Nadżerka na języku

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lip 09, 2019 13:51 Nadżerka na języku

Moja 11 letnia Nusia od pół roku ma nadżerkę na języku. Ślini się, nie myje.
Nusia ma zębów, choroba nie daje zmian na dziąsłach, ani na podniebieniu. Zmiana nie jest ropna. Kot ma apetyt, ale widać, że lizanie sprawia jej ból. Nadżerka usadowiła się na środku języka, więc to - teoretycznie - nie kaliciwiroza. Zrobiliśmy badania krwi, dwukrotnie wymaz z języka. Przyjmowała leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, antybiotyki.
W tamtym tygodniu skończyliśmy 30 dniową antybiotykoterapię. Póki przyjmowała leki, nadżerka cofnęła się, kotka zaczęła się myć, mniej było śliny. Minął tydzień i znów.

Mam wrażenie, ze i wet, i ja doszliśmy do ściany - nie umiemy ustalić przyczyny, a co za tym idzie, dobrać leczenia.
Może ktoś coś podpowie?

M_o

 
Posty: 2190
Od: Pon lut 25, 2008 20:43

Post » Wto lip 09, 2019 14:48 Re: Nadżerka na języku

Masz tu fotki z nadżerkami na języku przy kk i porównaj
https://www.google.pl/search?q=calicivi ... 24&bih=564
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11005
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro lip 10, 2019 1:33 Re: Nadżerka na języku

Mój kocurek miał niegojące się nadżerki na języku. Wetka zaleciła podawanie Biostyminy do pyszczka. Jedną ampułkę co drugi dzień, podawać strzykawką (oczywiście bez igły). Pomogło dość szybko. Czytałam, że można też podawać Balsam Szostakowskiego. Wszystko to kupisz w aptece bez recepty.
Obrazek

KITKA[*]28.03.2011 ŻUCZEK[*]17.04.2013 BUNIA[*]30.03.2015 BUBA [*] 12.10.2015 ZUZIA[*] 14.01.2018
RUDY MIŚ [*]1.08.2019

Do zobaczenia nasze kochane

ankacom

 
Posty: 3802
Od: Wto wrz 14, 2010 17:23
Lokalizacja: Białystok

Post » Śro lip 10, 2019 7:51 Re: Nadżerka na języku

ankacom pisze: Czytałam, że można też podawać Balsam Szostakowskiego. Wszystko to kupisz w aptece bez recepty.

Polecam, wielokrotnie pomógł mi w takich sytuacjach balsam Szostakowskiego, wspaniale goił nadżerki.
Ma konsystencję gumy arabskiej, leczy, ale i jakby okleja chore miejsce i kot może jeść.
Obrazek

pisiokot

 
Posty: 12872
Od: Śro maja 03, 2006 15:37
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lip 10, 2019 17:05 Re: Nadżerka na języku

Dziękuję, rozejrzę się.

M_o

 
Posty: 2190
Od: Pon lut 25, 2008 20:43

Post » Czw lip 11, 2019 6:29 Re: Nadżerka na języku

Ile ta nadżerka się już utrzymuje?
Kot był miesiąc na antybiotyku z jej powodu? Jest tylko jedna?
Skoro ona jest ponad miesiąc (a obawiam się że dłużej, z opisu wnosząc, bo zakładam że podanie na miesiąc antybiotyku przy nadżerce na języku nie było zaleceniem pierwszego rzutu) to ja bym z niej wycinek pobrała.
Na wszelki wypadek. Tak upierdliwa nadżerka, jedna - warto sprawdzić.

Blue

 
Posty: 19886
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw lip 11, 2019 20:11 Re: Nadżerka na języku

Blue pisze:Ile ta nadżerka się już utrzymuje?
Kot był miesiąc na antybiotyku z jej powodu? Jest tylko jedna?
Skoro ona jest ponad miesiąc (a obawiam się że dłużej, z opisu wnosząc, bo zakładam że podanie na miesiąc antybiotyku przy nadżerce na języku nie było zaleceniem pierwszego rzutu) to ja bym z niej wycinek pobrała.
Na wszelki wypadek. Tak upierdliwa nadżerka, jedna - warto sprawdzić.


Jest jedna, spora, w centralnej części języka. Utrzymuje się już z pół roku. Dostawała zylexis, potem antybiotyk na 2 tygodnie ( zaczęło się cofać, a kotka myć). Później lekarz zaproponował sterydy - zero poprawy. W międzyczasie ponowiliśmy badanie krwi, wymaz z języka, sprawdziliśmy FIV FeLV (negatywne) i wróciliśmy do antybiotyku. Chciałam uniknąć biopsji języka, ale chyba się nie uda

M_o

 
Posty: 2190
Od: Pon lut 25, 2008 20:43




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości