I po wystawie.
Ogromnie się cieszę, że byliśmy

. Jak dla mnie było świetnie! Pogoda była wsam raz, w sobotę było strasznie gorąco my byliśmy w niedzielę i było dużo chłodniej.
Kicia w klatce czuła się nadzwyczaj dobrze, aż się zdziwiłam, wystawiła głowę z budki i wszystko obserwowała trochę przestraszona ale widziałam że ciekawość bierze górę nad strachem. Zwiedzała klatkę ,trochę piła, jadła i pięknie kożystała z kuwety. TŻ kupił jej myszkę na kijku i już zupełnie się rozluźniła przy zabawie. Chętnie podchodziła do zwiedzających.
Co do wystawy- moim zdaniem było naprawdę dobrze: dużo miejsca dla hodowców i dla zwiedzających, krzeseł też wystarczyło, nagłośnienie ok.
Na początku byłam trochę zdezorientowana jak wygląda samo ocenianie, wszystko było wyświetlane za pomocą rzutnika(chyba

) i jak dla mnie nr klatek były za małe (sokołem to ja nie jestem

przez co co chwilę latałam patrzeć jaki nr się wyświetla. Przy pomocy doświadczonych hodowców (dziękuję wszystkim którzy nam pomogli

) zrozumiałam o co chodzi i po paru chwilach już na spokojnie uczestniczyliśmy w wystawie.
Nasza kociczka zdobyła Ex 1
Jesteśmy z niej ogromnie dumni i cieszymy się się że całkiem dobrze zniosła ocenianie, bardzo dobrze zniosła mierzwienie futerka i całą masę akrobacji którym została poddana, dopiero na koniec dwa razy sykneła co i tak mnie zaskoczyło bo myślałam, że po przygodach u weta będzie szaleć.
Już nie mogę się doczekać kolejnych wystaw. Na koniec powiem tak: "nie taki Diabeł straszny jak go malują"
