MariaD pisze:aamms pisze:A teraz najnowsze wieści od kiwi..
Misia wita wracających domowników w przedpokoju, z podniesionym ogonem..

Na Biedronkę nieco syczy ale bez przesady..
A Mrówek.. W Mrówku się zakochała.. łazi za nim.. gada do niego.. kiwi mówi, że mają sceny balkonowe w najlepszym wydaniu.. Mrówek na szafie, Misia na podłodze przy szafie.. wpatrzona jak sroka w gnat w swój obiekt uczuć..

czasem adoruje w ciszy, czasem nadmiernie gada.. ale cały czas stara się być w pobliżu..
No, no..

To się Misieńka zmieniła..

A Mrówek czasem nie podobny do Misia?
Chyba nie.. chociaż kto to wie co ten niebieski puchaty łepek dostrzegł w Mrówku..
MariaD pisze:Albo jednak zapakowałaś tą listewkę
Sprawdzałam, listewka została..
kto wie, może jeszcze kiedyś się przyda Misiowi..

MariaD pisze:Zrozumienie kociej natury przekracza chyba możliwości normalnego człowieka.
A kociej kobiety i jej uczuć w szczególności...

No to oddycham z ulgą, że nie jestem w tym osamotniona..
Dzisiaj Małe Ciekawskie siedziało w szufladzie biurka i nie fuczało ani nie machało lapami.. gapiło się..
kuwetka trochę przegrzebana, ale nic nie było do sprzatania..
jedzonko poranne prawdopodobnie zostanie skonsumowane podczas mojej nieobecności..
przez noc zabawki zmieniły miejsce pobytu.. A poza tym nic nie porozwalane, nic nie zniszczone.. Albo się jeszcze boi albo taki grzeczny z natury..
