Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
aistionnelle pisze:Każdy ma prawo do własnego zdania tak długo dopóki nie narusza dobra innych.
Pomoc jest działaniem na rzecz innych - i poza tym ze wymaga szczerej odpowiedzi na pytanie czy mogę sobie na to pozwolić - również, chcemy tego czy nie obejmuje myślenie o tym jak odbierze ją druga strona,jaka będzie jej reakcja
Myśle że publiczne ujawnianie prywatnych pretensji, oskarżanie osoby niosącej pomoc - w jakis sposób prowokuje refleksję czy mój los nie bedzie taki sam ?
Czy moja pomoc będzie chciana, pożądana i dobrze przyjęta ?
To co napisałam nie było wezwaniem do zaprzestania pomocy tylko zwróceniem uwagi, że formułowane wobec mnie oskarżenia, których i tak zweryfikować się tutaj nie da nie budują dobrego obrazu nie tylko sytuacji ale i osób w sytuacji pomocy występujacych
Ja przeczytawszy to co tutaj napisano zastanowiłabym się dwa razy -nad konsekwencjami owej pomocy
I tak, ja też kiedyś uważałam że wszystkie osoby , które wcześniej poczyniły pewne uwagi /zarzuty Izie nie maja racji
Ale wszyscy dorośli ludzie wiedza -prawda zawsze ma dwa końce
LimLim pisze:O matulu, kochani zróbcie sobie przerwę. Net nie jest dobrą formą komunikacji, zwłaszcza przy tak dużych emocjach
Damian jak jeszcze raz wspomnisz o zamknięciu wątku to uprzedzam będę Cię straszyć po nocach
aistionnelle pisze:Droga Pani, a może by tak zamiast krytykować innych i wysuwać domorosłe przekonania o czyichś intencjach /rozmiarach ego etc zastanowić się nad sensem wypowiedzi?
Można być jak Pani uczulonym na to" gdy ktoś wie lepiej" - można być jak ja jestem- uczulonym na przedwczesne wnioski i amatorskie oceny innych osób
Może nie zaszkodziloby przeczytać, dowiedzieć się samemu jak to było, wyrobić sobie najpierw zdanie, własną, niezależną opinię,a nie argumentować pod wpływem jednej ze stron ?
Nie upraszczać wszystkiego ? Nie być wybiórczym ?
Poza pełnymi brzuszkami kotów jest jeszcze jak widzimy parę skutków ubocznych wspomnianych działań
Na przykład konflikt i różne pojmowanie pomocy. Na przykład zarzuty wobec mnie .Na przykład możliwe wahanie ze strony potencjalnie pomagajacych
Nie wszystko jest czarne ani nie wszystko jest białe
ewkkrem pisze:Może nie mam prawa Tu się wypowiadać, bo nie stać mnie na pomoc finansową dla "niemoich" kotów.
Mam wrażenia, że aistionnelle ma żal za brak szczegółowych rozliczeń i faktur za sterylki kotów lotniskowych. Nie można rozliczyć sterylek, które, ze względu na panującą pandemię są odwołane lub zawieszone, lub opóźnione. Co do paragonów to jak udowodnić, że zakupione mięso lub chociażby makaron, dostały koty? Toć można pod sklepem nazbierać cudzych paragonów.
Czasem, jak mam możliwość, to pomagam małym przelewem i nigdy nie oczekuję dowodu. Ot, po prostu wybieram kogoś, komu ufam. Moja ufność opiera się na tym, że wiem ile kosztuje utrzymanie kota. W tym wypadku wieeelu kotów. Zdięcia i filmy dokumentują stan kocich stad, ich liczebność i stan zaopiekowania. Miesięczne rozliczenia, zamieszczane na wątku, są taką rękojmią, że środki trafiają do kotów. Często podziwiam, że można wykarmić tyle kotów za stosunkowo niewielką kwotę.
Życzę wiele dobrego dla kotów, opiekunów, darczyńców. (kolejność nieprzypadkowa)
Kulajcie ten wątek, bo mimo wielu przygnębiających informacji jest tu wiele dobra.
iza71koty pisze:ewkkrem pisze:Może nie mam prawa Tu się wypowiadać, bo nie stać mnie na pomoc finansową dla "niemoich" kotów.
Mam wrażenia, że aistionnelle ma żal za brak szczegółowych rozliczeń i faktur za sterylki kotów lotniskowych. Nie można rozliczyć sterylek, które, ze względu na panującą pandemię są odwołane lub zawieszone, lub opóźnione. Co do paragonów to jak udowodnić, że zakupione mięso lub chociażby makaron, dostały koty? Toć można pod sklepem nazbierać cudzych paragonów.
Czasem, jak mam możliwość, to pomagam małym przelewem i nigdy nie oczekuję dowodu. Ot, po prostu wybieram kogoś, komu ufam. Moja ufność opiera się na tym, że wiem ile kosztuje utrzymanie kota. W tym wypadku wieeelu kotów. Zdięcia i filmy dokumentują stan kocich stad, ich liczebność i stan zaopiekowania. Miesięczne rozliczenia, zamieszczane na wątku, są taką rękojmią, że środki trafiają do kotów. Często podziwiam, że można wykarmić tyle kotów za stosunkowo niewielką kwotę.
Życzę wiele dobrego dla kotów, opiekunów, darczyńców. (kolejność nieprzypadkowa)
Kulajcie ten wątek, bo mimo wielu przygnębiających informacji jest tu wiele dobra.
Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.
iza71koty pisze:Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.
maczkowa pisze:Hej Iza, wpłaciłam jakieś pieniądze na konto zbiórki i dopiero potem tak sobie uświadomiłam, ze ze zbiórki to chyba robicie zamówienia z pośr. asionelle ( nie pamietam nicka ). A chyba Tobie teraz jest potrzebna gotówka na już. Zatem - niezaleznie od tego, jakie zasady prowadzicie, to te pieniądze możesz wykorzystać może nie tyle dowolnie, co na cel koci- jaki najbardziej pilny.
maczkowa pisze:iza71koty pisze:Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.
to, żeby było jasne. Jedna z ostatnich wpłat jest moja, @aistionelle jestes w stanie sprawdzić- Anna P. jest na przelewie. Bezpośrednio po wpłaceniu na zbiórkę napisałam do Izy pw- cytuje ( niby pw, ale przecież moje własne )maczkowa pisze:Hej Iza, wpłaciłam jakieś pieniądze na konto zbiórki i dopiero potem tak sobie uświadomiłam, ze ze zbiórki to chyba robicie zamówienia z pośr. asionelle ( nie pamietam nicka ). A chyba Tobie teraz jest potrzebna gotówka na już. Zatem - niezaleznie od tego, jakie zasady prowadzicie, to te pieniądze możesz wykorzystać może nie tyle dowolnie, co na cel koci- jaki najbardziej pilny.
skoro odwołujemy sie do woli darczyńców, to w odniesieniu do tej ostatniej wypłaty i przypadającej w niej mojej części, moja intencja od początku była jasna i Iza wiedziała o tym, że moze dysponować tą kwotą na taki cel, jaki uzna za najpilniejszy.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], MSN [Bot], Yahoo [Bot] i 102 gości