Sówka - taki miły kotek :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt gru 01, 2023 23:10 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Kciuki za bezproblemowy przebieg badan i, po cichu , oby cos sie wyjasnilo.
Trzymajcie sie cieplo

FuterNiemyty

 
Posty: 3258
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pt gru 01, 2023 23:19 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Będzie dobrze!
Obrazek

maczkowa

 
Posty: 7007
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt gru 01, 2023 23:54 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Dziękujemy :)
Nie bardzo wyobrażam sobie jaki patogen mógłby dawać tyle czasu objawy neurologiczne działając w mózgu i/lub rdzeniu nie zabijając kota lub choćby nie czyniąc go głęboko niepełnosprawnym (inna sprawa że gdyby nie przerywanie ataków to by tak właśnie było) i nie dając choć trochę widocznego obrazu w rezonansie - więc za bardzo się nie nastawiam na toksoplazmozę etc (acz mam poprosić o PCRa nawet jeśli płyn będzie wyglądał ok - również na koronawirusa).
Mam szczęście do cudaków i rzadkich chorób, skoro już robimy to badanie trzeba wykluczyć nietypowy, przewlekły przebieg chorób powodowanych przez nie.

Sowa właśnie uznała że skoro napisałam że czuje się świetnie to doskonałym pomysłem będzie skoczyć z półki na podłogę (ma kładkę), a skoczna to ona nie jest, obecnie mniej nawet niż kiedyś, i pierdykła o glebę z łomotem a następnie zwiała pod łóżko kuśtykając.
No żesz! Na szczęście wywabiona na drugą kolację wyleciała już cala happy ;)

Blue

 
Posty: 23302
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob gru 02, 2023 0:22 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Byłoby super, gdyby Twoje hipotezy się sprawdziły i przeleczenie załatwiło sprawę ostatecznie.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 14494
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob gru 02, 2023 2:41 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Kciuki są cały czas! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 58950
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob gru 02, 2023 23:28 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

I od bas kciuki za badania!
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek przedprzedostatni, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 10918
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie gru 03, 2023 13:23 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Blue pisze:Sowa właśnie uznała że skoro napisałam że czuje się świetnie to doskonałym pomysłem będzie skoczyć z półki na podłogę (ma kładkę), a skoczna to ona nie jest, obecnie mniej nawet niż kiedyś, i pierdykła o glebę z łomotem a następnie zwiała pod łóżko kuśtykając.
No żesz! Na szczęście wywabiona na drugą kolację wyleciała już cala happy ;)


skąd ja znam takie pomysły :roll: . U mnie często małe tymczasowane kociaki z szafy na skróty skaczą (a wchodzą po drapaku) i też już dwa razy było ostatnio identycznie- skok, płacz, skarżenie się "tul mnie, zrób coś, łapeczka boli" . Ja w szoku.. no fajnie, o szukaniu domu można zapomnieć, na operację kilka tys nie wyczaruję.. i w głowie od razu- żadnego więcej kota nie będę ratować, nie stać mnie na takie ryzyko. Na szczęście w obu przypadkach skończyło się też tylko na bólu, i po kilku godzinach okazywało się, że jest ok.
Ostatni maluch inny numer zrobił. Czyściłam kuwetę- a żwirek kukurydziany ,więc ładuję go do ubikacji. Kilka porcji wrzuciłam, coś mnie wyciągnęło do pokoju , wracam do łazienki skończyć, a kociak na wyścigi ze mną i hop prosto do muszli z całym syfem. Wyciągnęłam i wykąpałam, ale zrobiło mi się gorąco na myśl- co jeśli była by tam tylko woda, ślisko, mnie by nie było a on by nie mógł się wydostać. Mógłby się chyba utopić . Strach się bać :(
I tak to kot w domu - bezpieczny.... :/

ita79

Avatar użytkownika
 
Posty: 462
Od: Sob lut 05, 2022 2:08
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post » Pon gru 04, 2023 10:20 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Aaa, Sówka już na stole do badania :strach:
Płyn będzie zbadany na co się da, zobaczymy.
Ma ktoś chęć kupić okazyjnie w miarę zdrową ludzką nerkę? :wink:

Jeśli płyn wyjdzie czysty mamy z naszą wetką nowe podejrzenie, które pojawiło się teraz. Po ostatnim kryzysie gdy w jej żyłach płynął niemal sam tłuszcz Sówka przeszła na dietę niskotłuszczową. Obecnie jej krew wygląda pięknie, od tygodnia nie było widocznego ataku mimo odstawienia sterydu.
Zaburzenia metaboliczne chodziły nam po głowie od dawna, ale jakie? Co zbadać? Jak to sprawdzić?
Ale może ona ma konkretnie zaburzenia metabolizmu tłuszczu?
Wynalazłam wczoraj "ciekawą" ludzką przypadłość która tłumaczy wszystkie objawy. Ataki różnorakie, silne uszkodzenia mięśni mimo braku drgawek, uszkodzenia wątroby, uszkodzenia nerwów obwodowych i zanik czucia, uszkodzenia drobnych naczyń krwionosnych. To wynik kumulujących sie w krwi toksycznych metabolitów kwasów tluszczowych. Gdy brak konkretnego enzymu objawy są od urodzenia i bardzo silne, gdy jest go tylko za mało to bywa że problem ujawnia się później lub jest nigdy nie zdiagnozowany. U ludzi występują też epizody hipoglikemii, szczególnie przy silnym niedoborze enzymu, Sówka ma je tylko w czasie silnych ataków ale koty mają zupełnie inny metabolizm węglowodanów niż ludzie i może to z tego wynika. Mają też znacznie niższy próg drgawkowy.
To by wszystko tłumaczyło, i jej pierwszy kryzys gdy zestresowana silnie i wygłodzona rzuciła się na tłuste jedzenie naszych kotów u mnie w pracy (w momencie podrzucenia wyglądała jak chudziutki okaz zdrowia). I utrzymywanie się złego samopoczucia, letarg, dziwne ataki gdy karmiłam ją jedzeniem dla kociąt by nabrała sił przed kastracją aborcyjną (plus brak ruchliwości płodów choć wyglądały prawidlowo). Potem objawy w sumie całe życie.
To oczywiście tylko teoria na podstawie tego jak Sówka ładnie przeszła od tłuszczu w żyłach zamiast krwi i kilkunastu ataków dziennie do pięknych wyników krwi i zera ataków od tygodnia mimo braku sterydu na diecie niskotluszczowej.
Ale jeśli płyn wyjdzie czysty to mamy trop do podrążenia.
Dobrze byłoby to potwierdzić zanim wezmę kota na dietę niskotluszczową na długo, ale póki co nie mam pojęcia czy to się u kotów jakoś w ogóle diagnozuje. Nie wiem nawet czy to dobry trop, objawy u ludzi mogą nijak się mieć do objawów u kotów.
Tak se piszę żeby zabić czas oczekiwania na odbiór Sówki ;)

Blue

 
Posty: 23302
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon gru 04, 2023 11:41 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

:ok: :ok: :ok:
Obrazek

muza_51

 
Posty: 2259
Od: Pon paź 04, 2010 10:04
Lokalizacja: Jarosław

Post » Pon gru 04, 2023 11:57 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Nowa koncepcja, jeśli nawet nie znajdzie potwierdzenia w aktualnych badaniach weterynaryjnych, oferuje skuteczne leczenie objawowe, które - jak wiele innych - potem ktoś uzasadnieni.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 14494
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon gru 04, 2023 12:06 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

No, wracamy. Jeśli w płynie nic nie wyjdzie to Sówka zostanie na diecie niskotluszczowej i zobaczymy. Jeśli tu leży przyczyna to się dowiemy raczej wcześniej niż później. Tyle że uderzę do dietetyka jeśli faktycznie ten dobry stan się utrzyma, niech ustali prawidłową suplementację. Bez względu na przyczynę - jeśli dieta z normalną ilością tłuszczu jej szkodzi - to będzie jadła go mniej, po prostu.
Ludzie z takim problemem jak pisałam mogą jeść jeden rodzaj tłuszczu który trawi się i metabolizuje inaczej - nie wiem czy jest on wskazany dla kotów bo jest roślinny. To wszystko trzeba by ogarnąć fachowo - macie do polecenia jakiegoś dobrego kociego dietetyka?
Nie jestem zwolennikiem diety niskotłuszczowej u kotów bez absolutnej potrzeby i dłużej niż to konieczne - a i wtedy musi być ona naprawdę dobrze skomponowana, potrzebuję fachowca :201494

Blue

 
Posty: 23302
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon gru 04, 2023 12:55 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

ita79 pisze:skąd ja znam takie pomysły :roll: . U mnie często małe tymczasowane kociaki z szafy na skróty skaczą (a wchodzą po drapaku) i też już dwa razy było ostatnio identycznie- skok, płacz, skarżenie się "tul mnie, zrób coś, łapeczka boli" .


No niestety - potrafią koteczki człowieka o zawał przyprawić takimi akcjami ;)
A zamykanie kibelka, szczególnie gdy w domu jest kociak to moje pierwsze co wkładam do głów osobom chcącym adoptować kota :smokin:

Blue

 
Posty: 23302
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon gru 04, 2023 12:58 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Mocne kciuki :ok:
Najbardziej nie lubie takich właśnie sytuacji, gdy nie ma jasnej diagnozy.
Mam nadzieję, że dojdziecie przyczyn

Katarzynka01

 
Posty: 3832
Od: Śro gru 28, 2022 17:36

Post » Pon gru 04, 2023 22:59 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Też tego nie cierpię. Nic mnie tak nie stresuje jak sytuacja w której jestem bezradna. Gdy słyszę w formie pocieszenia: czym się stresujesz, i tak nie masz na to wpływu - to piany dostaje ;) Naprawdę kogoś to uspokaja? ;)
Coś mojemu kotu dolega, coś bardzo realnie zagrażającego życiu i chce wiedzieć co to. To coś się dzieje, nazwanie tego niczego nie pogorszy, za to powie na czym stoimy i daje nadzieję na jakieś działanie.
Liczę się z tym że nazwy nie poznam jeśli to problem metaboliczny, ale gdyby okazało się że lekarstwem jest choćby najbardziej wydumana dieta to już mi wystarczy ;)
Może przypadkiem trafiliśmy.
A może nie i to był tylko przypadek, znowu po kryzysie okres polepszenia.
No zobaczymy. Na razie czekamy na wyniki badania płynu.
A póki co wynalazłam karmę o dobrym składzie, mająca tylko 3.5 % tłuszczu, dużo l-karnityny, niech ją je, zobaczymy. Muszę pogadać wcześniej z wetką, pewnie trzeba ją będzie wzbogacić w inne źródła energii bo jest niskokaloryczna, a nam nie chodzi o to żeby Sówka zaczęła spalać swój tłuszcz. To jeszcze muszę podrązyc, na spokojnie, póki co jest dobrze więc nie ma presji.

Sówka po badaniu ok, zniosła je super.

Blue

 
Posty: 23302
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon gru 04, 2023 23:15 Re: Sówka - troszkę gorszy czas :(

Kciuki za spokoj i za rozwiazanie, jesli to by byla tylko kwestia zywienia, to normalnie szostka w totka.
Szacunek za wnikliwosc, rozwazanie drzwi, okien i wlazow wszelkich w sensie poszukiwan :).
Przez Barfny Swiat przewijali sie dietetycy nieco bardziej otwarci na rozne rozwiazania, moze?

FuterNiemyty

 
Posty: 3258
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Kocilla de Mru, skaz, smoki1960 i 64 gości