Jak przestawić koty na normalne żywienie?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie mar 09, 2008 12:07

kya pisze:Zapolować na ptaszki? Proszę nie zapominać o ptasiej grypie! :lol:

jeszcze są myszki, żaby, jaszczurki i mnóstwo innego robactwa :roll: :twisted:

Edit: mój Kajtek uwielbiał polować na ogromne pająki, które u nas zamieszkiwały.
Ile ja bym musiała ich zamrozić, żeby go wyżywić? :conf:
Ostatnio edytowano Nie mar 09, 2008 12:12 przez CoToMa, łącznie edytowano 1 raz
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Nie mar 09, 2008 12:10

Tiaaa.... to ja jednak poprzestane na zakupach w sklepie. Zamkną mnie w wariatkowie jak zaczne polować na myszki,jaszczurki etc i kto mi wychowa dziecko? :twisted:

:ryk:
Ps.Na muchy w domu poluję JA . Jak Melka zaczyna polowac na muche to jest rownoznaczne z demolka pomieszczenia. Ona widzi tylko muche i nie patrzy gdzie lub na co skacze :twisted:

kya

 
Posty: 6513
Od: Śro mar 14, 2007 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie mar 09, 2008 19:13

dubel
Ostatnio edytowano Nie mar 09, 2008 19:15 przez Shunia, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 19:13

drugi dubel :oops:
Ostatnio edytowano Nie mar 09, 2008 19:16 przez Shunia, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 19:14

Słuchajcie, jest źle, potrzebuję jakichś pomysłów....
Jak już pisałam, rano dostały normalnie suche, potem Masza wciągnęła z zapałem surową szyję z gansi, dwie pozostałe nie chciały, więc szyje zostału ugotowane i obrane z mięsa.
Nadszedł czas kolacji, więc zapodałam surową mieszankę. Masza - kobieta czołg, znaleziona niedawno na dworze, do tej pory jest ok.
Szelma wzięła do ust kawałeczek, wypluła i zarzygała mi całe mieszkanie. Właśnie zasiadałam do kompa, żeby Wam to opisac, jak zaczęła rzygać Seti, ktora, razem z Maszą, wciągnęła całą miseczkę. A tak się cieszyłam, że dwie bezproblemowo.... Seti też zarzygała cały dom. Wołowiną z buraczkami....
Nie wiem, co teraz, bo królewna Szelma wyglądała jakby miała odruch wymiotny na sam zapach, ona naprawdę wypluła pierwszą partię jaką wzięła do buzi.... Druga wszamała, a rzygać zaczęła pół godziny później.
Ciekawa jestem, czy Masza da radę...
No i teraz co?
1. Czy mogę to niezjedzone wsadzić do lodówki i wykorzystać jutro? Mięcho było wczoraj wieczorem zamrozone, dziś rano wyjęlam żeby się rozmrażało.
2. Jak je przestawić na tego wieczornego BARFa? TŻ mówi, żeby przegotować kilka porcji, następne kilka gotować krócej, potem tylko podać lekko ciepłe ale surowe, a potem dopiero całkiem surowe. Ja myslę, że np przegotować dwa woreczki mięcha, pomieszać z jednym surowego i tak próbowac....
Potrzebuję skutecznej metody na dwa koty bo trzeci na razie nie zdradza dziwnych objawów.
Nie miałam pojęcia, że to takie trudne (i nie chodzi mi o czas przygotowywania :wink: )...
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 19:24

Jak wcześniej czytałam co przygotowałaś to sobie pomyślałam, że masz cudne koty, które taka dietę akceptują. Nie wiedziałam, że to pierwszy raz :oops: . Kiedyś próbowałam takich eksperymentów na różne sposoby i zawzse kończyły się fatalnie. Zazwyczaj po prostu nie chciały tego jeść i musiałam to wywalać. Dlatego karmię koty nie mieszankami, podaję im różności ale osobno. Wołowina w gotowaniu robi sie twarda i nie wiem czy koty ją zjedzą. Próbuj, bo poddawać się szybko nie mozna, ale ja poniosłam klęskę.

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Nie mar 09, 2008 19:25

No toś mnie kobito pocieszyła...
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 19:30

No przykro mi. Nie sugeruj się. Może masz mądrzejsze koty od moich :wink:

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Nie mar 09, 2008 19:35

Ja na szczęście nie narzekam. Moje zjadają wszystko, byle dużo było. Z tym, że surowizny raczej nie podaję.
Jedynym wybrednym futrzakiem jest Myszak. On jada tyko suche. I to nie każde...
Ostatnio edytowano Nie mar 09, 2008 20:13 przez CoToMa, łącznie edytowano 1 raz
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Nie mar 09, 2008 20:12

Wymiotowały prawdopodobnie z powodu wątróbki. Moja Sonia nie może jeść żadnej wątróbki pod żadną postacią - ani na surowo ani po gotowaniu..żyga dalej niż widzi...o doznaniach towarzyszących mi podczas sprzątania nie wspomnę...za to serca z indyka, a jakże wchodzą, a nie jest to zbyt drogie, ja kupuję po 4zł/kg.

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Nie mar 09, 2008 20:15

One jadły wcześniej wątróbkę, tyle że gotowaną....
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 20:26

Shunia nie wiem juz - po tylu stronach watku wszystkie koty mi sie mieszają i wszystkie sa moje :) nie wiem w jakim wieku są Twoje koty. Ale z podrobami ostrożnie, a zwłaszcza z watróbką. Watrobka nie częściej niż raz w tygodniu, a starszym kotom w ogóle watróbkę należy odpuścić.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 49062
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie mar 09, 2008 21:40

Dwie za miesiąc kończą 3 lata, trzecia ma około 8 miesięcy.
Słuchajcie, mogę to mięcho co zostało wykorzystać jutro? Nie wiem, czy dwa dni w lodówce to nie za dużo dla surowizny... nie uzywam :oops:
Ostatnio edytowano Nie mar 09, 2008 21:42 przez Shunia, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 21:41

głupi laptop, znowu dubel, przepraszam
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 21:52

Szanowna Pani Shunia ( 8) ) nie mam pojecia co z tym surowym, pewnie i tak nei beda chcialy tego jesc. Ja bym dala psom ale Ty pewnie nei mozesz zastosowac tego rozwiazania :)
Moje sie pozywily dzis naszym przyszlym-nieoszlym obiadem, tj, jakas ryba dziwaczna. Ot, zlodziejskie pomioty :lol:
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 87 gości