koty 2023r- wątek stada nr.2

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro kwi 08, 2020 10:54 Re: Tak tam dalej być nie może...

Każdy ma prawo do własnego zdania tak długo dopóki nie narusza dobra innych.

Pomoc jest działaniem na rzecz innych - i poza tym ze wymaga szczerej odpowiedzi na pytanie czy mogę sobie na to pozwolić - również, chcemy tego czy nie obejmuje myślenie o tym jak odbierze ją druga strona,jaka będzie jej reakcja
Myśle że publiczne ujawnianie prywatnych pretensji, oskarżanie osoby niosącej pomoc - w jakis sposób prowokuje refleksję czy mój los nie bedzie taki sam ?
Czy moja pomoc będzie chciana, pożądana i dobrze przyjęta ?

To co napisałam nie było wezwaniem do zaprzestania pomocy tylko zwróceniem uwagi, że formułowane wobec mnie oskarżenia, których i tak zweryfikować się tutaj nie da nie budują dobrego obrazu nie tylko sytuacji ale i osób w sytuacji pomocy występujacych

Ja przeczytawszy to co tutaj napisano zastanowiłabym się dwa razy -nad konsekwencjami owej pomocy
I tak, ja też kiedyś uważałam że wszystkie osoby , które wcześniej poczyniły pewne uwagi /zarzuty Izie nie maja racji

Ale wszyscy dorośli ludzie wiedza -prawda zawsze ma dwa końce

aistionnelle

Avatar użytkownika
 
Posty: 286
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Śro kwi 08, 2020 11:08 Re: Tak tam dalej być nie może...

aistionnelle pisze:Każdy ma prawo do własnego zdania tak długo dopóki nie narusza dobra innych.

Pomoc jest działaniem na rzecz innych - i poza tym ze wymaga szczerej odpowiedzi na pytanie czy mogę sobie na to pozwolić - również, chcemy tego czy nie obejmuje myślenie o tym jak odbierze ją druga strona,jaka będzie jej reakcja
Myśle że publiczne ujawnianie prywatnych pretensji, oskarżanie osoby niosącej pomoc - w jakis sposób prowokuje refleksję czy mój los nie bedzie taki sam ?
Czy moja pomoc będzie chciana, pożądana i dobrze przyjęta ?

To co napisałam nie było wezwaniem do zaprzestania pomocy tylko zwróceniem uwagi, że formułowane wobec mnie oskarżenia, których i tak zweryfikować się tutaj nie da nie budują dobrego obrazu nie tylko sytuacji ale i osób w sytuacji pomocy występujacych

Ja przeczytawszy to co tutaj napisano zastanowiłabym się dwa razy -nad konsekwencjami owej pomocy
I tak, ja też kiedyś uważałam że wszystkie osoby , które wcześniej poczyniły pewne uwagi /zarzuty Izie nie maja racji

Ale wszyscy dorośli ludzie wiedza -prawda zawsze ma dwa końce


Konsekwencje pomocy będą proste - koty będą miały pełne brzuszki - bo to chodzi, c'nie? ( no bo chyba nie o karmienie czyjegoś rozdętego ego :roll: )

W moim odczuciu- warto sprawy oceniać wg. siebie- swoich potrzeb, preferencji, przekonań - bez podpierania się "wszystkimi"

zjawka

 
Posty: 1655
Od: Nie wrz 18, 2011 21:36

Post » Śro kwi 08, 2020 11:24 Re: Tak tam dalej być nie może...

Droga Pani, a może by tak zamiast krytykować innych i wysuwać domorosłe przekonania o czyichś intencjach /rozmiarach ego etc zastanowić się nad sensem wypowiedzi?
Można być jak Pani uczulonym na to" gdy ktoś wie lepiej" - można być jak ja jestem- uczulonym na przedwczesne wnioski i amatorskie oceny innych osób

Może nie zaszkodziloby przeczytać, dowiedzieć się samemu jak to było, wyrobić sobie najpierw zdanie, własną, niezależną opinię,a nie argumentować pod wpływem jednej ze stron ?

Nie upraszczać wszystkiego ? Nie być wybiórczym ?

Poza pełnymi brzuszkami kotów jest jeszcze jak widzimy parę skutków ubocznych wspomnianych działań
Na przykład konflikt i różne pojmowanie pomocy. Na przykład zarzuty wobec mnie .Na przykład możliwe wahanie ze strony potencjalnie pomagajacych

Nie wszystko jest czarne ani nie wszystko jest białe

aistionnelle

Avatar użytkownika
 
Posty: 286
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Śro kwi 08, 2020 11:26 Re: Tak tam dalej być nie może...

LimLim pisze:O matulu, kochani zróbcie sobie przerwę. Net nie jest dobrą formą komunikacji, zwłaszcza przy tak dużych emocjach :(

Damian jak jeszcze raz wspomnisz o zamknięciu wątku to uprzedzam będę Cię straszyć po nocach ;)


Ja jestem gotowa zakończyć dyskusję bo wszystko co można powiedzieć zostalo już napisane.Każdy kto będzie chciał sam przeanalizuje sytuację i wyciągnie wnioski

Sama prosiłam aby nie upubliczniać sporu .Bo to zaszkodzi wątkowi, nam, kotom
Niestety od wczoraj jestem bezustannie atakowana i obrzucana błotem - na jeden mój post pojawiło się sześć lub więcej odpowiedzi -niemal wszystkie z oskarżeniami, zarzutami oraz intencją dokonywania publicznego osądu moich poczynań.

Tymczasem osoby, które nie były świadkami wszelkich wydarzeń i sytuacji tak naprawdę niewiele mogą powiedzieć o tym co się stało i dlaczego pomiędzy mną a Izą i Damianem

Postaram się mimo to nie zabierać więcej głosu. I mam nadzieję, że powyższy stan rzeczy nie będzie kontynuowany.

aistionnelle

Avatar użytkownika
 
Posty: 286
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Śro kwi 08, 2020 11:37 Re: Tak tam dalej być nie może...

aistionnelle pisze:Droga Pani, a może by tak zamiast krytykować innych i wysuwać domorosłe przekonania o czyichś intencjach /rozmiarach ego etc zastanowić się nad sensem wypowiedzi?
Można być jak Pani uczulonym na to" gdy ktoś wie lepiej" - można być jak ja jestem- uczulonym na przedwczesne wnioski i amatorskie oceny innych osób

Może nie zaszkodziloby przeczytać, dowiedzieć się samemu jak to było, wyrobić sobie najpierw zdanie, własną, niezależną opinię,a nie argumentować pod wpływem jednej ze stron ?

Nie upraszczać wszystkiego ? Nie być wybiórczym ?

Poza pełnymi brzuszkami kotów jest jeszcze jak widzimy parę skutków ubocznych wspomnianych działań
Na przykład konflikt i różne pojmowanie pomocy. Na przykład zarzuty wobec mnie .Na przykład możliwe wahanie ze strony potencjalnie pomagajacych

Nie wszystko jest czarne ani nie wszystko jest białe


Nie krytykuję- wyrażam własne zdanie...
sugeruje Pani , że nie zastanowiłam się nad sensem wypowiedzi ... na jakiej podstawie ( bo nie przytakuję Pani ? )
"pod wpływem jednej ze stron" ? - sama dokonuję wyborów... jestem już dość duża...
" amatorskie oceny innych" ...a co to znaczy? ( tak przy okazji - za mną ok 40 lat pracy profesjonalisty " pomagacza", z tytułami, dyplomami i certyfikatami - i to doświadczenie właśnie uczuliło mnie na "wiedzących lepiej").

Ja jestem za możliwie prostym podejściem do spraw różnych, z celowaniem w sedno- to mój wybór

zjawka

 
Posty: 1655
Od: Nie wrz 18, 2011 21:36

Post » Śro kwi 08, 2020 11:38 Re: Tak tam dalej być nie może...

Może nie mam prawa Tu się wypowiadać, bo nie stać mnie na pomoc finansową dla "niemoich" kotów.
Mam wrażenia, że aistionnelle ma żal za brak szczegółowych rozliczeń i faktur za sterylki kotów lotniskowych. Nie można rozliczyć sterylek, które, ze względu na panującą pandemię są odwołane lub zawieszone, lub opóźnione. Co do paragonów to jak udowodnić, że zakupione mięso lub chociażby makaron, dostały koty? Toć można pod sklepem nazbierać cudzych paragonów.
Czasem, jak mam możliwość, to pomagam małym przelewem i nigdy nie oczekuję dowodu. Ot, po prostu wybieram kogoś, komu ufam. Moja ufność opiera się na tym, że wiem ile kosztuje utrzymanie kota. W tym wypadku wieeelu kotów. Zdięcia i filmy dokumentują stan kocich stad, ich liczebność i stan zaopiekowania. Miesięczne rozliczenia, zamieszczane na wątku, są taką rękojmią, że środki trafiają do kotów. Często podziwiam, że można wykarmić tyle kotów za stosunkowo niewielką kwotę.
Życzę wiele dobrego dla kotów, opiekunów, darczyńców. (kolejność nieprzypadkowa :twisted: )
Kulajcie ten wątek, bo mimo wielu przygnębiających informacji jest tu wiele dobra.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów, ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
1 - Trudne początki kota Dropsa
2 - Drops + reszta (trudne życie)
3 - Drops + koty
4 - W imieniu Dropsa - Maciej + koty!

Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 8878
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro kwi 08, 2020 11:59 Re: Tak tam dalej być nie może...

ewkkrem pisze:Może nie mam prawa Tu się wypowiadać, bo nie stać mnie na pomoc finansową dla "niemoich" kotów.
Mam wrażenia, że aistionnelle ma żal za brak szczegółowych rozliczeń i faktur za sterylki kotów lotniskowych. Nie można rozliczyć sterylek, które, ze względu na panującą pandemię są odwołane lub zawieszone, lub opóźnione. Co do paragonów to jak udowodnić, że zakupione mięso lub chociażby makaron, dostały koty? Toć można pod sklepem nazbierać cudzych paragonów.
Czasem, jak mam możliwość, to pomagam małym przelewem i nigdy nie oczekuję dowodu. Ot, po prostu wybieram kogoś, komu ufam. Moja ufność opiera się na tym, że wiem ile kosztuje utrzymanie kota. W tym wypadku wieeelu kotów. Zdięcia i filmy dokumentują stan kocich stad, ich liczebność i stan zaopiekowania. Miesięczne rozliczenia, zamieszczane na wątku, są taką rękojmią, że środki trafiają do kotów. Często podziwiam, że można wykarmić tyle kotów za stosunkowo niewielką kwotę.
Życzę wiele dobrego dla kotów, opiekunów, darczyńców. (kolejność nieprzypadkowa :twisted: )
Kulajcie ten wątek, bo mimo wielu przygnębiających informacji jest tu wiele dobra.



Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.
Proszę o wsparcie i udostępnianie zbiórki:

https://pomagam.pl/100kotow

iza71koty

 
Posty: 31641
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 08, 2020 12:14 Re: Tak tam dalej być nie może...

iza71koty pisze:
ewkkrem pisze:Może nie mam prawa Tu się wypowiadać, bo nie stać mnie na pomoc finansową dla "niemoich" kotów.
Mam wrażenia, że aistionnelle ma żal za brak szczegółowych rozliczeń i faktur za sterylki kotów lotniskowych. Nie można rozliczyć sterylek, które, ze względu na panującą pandemię są odwołane lub zawieszone, lub opóźnione. Co do paragonów to jak udowodnić, że zakupione mięso lub chociażby makaron, dostały koty? Toć można pod sklepem nazbierać cudzych paragonów.
Czasem, jak mam możliwość, to pomagam małym przelewem i nigdy nie oczekuję dowodu. Ot, po prostu wybieram kogoś, komu ufam. Moja ufność opiera się na tym, że wiem ile kosztuje utrzymanie kota. W tym wypadku wieeelu kotów. Zdięcia i filmy dokumentują stan kocich stad, ich liczebność i stan zaopiekowania. Miesięczne rozliczenia, zamieszczane na wątku, są taką rękojmią, że środki trafiają do kotów. Często podziwiam, że można wykarmić tyle kotów za stosunkowo niewielką kwotę.
Życzę wiele dobrego dla kotów, opiekunów, darczyńców. (kolejność nieprzypadkowa :twisted: )
Kulajcie ten wątek, bo mimo wielu przygnębiających informacji jest tu wiele dobra.



Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.

Nooo źle się wyraziłam. Wiem, że sterylki macie mieć na koszt miasta ale zawieść, odebrać, być może przetrzymać to już na "Wasz koszt".
Chodziło mi bardziej o to, że niektórych kosztów nie da się udowodnić i darczyńcy opierają się na zaufaniu. Inaczej się nie da.
Ja Wam ufam całkowicie.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów, ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
1 - Trudne początki kota Dropsa
2 - Drops + reszta (trudne życie)
3 - Drops + koty
4 - W imieniu Dropsa - Maciej + koty!

Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 8878
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro kwi 08, 2020 12:28 Re: Tak tam dalej być nie może...

iza71koty pisze:Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.


to, żeby było jasne. Jedna z ostatnich wpłat jest moja, @aistionelle jestes w stanie sprawdzić- Anna P. jest na przelewie. Bezpośrednio po wpłaceniu na zbiórkę napisałam do Izy pw- cytuje ( niby pw, ale przecież moje własne )
maczkowa pisze:Hej Iza, wpłaciłam jakieś pieniądze na konto zbiórki i dopiero potem tak sobie uświadomiłam, ze ze zbiórki to chyba robicie zamówienia z pośr. asionelle ( nie pamietam nicka ). A chyba Tobie teraz jest potrzebna gotówka na już. Zatem - niezaleznie od tego, jakie zasady prowadzicie, to te pieniądze możesz wykorzystać może nie tyle dowolnie, co na cel koci- jaki najbardziej pilny.

skoro odwołujemy sie do woli darczyńców, to w odniesieniu do tej ostatniej wypłaty i przypadającej w niej mojej części, moja intencja od początku była jasna i Iza wiedziała o tym, że moze dysponować tą kwotą na taki cel, jaki uzna za najpilniejszy.
Obrazek

maczkowa

 
Posty: 7322
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro kwi 08, 2020 12:45 Re: Tak tam dalej być nie może...

Nie umiem cytować :? , ale Damian jesteś wspaniałym człowiekiem. Nie zamykajcie wątku. Wiele można by było uniknąć nie odbierając wszystkiego tak bardzo personalnie. Koty są najważniejsze. Murzynek jest cudowny, jeszcze nigdy nie widziałam tak różnych kotów, niektóre wyglądają jakby miały makijaż, niesamowite.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 163
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Śro kwi 08, 2020 12:55 Re: Tak tam dalej być nie może...

Co do rozliczeń finansowych to racja jest po obu stronach :)

Czasem się od razu nie da, są ważniejsze sprawy, jakiś papierek się zagubi....itd.
Czasem się dokładam do kotulów i absolutnie nie oczekuje sprawozdania na co te pieniądze sa wydawane. Wystarczą mi zdjęcia i filmiki zadowolonych tłuściutkich futer. :1luvu:

Ale pamiętam że jak byłam skarbnikiem i odpowiadałam za pieniądze klasowe to musiałam rozliczać siebie i tych rodziców czy nauczycieli, którzy te szkolne pieniądze na jakieś dzieciowe cele wydawali. Takie były oczekiwanie niektórych rodziców, którzy składki wpłacali. Byli tez oczywiście i tacy, którzy nie oczekiwania corocznego sprawozdania.

Więc jeszcze raz racje finansowe są po obu stronach.

Kochani wiosna idzie, będą święta. RAZEM możemy wszystko!!!
Obrazek

LimLim

 
Posty: 35307
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Śro kwi 08, 2020 14:31 Re: Tak tam dalej być nie może...

Zmiana tematu.... filmiki sprzed kilku dni...

Murzynek jest bardzo kochanym kotem. Widać, że ma już swoje latka. Jak zaczęliśmy karmić koty to długie tygodnie zajęło otwieranie strasznie zaklejonego oczka. Co jakiś czas oczko miewa humory i wtedy trzeba działać. Kilka dni pod rząd przemywamy oczko z użyciem soli fizjologicznej. Daje to dobre rezultaty. Oczko nie jest w pełni sprawne, t.zn na oczku Murzynek ma kataraktę. Widać, ze jest szczęśliwy na lotnisku i, ze jest to jego ukochane miejsce.

Ola czeka zawsze na jedzonko w pobliżu Murzynka. Pierwsze dni karmienia to były istne Kocie Wojny o jedzenie, teraz koty jedzą w zupełnej zgodzie i nie zawsze dojadają, co nas cieszy, bo nie chodzą głodne i zawsze zostaje dla spóźnialskich, lub tych kotów, które mają ważniejsze sprawy niż stawienie się na czas na stołówce.

Akrobata natomiast już trochę z wygłupami przystopował, przestał skakać po rowerze, dalej jest trochę zadziorny... ale dorasta i już mu tak nie przystoi gwiazdorzenie.

Tutaj standardowa porcja jedzenia dla nich( łącznie dla 4 kotów- jeden się jeszcze chowa, zdjęcia już nieraz wstawialiśmy, ale nie podchodzi do nas zbyt blisko). W tym miejscu zanosimy jeszcze porcję na strych opuszczonej altany dla Bazyla i jedną małą porcję zostawiamy spóźnialskiemu Guciowi( który wie jak o siebie zadbać i nieraz je u P. Doroty)



A tutaj głównym bohaterem jest Murzynek. Przy Murzynku trzeba zachować specjalne procedury.
1. Pogłaskać
2. Pogłaskać.
3. Pogłaskać i dać jeść, lub pogłaskać i przeczyścić oczko, i potem dać jeść, ale najpierw pogłaskać. :ryk:
4. Pogłaskać.

Damian- iza71koty

 
Posty: 1768
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Śro kwi 08, 2020 14:50 Re: Tak tam dalej być nie może...

maczkowa pisze:
iza71koty pisze:Nie ma czegoś takiego jak faktury za sterylki kotów lotniskowych.To finansuje miasto.Chodzi o jeden jedyny a zarazem ostatni przelew ze zbiórki - o który poprosiliśmy w związku z trudną sytuacją finansową.aistionnelle uważała że te środki powinny zostać na to aby zamówić puszki i suchą karmę a na już i teraz powinniśmy sobie załatwić gdzie indziej- tyle tylko że w obecnej sytuacji nie było to takie proste.


to, żeby było jasne. Jedna z ostatnich wpłat jest moja, @aistionelle jestes w stanie sprawdzić- Anna P. jest na przelewie. Bezpośrednio po wpłaceniu na zbiórkę napisałam do Izy pw- cytuje ( niby pw, ale przecież moje własne )
maczkowa pisze:Hej Iza, wpłaciłam jakieś pieniądze na konto zbiórki i dopiero potem tak sobie uświadomiłam, ze ze zbiórki to chyba robicie zamówienia z pośr. asionelle ( nie pamietam nicka ). A chyba Tobie teraz jest potrzebna gotówka na już. Zatem - niezaleznie od tego, jakie zasady prowadzicie, to te pieniądze możesz wykorzystać może nie tyle dowolnie, co na cel koci- jaki najbardziej pilny.

skoro odwołujemy sie do woli darczyńców, to w odniesieniu do tej ostatniej wypłaty i przypadającej w niej mojej części, moja intencja od początku była jasna i Iza wiedziała o tym, że moze dysponować tą kwotą na taki cel, jaki uzna za najpilniejszy.


Oczywiście, że wola Darczyńcy jest tutaj najważniejsza.Widziałam sporo zbiórek zanim założyłam naszą - i zdarzały się na nich wpłaty na konkretny cel ( wtedy było to odnotowane w komentarzu)
Rozumiem jednak, że mogło to nie przyjść do głowy pani Annie P.

Ja też o tym aż do dziś nie wiedziałam i gdyby Iza zawiadomiła mnie o tym kiedy pytałam jak rozliczymy pieniądze -jeszcze wczoraj takie pytanie postawiłam- pewnie nie poruszalabym tematu.
Najwyżej poprosiłabym o takie oświadczenie jak to wyżej.
Ale otrzymałam tylko informacje od Damiana, że mam przekierować pieniadze na konto Izy - i tak zrobiłam.
Nie piszę tego w formie pretensji- korzystający ze zbiórki naprawdę maja prawo tak jak Darczyńcy dysponować te pieniądze w dowolny, zgodny z celem zbiórki sposób.

Nie wiem, może w takich sytuacjach kiedy nie planuje się rozliczania -lepiej byłoby wpłacać pieniądze bezpośrednio na rachunek Izy ?

Ze zbiórką jest ten problem,że ma ona charakter publiczny, i że jest tworem zewnętrznym wobec forum czy wątku - co oznacza że każdy z Darczyńców ale i zupełnie niezwiązanych ze zbiórką czy forum obserwatorów może wnioskować o ujawnienie w jaki sposób te środki są użytkowane. Pewnie zdarza się to bardzo rzadko, ale się zdarza, bo nie każdy kto zakłada zbiórkę jest uczciwy i ma jasne intencje

Stąd postulat/wymóg transparentności i rozliczania zbiórek.I deklarowane zaufanie Uczestników/Darczyńców nie ma na to wpływu.

W pierwszym zbiórkowym poście jest informacja o tym, że wydatki będą rozliczane- naprawdę gwarantuje to większe zainteresowanie.I bezpieczeństwo nas wszystkich

Do tej pory nie było z tym żadnego problemu, a ja od poczatku deklarowałam że się tymi rozliczeniami zajmę.
Ja też wbrew pozorom nie lubię gromadzić , rozliczać faktur etc. ale ponieważ pomysł był mój nie chciałam nikogo tym obciążać

Wczoraj napisałam maila do portalu pomagam.pl- chciałam się upewnić, że dobrze rozumiem regulamin

Wklejam uzyskaną odpowiedź :

W dniu 2020-04-08 08:20:11 użytkownik Pomagam.pl <kontakt@pomagam.pl> napisał:
Szanowna Pani,
dziękujemy za wiadomość. Zdecydowanie zalecamy umieścić wszystkie tego typu informacje, rachunki, faktury w opisie zbiórki. Z naszego doświadczenia jednoznacznie wynika, że to pozwala osiągnąć oczekiwane rezultaty ze zbiórki, gdyż taka zbiórka jest bardziej wiarygodna dla Darczyńców.


Pozdrawiamy serdecznie,

Zespół Pomagam.pl
https://pomagam.pl

pomagam.png

Więcej informacji, jak działa Pomagam.pl, można znaleźć pod tymi linkami:


Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania:

https://pomagam.pl/pytania


Regulamin Pomagam.pl:
https://pomagam.pl/regulamin

aistionnelle

Avatar użytkownika
 
Posty: 286
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Śro kwi 08, 2020 15:11 Re: Tak tam dalej być nie może...

Ale słodziak z Murzynka :1luvu: on taki w słonku czekoladowy, czy to kwestia wieku?
Obrazek

LimLim

 
Posty: 35307
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Śro kwi 08, 2020 15:37 Re: Tak tam dalej być nie może...

To są zalecenia, nie obowiązki.
Prowadzę zbiórkę na Zrzutce, też dla kotów - opisałam średniomiesięczne koszty utrzymania, planowane dodatkowe wydatki (odrobaczenia, szczepienia, diagnostyka pewnych kotów). I w toku trwania zbiórki informuję, co udało się zrobić, a na co nadal brakuje środków. I tak, osoba dla której zbieram na wszystko ma faktury/ paragony, ale to dlatego, że sama woli wiedzieć, ile wydaje na koty i też uważa, że tak jest bardziej fair.
Ale nigdzie nie ma obowiązku fakturowania/ paragonowania. Tak, umieszczenie rozliczeń podnosi wiarygodność zbiórek, ale portale typu pomagam czy zrzutka opierają się na zaufaniu międzyludzkim. Jak jakaś zbiórka nie wzbudza zaufania, to nie musisz jej wspierać i tyle.
Obowiązek fakturowania wydatków jest przy współpracy z fundacją, jak masz numer subkonta i tam zbierasz - bo fundacja podlega kontrolom.

Szalony Kot

 
Posty: 23304
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Grodzisk Maz./ Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], MSN [Bot], Yahoo [Bot] i 103 gości