie.
Kiedyś w kociarni mieliśmy ("dzięki" dwóm kotkom z zabrzańskich działek) paskudnego, bardzo agresywnego kalici wirusa. Chorował każdy nowy kot, przebieg był bardzo, bardzo ciężki, częste nawroty u tych, które już przechorowały. Pozbyliśmy się go po wielu miesiącach, wstrzymując przyjęcia nowych kotów aż do poodawania większości potencjalnych nosicieli i zmniejszając liczbę kotów w kociarni.
Bez względu na to jednak, z czym walczysz, na pewno warto: często wietrzyć mieszkanie, robić dezynfekcję, podnosić wszystkim kotom odporność długi czas.
Poza tym: teraz jest nowa szczepionka, która zawiera inne szczepy (niż Felovax) kaliciwirusa (te występujące obecnie), a więc nowocześniejsza i skuteczniejsza przeciw kaliciwirozie. Może warto zaszczepić nią te koty, które akurat masz zdrowe, żeby zapobiec nawrotom. Nazywa się o ile się nie mylę Purevax.