Jak przestawić koty na normalne żywienie?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob mar 08, 2008 18:52

Dubel
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Sob mar 08, 2008 19:05

Salmonella czai sie w mięsie
Środki konserwujące z gotowych mokrych karm rozwalają wątrobę
Suche szkodzi na nerki bo koty z natury za mało piją wody
No...ja zawsze mówiłam ,że życie szkodzi :lol:
W zasadzie wnioski sie nasuwają ,że co byśmy nie dali kotom żreć to zawsze jest jakieś zagrożenie .I bądź tu mądry i pisz wiersze...... 8O

kya

 
Posty: 6513
Od: Śro mar 14, 2007 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Post » Sob mar 08, 2008 19:12

Liwia to bardzo ciekawe co piszesz. Ja doświadczenia z salomonella mam tylko osobiste. Moje koty na szczęście nie chorowały na to. Zastanawiam się tylko nad jednym. Skąd mam wiedzieć w jakiej kondycji zdrowotnej jest kot ? Ostatnio zachorował mój 10 m-czny kocurek - ma zapalenie trzustki i to dla mnie było szokiem. Co by było jakbym go zakażonym kurczakiem uraczyła dzień wcześniej. Niestety kurczaki z salmonellą są i to nie są odosobnione przypadki. Najgorsze jest to, że Sanepid jak posiądzie wiedze o takiej parti kurczaków i robi kontrolę w sklepach to zazwyczaj cała partia jest już sprzedana.

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Sob mar 08, 2008 19:14

kya pisze:Salmonella czai sie w mięsie
Środki konserwujące z gotowych mokrych karm rozwalają wątrobę
Suche szkodzi na nerki bo koty z natury za mało piją wody
No...ja zawsze mówiłam ,że życie szkodzi :lol:
W zasadzie wnioski sie nasuwają ,że co byśmy nie dali kotom żreć to zawsze jest jakieś zagrożenie .I bądź tu mądry i pisz wiersze...... 8O


a czy ktoś obiecywał, że życie będzie banalne :twisted:

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Sob mar 08, 2008 19:18

niech nie będzie banalne ale żeby aż tak niebezpieczne???? :twisted:
Nie straszcie mnie tą salmonellą bo bedę karmić koty trzęsącymi się rękoma 8O

kya

 
Posty: 6513
Od: Śro mar 14, 2007 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Post » Sob mar 08, 2008 19:37

Liwia pisze:Kazia, u Ciebie na pokladzie byla salmonella? Ty mialas, koty? Skad wiadomo ze to to?

Koty mialy.
Badan nie robilam.
Pani wet przyszla, popatrzyla na objawy i stwierdzila, ze to samonella. Po podaniu antybiotyku, ktory ma w spektrum salmonelle, koty wyzdrowialy.
Wiec na 100 % nie wiem, ale tak sadze, ze byla.
Przez tyle lat "mienia" kotow, od czasu do czasu przytrafiaja sie im jakies jedzeniowe zatrucia, wiec przypuszczam, ze i salmonelle przerobilam.
Ja daje surowe mieso, przemrozone, ale kto je tam wie, co z nim w sklepie robia. Po serku zreszta tez mialam sensacje, chociaz zawsze bardzo uwazam na date. Musial cos w sobie miec juz fabrycznie.

Kazia

 
Posty: 14043
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob mar 08, 2008 19:57

Moj kot zostal zdiagnozowany poprzez badanie kalu, a wlasciwie bardzo wodnistej mazi, ktora z kota wychodzila co chwila. Moj wet jest bardzo dociekliwy i mnie przepytywal co i kiedy kot jadl. A poniewaz kot jadl surowa kurza piers dwa dni wczesniej zlecil badanie kalu na salmonelle. Normalnie wyniki sa dopiero po 5ciu dniach, ale juz na drugi dzien laboratorium moze wyeliminowac salmonelle. W 100% moze potwierdzic dopiero na piaty dzien. Obecnie jest tez inna szybsza metoda, ktora stosuje sie coraz czesiej. Metoda polega na sprawdzeniu kodu genetycznego bakterii, zeby okrelic jaka to bakteria. Salmonella mojego kota byla zdiagnozowana stara metoda na posiew, a wiec dopiero na piaty dzien. Szczesliwie antybiotyk, ktory dostawal od poczatku rowniez zabija salmonelle (chociaz podawanie antybiotyku kotom zarazonym salmonella jest kontrowesyjne)

Jezeli chodzi o kwas zaladkowy i salmonelle to logicznie rzecz biorac salmonella powinna w zaladku kota zginac smiercia tragiczna. Niestety tak sie nie dzieje. W USA robiono nawet jakies badania, ktore potwerdzily, ze czesc bakterii salmonelli moze przezyc soki zaldkowe. Jak znajde te informacje bo teraz jaks nie moge, to podrzuce linka.
Ostatnio edytowano Sob mar 08, 2008 20:20 przez AlkaM, łącznie edytowano 1 raz

AlkaM

Avatar użytkownika
 
Posty: 3566
Od: Nie sty 04, 2004 6:14
Lokalizacja: Toronto

Post » Sob mar 08, 2008 20:02

kya pisze:Salmonella czai sie w mięsie
Środki konserwujące z gotowych mokrych karm rozwalają wątrobę
Suche szkodzi na nerki bo koty z natury za mało piją wody
No...ja zawsze mówiłam ,że życie szkodzi :lol:
W zasadzie wnioski sie nasuwają ,że co byśmy nie dali kotom żreć to zawsze jest jakieś zagrożenie .I bądź tu mądry i pisz wiersze...... 8O


Ja uwazam, ze dobrze zbalansowane jedzenie domowe z gotowanego miesa jest optymalna karma dla kota, ktorego wlascicel kupuje miesa w sklepie. Jezeli ktos umie i ma chec to robic to jest to jest wedlug mnie najlepsza dieta. Ja sie boje, ze dam za mala ilosc tauryny, zle ustawie proporcje wapnia do fosrforu itd, i pewnie to tez , ze jestem leniwa. :oops:

AlkaM

Avatar użytkownika
 
Posty: 3566
Od: Nie sty 04, 2004 6:14
Lokalizacja: Toronto

Post » Sob mar 08, 2008 20:43

Barbara Horz pisze:Liwia to bardzo ciekawe co piszesz. Ja doświadczenia z salomonella mam tylko osobiste. Moje koty na szczęście nie chorowały na to. Zastanawiam się tylko nad jednym. Skąd mam wiedzieć w jakiej kondycji zdrowotnej jest kot ? Ostatnio zachorował mój 10 m-czny kocurek - ma zapalenie trzustki i to dla mnie było szokiem. Co by było jakbym go zakażonym kurczakiem uraczyła dzień wcześniej. Niestety kurczaki z salmonellą są i to nie są odosobnione przypadki. Najgorsze jest to, że Sanepid jak posiądzie wiedze o takiej parti kurczaków i robi kontrolę w sklepach to zazwyczaj cała partia jest już sprzedana.


w ramach pocieszenia napisze, ze tez mam kota z problemami trzustkowymi :evil:
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Sob mar 08, 2008 22:05

Mało pocieszjące :wink: . zapraszam do mojego wątku, bo tu o moich dylematach trzustkowych rozpisywać się nie będę, a mam ich dużo :evil: .

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Nie mar 09, 2008 8:19

kya pisze:niech nie będzie banalne ale żeby aż tak niebezpieczne???? :twisted:
Nie straszcie mnie tą salmonellą bo bedę karmić koty trzęsącymi się rękoma 8O


Nie przejmuj się , nie jest źle....
Ja karmię surowym kurczakiem i jest dobrze...
Ale kot musi być zdrowy...silny i wychowany przeze mnie od małego... :roll:

Od wczoraj koty jedzą suche namoczone i więcej sikają wreszcie... :evil:
Obrazek...Obrazek...Obrazek...

kristinbb

 
Posty: 40068
Od: Nie cze 03, 2007 20:32
Lokalizacja: Elbląg

Post » Nie mar 09, 2008 11:06

Zaraz mnie wystraszycie na śmierć i bedę zmuszona oddać koty bo nie zniosę tego psychicznie :evil:
Salmonella??? To nienajlepiej...
Wczoraj zrobiłam wreszcie zakupy a'la BARFowe, a nastepnie spędziłam poł wieczoru przygotowując im żarełko na nastepny miesiąc...
Zakupiłam 3 kg wołowiny, poprzerastanej, po pół kilo watróbki, zołądkow i serduszek, do tego poł kilo marchwi, włoszczyznę, pół kilo buraków i brokułów. Pomieliłam, popakowałam w woreczki, zamroziłam 37 woreczków (w każdym poracja na 3 koty, mam nadzieję) i dziś inauguracja....Powinno być git, bo wczoraj wiadro w którym wszystko mieszałam, miało niezłe wzięcie.
Z tym, że rano bedą dalej dostawały suche, a wieczorem BARFa, bo jak już tu kiedyś pisałam, stawiam na róznorodność :)
Wczoraj kupiłam też gęsie szyjki, dziś Masza oszalała na ich punkcie, Szelma nie tknęła, Seti złapała w zęby i poszła zanieść na jasniutką sofę, więc następne 2 godziny nie rozmawiał ze mną TŻ. I mu się nie dziwię.
Reszta szyj została ugotowana (bo kupiłam kilo, a żeby dać jedną kotom, musiałam rozmrozić resztę...) i dostaną obrane z nich mięcho jutro może na kolację...
Moje wątpliwości, które mnie naszły jakoś wczoraj - który kot wolnozyjący poluje na krowy albo swinie?...... co do kury to jestem w stanie to sobie wyobrazić :)
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Nie mar 09, 2008 11:39

Shunia pisze:Zaraz mnie wystraszycie na śmierć i bedę zmuszona oddać koty bo nie zniosę tego psychicznie :evil:
Salmonella??? To nienajlepiej...
Wczoraj zrobiłam wreszcie zakupy a'la BARFowe, a nastepnie spędziłam poł wieczoru przygotowując im żarełko na nastepny miesiąc...
Zakupiłam 3 kg wołowiny, poprzerastanej, po pół kilo watróbki, zołądkow i serduszek, do tego poł kilo marchwi, włoszczyznę, pół kilo buraków i brokułów. Pomieliłam, popakowałam w woreczki, zamroziłam 37 woreczków (w każdym poracja na 3 koty, mam nadzieję) i dziś inauguracja....Powinno być git, bo wczoraj wiadro w którym wszystko mieszałam, miało niezłe wzięcie.
Z tym, że rano bedą dalej dostawały suche, a wieczorem BARFa, bo jak już tu kiedyś pisałam, stawiam na róznorodność :)
Wczoraj kupiłam też gęsie szyjki, dziś Masza oszalała na ich punkcie, Szelma nie tknęła, Seti złapała w zęby i poszła zanieść na jasniutką sofę, więc następne 2 godziny nie rozmawiał ze mną TŻ. I mu się nie dziwię.
Reszta szyj została ugotowana (bo kupiłam kilo, a żeby dać jedną kotom, musiałam rozmrozić resztę...) i dostaną obrane z nich mięcho jutro może na kolację...
Moje wątpliwości, które mnie naszły jakoś wczoraj - który kot wolnozyjący poluje na krowy albo swinie?...... co do kury to jestem w stanie to sobie wyobrazić :)


Jestem pod wrażeniem. Ile ja bym musiała tego kupić na 9 szt kota - 9 kg wołowiny :twisted: .
Nie wiedziałam kota polującego na krowy, ale ......zawsze możemy dla nich zapolować na myszy, ptaszki i różne gady, którymi też nie gardzą :twisted: Nie wiem jak Wy ale, to ja już wolę tą wołowinę kupić w sklepie :evil: , chociaż też mi się to nie podoba.

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Nie mar 09, 2008 11:53

Barbara Horz pisze:
Shunia pisze:Zaraz mnie wystraszycie na śmierć i bedę zmuszona oddać koty bo nie zniosę tego psychicznie :evil:
Salmonella??? To nienajlepiej...
Wczoraj zrobiłam wreszcie zakupy a'la BARFowe, a nastepnie spędziłam poł wieczoru przygotowując im żarełko na nastepny miesiąc...
Zakupiłam 3 kg wołowiny, poprzerastanej, po pół kilo watróbki, zołądkow i serduszek, do tego poł kilo marchwi, włoszczyznę, pół kilo buraków i brokułów. Pomieliłam, popakowałam w woreczki, zamroziłam 37 woreczków (w każdym poracja na 3 koty, mam nadzieję) i dziś inauguracja....Powinno być git, bo wczoraj wiadro w którym wszystko mieszałam, miało niezłe wzięcie.
Z tym, że rano bedą dalej dostawały suche, a wieczorem BARFa, bo jak już tu kiedyś pisałam, stawiam na róznorodność :)
Wczoraj kupiłam też gęsie szyjki, dziś Masza oszalała na ich punkcie, Szelma nie tknęła, Seti złapała w zęby i poszła zanieść na jasniutką sofę, więc następne 2 godziny nie rozmawiał ze mną TŻ. I mu się nie dziwię.
Reszta szyj została ugotowana (bo kupiłam kilo, a żeby dać jedną kotom, musiałam rozmrozić resztę...) i dostaną obrane z nich mięcho jutro może na kolację...
Moje wątpliwości, które mnie naszły jakoś wczoraj - który kot wolnozyjący poluje na krowy albo swinie?...... co do kury to jestem w stanie to sobie wyobrazić :)


Jestem pod wrażeniem. Ile ja bym musiała tego kupić na 9 szt kota - 9 kg wołowiny :twisted: .
Nie wiedziałam kota polującego na krowy, ale ......zawsze możemy dla nich zapolować na myszy, ptaszki i różne gady, którymi też nie gardzą :twisted: Nie wiem jak Wy ale, to ja już wolę tą wołowinę kupić w sklepie :evil: , chociaż też mi się to nie podoba.

Ale dlaczego my mamy im upolować?
Niech sobie same zapolują, darmozjady jedne :lol: :lol: :lol:
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Nie mar 09, 2008 12:06

Zapolować na ptaszki? Proszę nie zapominać o ptasiej grypie! :lol:

kya

 
Posty: 6513
Od: Śro mar 14, 2007 17:09
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google Adsense [Bot], MSN [Bot], Silverblue, W3C [Validator] i 95 gości