Jak przestawić koty na normalne żywienie?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt mar 07, 2008 0:31

Dobra, już nie powiem jak to sobie wyobrażam :twisted:
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 49062
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt mar 07, 2008 9:33

Casica ale Ty poruszylas istotna sprawe o ktorej nie pomyslalam zeby Wam przekazac. Trzeba kotu ograniczyc jednak przestrzen podczas jedzenia - uwierzcie na slowo, ze kawalek ryby zamelinowany pod lozkiem w lipcu to naprawde niezapomniane przezycie :twisted: Albo wlozenie nogi do buta w ktorym kot w odruchu wielkiego do nas zaufania schowal sobie kawalek miecha :lol:
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Pt mar 07, 2008 9:59

:lol: Obejrzałam wczoraj szyjki indycze - one mają ze 30 cm długości. Już widzę Sybira, jak wlecze to przez cały dom, bo on wszystko nosi. W butach mam zwykle myszy, na szczęście sztuczne, na wrzucenie mięsa dotychczas nie wpadły. :twisted:
KK1, KK2, Kocia Koalicja 3
ROWERZYŚCI TO ZUO!

Monostra

Avatar użytkownika
 
Posty: 12552
Od: Śro lut 08, 2006 21:42
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt mar 07, 2008 10:04

Monostra pisze::lol: Obejrzałam wczoraj szyjki indycze - one mają ze 30 cm długości. Już widzę Sybira, jak wlecze to przez cały dom, bo on wszystko nosi. W butach mam zwykle myszy, na szczęście sztuczne, na wrzucenie mięsa dotychczas nie wpadły. :twisted:


badz czujna! Ja znalazlam kurze serce w pantoflu (brrrr...) oraz ta cholerna rybe pod lozkiem :twisted:
Ciekawa jestem czy zechca jesc szyjki z indyka - kurze jedza chetnie.
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Pt mar 07, 2008 10:07

Bonkreta, dzięki ogromne :D
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Pt mar 07, 2008 10:49

U nas szyje indycze były obgryzane, ale kości nie ruszyły. Oczywiście, rozwlekanie "łupu" po kuchni było obowiązkowe, bez tego to żadna frajda. :mrgreen:
A osobiście to ja już miałam upolowane ptasiorki pod półką w garderobie (nasze "ogródkujące" takie zdolne, kiedy jeszcze były w starym składzie i nie było tymczasów, teraz ten numer by nie przeszedł). I ususzoną mysz na poddaszu. :twisted:
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Pt mar 07, 2008 11:26

Forumowicze, poratujcie mądrą radą, bo mam totalny mętlik w głowie :(

Moja przyjaciółka - weterynarz z Wrocławia - pracuje z kotami od kilku lat. Zawodowo bada wpływ karmy na stan zdrowia i wyniki badań futer. Czarno na białym wychodzi jej, że koty karmione tylko puszkami mają najgorsze wyniki nerkowe, tylko suchym - kompletnie żadnych nerkowych problemów. Badania trwają od jakichś 8 lat na specjalnie wyselekcjonowanej grupie kotów...
Tutaj czytam coś zupełnie przedziwnego - że to właśnie suche powoduje te problemy... 8O

Sprawa druga. Mój kot ma stwierdzone struwity w moczu, jemy od jakichś 2 miesięcy Hill'sa s/d. Na karmie czytałam, że powinien ją jeść pod kontrolą weterynarza przez kilka miesięcy, natomiast parę dni temu usłyszałam, że tak naprawdę powinien być na niej do końca życia, bo jak ją odstawię, to problemy z moczem wrócą i cały proces trzeba będzie powtarzać... Dodam jeszcze, że na ulotce karmy napisane jest, że podczas jej podawania zwierz nie powinien dostawać żadnego innego pokarmu :(

Co ja mam robić? Karmić leczniczym Hill'sem, a dodatkowo dawać mu produkty naturalne? Olać zalecenia lekarzy?
Chciałam tylko zaznaczyć, że Ernest był i jest fanatykiem puszek; to właśnie moja przyjaciółka wet, kiedy warszawscy lekarze na podstawie wyniku kreatyniny 2,2 mg/dl postawili diagnozę "początek PNN", kazała mi przejść z kotem na suche, bo mokre właśnie osłabia nerki... i faktycznie, po 2 miesiącach jedzenia suchego (+ trochę puszki jako przysmak rano), mój kot który nigdy nie pił - zaczął pić, a wyniki miał na poziomie 1,8 mg/dl...

Kto poradzi :?:

tufcio

 
Posty: 1691
Od: Nie paź 01, 2006 13:21
Lokalizacja: dzieciństwo-Biłgoraj, młodość-Wrocław, aktualnie-Warszawa, docelowo-...?

Post » Pt mar 07, 2008 11:28

Ja mam dwa koty niespełna 3 letnie, od początku na suchym. Obydwa miewają zapalenie pęcherza, obydwa mają kryształy.
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17373
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Pt mar 07, 2008 11:31

Gdzie kupujecie mięso (i kości ;) ) drobiowe? Bo mój pies przestał być barfujący ze względu na cały ten syf w supermarketowym drobiu (cielęcych gnatów nie ruszy, a na ekologiczne perliczki mnie nie stać ;) ), i po prostu poległam na wyszukiwaniu zdrowych w miarę ochłapów.

I tak, wiem że sucha karma o smaku kurczaka nie jest z kur pasących się luzem w parkach narodowych ;)

Rustie

 
Posty: 2395
Od: Wto paź 21, 2003 6:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt mar 07, 2008 11:36

Rustie - dobre, w duzym wyborze i tanie miecho jest w makro. Poza tym wydaje mi sie, ze wszedzie taki sam syf, no bo czemu mialoby byc cos innego w roznych sklepach? Ja jeszcze kupuje w "mojej" budzie na bazarku ale to po poludniowej stronie Krakowa wiec pewnie daleko dla Ciebie.
" (...) Ty nieuku pisowski!"
"Ale zawsze można zmądrzeć, naprawdę. Miejcie odwagę, spróbujcie! Chyba że nadal wolicie być w sekcie, w której wasz guru robi z Wami co chce i kiedy chce."
Obrazek
https://www.sklepjubilerski.com/porady- ... jubilerski, cytaty: 1.S. Niesiołowski, 2. D.Wildstein

Liwia

Avatar użytkownika
 
Posty: 15810
Od: Pt gru 03, 2004 19:58

Post » Pt mar 07, 2008 11:44

Tufcio, nie wiem, nie potrafię, nie umiem poradzić. I oczywiście trochę się boję takich rad, zwłaszcza przy chorym kocie. Ale sama pomyśl, jeszcze nie tak dawno temu w ogóle nie było sztucznych karm dla zwierząt, zwłaszcza u nas. I mimo tych straszliwych i godnych pożałowania braków one jadły i żyły, niekiedy żyły długo. Więc?
Dodam tylko, że Dracul Hills'a k/d pojada wyłącznie jako dodatek, na zasadzie takiej, jak człowiek pojada jakieś łakocie. Ale on nie ma struwitów.

Rustie, moje koty mięsu z marketów mówią stanowcze nie. I zawsze je rozpoznają. Kupuję mięso w niedużym, zaufanym sklepie. Moi panowie mają tzw. własny rozbiór i mięso zawsze świeże - wołowinę. Z drobiem jest znacznie gorzej. Niestety duże fermy sprzedają i do marketów i do sklepów. Zauważyłam, że koty drób jedzą mniej chętnie. Ale o ile jest z tego małego sklepu, w ogóle go jedzą. Może to kwestia świeżości?
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 49062
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt mar 07, 2008 11:50

Dokładnie - to jest kwestia świeżości. My mięcho kupujemy w makro, zawsze sprawdzając datę przydatności. Mięso wołowe ma niekiedy powyżej dwóch tygodni, nawet trzy. Mięso drobiowe zazwyczaj kilka dni. Prawdopdobnie drób szybciej się psuje - takie ze zwykłego marketu to sami możemy sobie zjeść, koty nie tkną. Mięso na tackach w markecie ma datę na dwa dni do przodu najwyżej.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Pt mar 07, 2008 11:51

tufcio pisze:Forumowicze, poratujcie mądrą radą, bo mam totalny mętlik w głowie :(
[...]
mój kot który nigdy nie pił - zaczął pić, a wyniki miał na poziomie 1,8 mg/dl...

Kto poradzi :?:


Oj, chyba wszyscy mamy mętlik... :( Nie poradzę Ci, co konkretnie masz zrobić ze swoim kotem, natomiast to, co piszesz, może nasuwać jeszcze jeden wniosek - być może wszystko zależy od upodobań konkretnego kota do uzupełniania diety wodą? Ja przy próbach typu "3 dni tylko suche i woda" stwierdziłem, że koty piją tyle, co kot napłakał (nomen omen). Dziennie wypijały nie więcej niż 100 ml (no na oko, ale mniej więcej tyle to było). Moim zdaniem to strasznie mało, a chyba nikt nie ma wątpliwości, że pić trzeba dużo (ludzi to też dotyczy).

Poza tym kot też musi mieć trochę przyjemności z jedzenia, a nie tylko chrupki i chrupki. ;)

Niestety Tobie Tufciu to wynurzenie chyba nie pomoże. :(

Luszaar

 
Posty: 238
Od: Pt sty 04, 2008 9:18
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Pt mar 07, 2008 11:52

tufcio pisze: Moja przyjaciółka - weterynarz z Wrocławia - pracuje z kotami od kilku lat. Zawodowo bada wpływ karmy na stan zdrowia i wyniki badań futer. Czarno na białym wychodzi jej, że koty karmione tylko puszkami mają najgorsze wyniki nerkowe, tylko suchym - kompletnie żadnych nerkowych problemów. Badania trwają od jakichś 8 lat na specjalnie wyselekcjonowanej grupie kotów...


To samo mówi moja wetka, tzn. że suche nie ma wpływu. A kryształy i choroby nerek to głównie kwestie osobnicze.

tufcio pisze:Sprawa druga. Mój kot ma stwierdzone struwity w moczu, jemy od jakichś 2 miesięcy Hill'sa s/d. Na karmie czytałam, że powinien ją jeść pod kontrolą weterynarza przez kilka miesięcy, natomiast parę dni temu usłyszałam, że tak naprawdę powinien być na niej do końca życia, bo jak ją odstawię, to problemy z moczem wrócą i cały proces trzeba będzie powtarzać... Dodam jeszcze, że na ulotce karmy napisane jest, że podczas jej podawania zwierz nie powinien dostawać żadnego innego pokarmu :(

Ok. 10 lat temu zatkał mi się Szczurek, przez jakieś pół roku był na diecie zakwaszającej, potem wrócił do normalnego jedzenia (też suchego) i od tej pory tfu tfu się nie zatkał już.


Shunia pisze:Ja mam dwa koty niespełna 3 letnie, od początku na suchym. Obydwa miewają zapalenie pęcherza, obydwa mają kryształy.

Ja mam siedem kotów własnych, wszystkie karmione suchym głównie, zatkał się Szczurek 10 lat temu (j.w.) i ostatnio Żwirek, niespełna dwuletni kot. Pozostałe, w tym starsze od Twoich kocury, tfu tfu odpukać - zdrowe.

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Pt mar 07, 2008 12:11

Ha wróciłam z zakupów (kocich)i za tygodniowe wyżywienie kotów w suchym i puszkach kupiłam prawie całą szufladę mięsa ,podrobów i kości...szyje kurzęcze przelełam wrzątkiem i dałam kotom....Zabawa przednia :roll: :twisted: chociaż Tygrynio zaczyna podgryzać jak już szyjkę odpowiednio wytarza po glebie :roll: .Stwierdzam po 2 dniach ,że qpska kotów są większe,ale mniej cuchną niż po puchach i suchym 8O 8O ,dziś przespałam do 6 rano bez sprzątania kuwety....(a koty karmiłam RC,Eukanubą Animodą itp).... :roll: Najlepsza zabawa jak kotom poda się jajko przepiórcze w calości...Polecam :D :D UWAGA na dywany.....

olek73

 
Posty: 188
Od: Śro sty 09, 2008 18:44
Lokalizacja: ŁÓDZ

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: banka, Exabot [Bot], FAST WebCrawler [Crawler], Yahoo [Bot] i 147 gości