Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 11, 2007 18:49

agacior_ek pisze:Aamms, dopiero na adopcjach zobaczyłam, jak masz na nazwisko 8O
Historia z Sufką staje się jeszcze bardziej nieprawdopodobna 8O :wink: :lol:


No przecież napisałam w KOCIE, że zmieniłam pisownię imienia z Sówki na Suffkę, żeby od razu było widać, że należy do rodziny.. :twisted: :D



agacior_ek pisze:No i kciuki za Fumka :ok: :ok: :ok: :ok:

Dzięki.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 18:53

aamms pisze:
agacior_ek pisze:Aamms, dopiero na adopcjach zobaczyłam, jak masz na nazwisko 8O
Historia z Sufką staje się jeszcze bardziej nieprawdopodobna 8O :wink: :lol:


No przecież napisałam w KOCIE, że zmieniłam pisownię imienia z Sówki na Suffkę, żeby od razu było widać, że należy do rodziny.. :twisted: :D



No to wydało się.. Nie czytuję Kota :oops:
Agata & Kreska & Jeż
Obrazek Obrazek

agacior_ek

 
Posty: 3023
Od: Pon wrz 05, 2005 9:23
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 11, 2007 19:06

No.. takie braki w literaturze fachowej? 8O :twisted: :wink:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 19:40

Kociaste dzisiaj tak samo przeżywały pogodę jak ich pańcia.. :? Przespaliśmy wszyscy prawie cały dzień.. :twisted:
Kociaste gdzie popadnie, to znaczy piątka panienek obłożyła mnie solidnie, żebym przypadkiem nie zmarzła.. :twisted: a panowie różnie - Miś na środku pokoju, Feluś w swoim koszyczku a Nikuś schowany pod tapczanem.. a za nim i częściowo na nim, słodko przytulony Fumek.. :1luvu:

Mały Ptyś na razie siedzi samotnie w drugim pokoju ale raczej się nie nudzi, bo za każdym razem jak tam wchodzę, to kocie zabawki są rozwleczone po całym pokoju..
Je całkiem, całkiem.. jakoś mnie fuczy na mnie.. chociaż w mojej obecności jeszcze włazi w róźne ciasne zakamarki..

Natomiast zaniepokoiła mnie lekko zawartość kuwetki..
(Proszę nie czytać przy jedzeniu.. :twisted: )
konsystencja nawet w porządku, tylko kolor zielony?? 8O Co to może być?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 20:01

aamms pisze:konsystencja nawet w porządku, tylko kolor zielony?? 8O Co to może być?

Kocia furia z niego powolutku porcjami wychodzi? 8O
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 11, 2007 20:06

To może nie szybciej wychodzi, bo przed chwilą podetkałam mu zabawkę na kiju i rzucił się na nią z pazurami.. :(
Dlaczego mi się ostatnio takie furie trafiają? :crying:

Ja chcę miziaste mruczydło co to nie złazi z rąk i ciągle chce się przytulać.. :crying: [ikonka tupiąca nogami]
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 20:10

aamms pisze:Ja chcę miziaste mruczydło co to nie złazi z rąk i ciągle chce się przytulać.. :crying: [ikonka tupiąca nogami]

Nie tupaj!
Zaraz z MF zrobisz MM!
Na pewno! :ok:
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 11, 2007 20:12

aamms pisze:To może nie szybciej wychodzi, bo przed chwilą podetkałam mu zabawkę na kiju i rzucił się na nią z pazurami.. :(
Dlaczego mi się ostatnio takie furie trafiają? :crying:

Ja chcę miziaste mruczydło co to nie złazi z rąk i ciągle chce się przytulać.. :crying: [ikonka tupiąca nogami]


Jak miałaś Vice narzekałaś na ciężar na biuście...
Tak, kobiety chyba rzeczywiście są pełne sprzeczności :wink: :lol:
Agata & Kreska & Jeż
Obrazek Obrazek

agacior_ek

 
Posty: 3023
Od: Pon wrz 05, 2005 9:23
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 11, 2007 20:15

agacior_ek pisze:Jak miałaś Vice narzekałaś na ciężar na biuście...
Tak, kobiety chyba rzeczywiście są pełne sprzeczności :wink: :lol:


:ryk: :ryk:
To nie wiesz o tym? 8O :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 20:29

Rzeczywiście, jakies fatum z tymi furiami u Ciebie ostatnio. :lol:
Takiego jak sobie życzysz: Mruczaste Miziadło, mialam ostatnio na tymczasie. Popatrz jak los bywa przekorny. :lol:

Kijka nie podtykaj, może mieć złe skojarzenia z życia na wolności. Nigdy nie wiadomo co kociaka spotkało. Może jakaś myszka na sznurku, nasączona kocimiętką, Wziąc jutro kocimietkę?
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Sob sie 11, 2007 20:34

MariaD pisze: Wziąc jutro kocimietkę?


Wziąć.. :1luvu:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 20:37

U dzieci zielona kupka oznacza nietolerancję laktozy ...

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Sob sie 11, 2007 20:43

izaA pisze:U dzieci zielona kupka oznacza nietolerancję laktozy ...


A wiesz, że to może i to, bo na budowie Ptyś dostawał mleko.. :?
dzięki..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 11, 2007 20:45

aamms pisze:A wiesz, że to może i to, bo na budowie Ptyś dostawał mleko.. :?

Ale u mnie już żadnego mleka nie dostawał przecież! :twisted:
Obrazek

redaf

 
Posty: 15601
Od: Śro sty 25, 2006 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 11, 2007 20:48

redaf pisze:
aamms pisze:A wiesz, że to może i to, bo na budowie Ptyś dostawał mleko.. :?

Ale u mnie już żadnego mleka nie dostawał przecież! :twisted:


To wiem, ale przecież właściwie zaczął korzystać z kuwetki dopiero u mnie.. To mu najwyraźniej wychodzi (w sensie dosłownym :twisted: ) z opóźnieniem.. :twisted:
Z drugiej strony, może to i lepiej, bo jakby mnie jeszcze zieloną biegunką uszczęśliwił.. łomatko.. :strach:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 112 gości