Wwa Falenica, Bobi ZNALEZIONY po 25 dniach

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 17, 2019 21:20 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Sqbi w Twoim wątku na Naszych Kotach masz info nt rozcienczania waleeriany. Zajrzyj.
ObrazekObrazekObrazek"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*), Lapcio(*),Kosiniak(*),Milenka(*), Nusia (*)Miluś(*)NUTKA!!(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 35648
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon cze 17, 2019 21:21 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Już zajrzałem, dzięki :D
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 18, 2019 1:32 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Nie zostawiaj klatek bez opieki, to łup dla złomiarzy.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 46758
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Wto cze 18, 2019 2:08 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Wiem.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 18, 2019 4:21 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Moje kolejne trzy grosze.
Nie zlewaj tą walerianą całej okolicy. To jest bez sensu. Zbiegną się koty, mogą zginąć, albo zaczną walczyć między sobą. Poza tym nie wszystkie koty na nią reagują. Niektóre wolą kocimiętkę.
Weź ze sobą najlepiej torebkę plastikową, w niej szmatkę sporych rozmiarów, np. pieluchę zlaną walerianą i wyjmuj w razie potrzeby.

Dalej. felin opisuje poszukiwania kota przez 7 miesięcy. Tak był taki przypadek. Kot z Gocławia został przewieziony do rodziców na Sadybę na czas wyjazdu. Stamtąd zaginął. Odnalazł się w stadzie u karmicielki po 7 miesiącach. Nie pamiętam tylko gdzie dokładnie. Pamięć moja bywa zawodna, bo stara już jestem.

Gdy ja szukałam Ogryni miałam bardzo długie okresy ciszy, zero telefonu. Szukałam kotki burej, ludzie dzwonili, że jest czarna albo biała. Zawsze dziękowałam, cieszyłam się, że zwracają uwagę. To było najważniejsze.

Ja szukałam przez 49 dni dzień w dzień. Stale rozszerzałam teren poszukiwań. Po tych 49 dniach już nie szukałam fizycznie, nie wczołgiwałam się w krzaki czy pod samochody. Stale uzupełniałam ogłoszenia. Dawałam ludziom na ulicach ulotki. Większość już wiedziała o co chodzi. Ale ja wciąż je rozdawałam nowym. Na Polu Mokotowskim, w parkach, dosłownie wszędzie.

I trzeba wierzyć w cuda. Odnalezienie mojej, dzikiej bardzo, dorosłej kotki to był cud. Więc się zdarzają. Kota jest łatwiej znaleźć niż psa. Ten ostatni stale się przemieszcza. Kot natomiast zwykle przez pierwsze dni jest blisko. Potem, gdy już staje się głodny, zaczyna wędrować dotąd, aż znajdzie miejsce gdzie karmią. I tam zwykle zostaje. Ale nie zawsze tak jest. Racuch zginął w Otwocku. Znalazł się pod sklepem w Karczewie. Brudny i wychudzony. Być może ktoś mu pod jakimś sklepem dał jeść. Nie wiadomo czy sam zawędrował do Karczewa (8 km) czy przejechał samochodem. To raczej mniej prawdopodobne. Mógł go ktoś zabrać, bo to kot o atrakcyjnym umaszczeniu, i uciekł, albo porywacz się rozmyślił. Nie wiadomo.

Po co to wpisuję? Żebyś był świadom jak różne bywają okoliczności zaginięcia i odnajdywania swoich zgub. Nieustająco :ok:
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5480
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Wto cze 18, 2019 7:09 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Kiedyś próbowałam zaginionego kota przywabić walerianą. Było to na działkach, kotów tam mnóstwo. Śmierdziałam walerianą na odległość, ciuchy, buty ...itd. Ani jeden kot się nie pokazał 8O Dwa dni później kot się odnalazł, to tak na marginesie.
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 56193
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto cze 18, 2019 7:09 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Dziękuję że opisujecie poszukiwania innych kotów.
To daje nowe pomysły i nadzieję, że jesteśmy bliżej niż dalej Bobika.

gusiek1

 
Posty: 1726
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto cze 18, 2019 8:08 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Iwonami - lecę sektorami, kawałek po kawałku, koty na roztwór przestają reagować po ok 1,5h i co tyle rozpylam w kolejnym miejscu. Ofiar brak. Bójek brak. Ta pielucha z walerianą to dobry pomysł. Dokupię też dziś kozłka jeśli znajdę, a Gusiek ma kocimiętkę. Czy przez te 49 dni dotarłaś w okolice ostatecznego miejsca znalezienia Ogryni? Czy cały czas byłaś daleko?

ewar - no właśnie u mnie dwa koty nie reagują w ogóle, z Bobim może być podobnie. Wyciągnę cięższą artylerię, po prostu.

Klatka po nocy była pusta, a też walerianowa, kilka kropel normalnie, nie roztwór.

Działam dalej.

ON MOŻE NIE BYĆ W OKOLICY, UDOSTĘPNIAJCIE WYDARZENIE!!! https://www.facebook.com/events/451731312242849/
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 18, 2019 10:10 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Dziś dwa zgłoszenia, jeden fałszywy alarm, drugi nie wiadomo, chociaż obstawiam, że też - na rogu na posesji, którą wskazała babka, siedzi tak podobny kot, że sam się kilka pierwszych razy oszukałem. Jedyna różnica to wiek (co widać dopiero z bliska, musi być sporo starszy) i inny kształt plamki na nosku. Ale tam będzie kiciane/walerianowane/kocimiętkowane i łapane, więc wyjdzie w praniu.

Ojciec był tam w kilka minut po zgłoszeniu, niestety żadnego kota nie było już widać.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 18, 2019 10:38 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Bywały wypadki, że właściciel w pierwszej chwili nie rozpoznawał kota jako własnego. Częściej to dotyczy jednokolorowych. Dopiero w domu po jakimś czasie okazywało się, że to ten. Pamiętaj, że pobyt na dworze, głodówka, ubrudzenie kota może mu nieco zmienić wygląd i zachowanie.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 15250
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto cze 18, 2019 10:56 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Ok, dzięki. Ale niestety, tamten to nie Bobi. Ani ten z nocy. Ten z nocy to kociak, różowy nosek. Ten drugi to kot właścicielski, po prostu lubi się w zgłoszonym miejscu wygrzewać. Widywałem go już wcześniej, zanim Bobi zaginął.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 18, 2019 11:47 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

U D O S T Ę P N I A J C I E ! ! !

https://www.facebook.com/events/451731312242849/

Bobi, wróć.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 18, 2019 12:27 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Udostępniam ile mogę, chociaż na fb znam się jak kura na gwiazdach :wink:
I mam pytanie, jeżeli wyważam otwarte drzwi, to z góry przepraszam.
Ale, jeżeli z Bobim mieszkaliście wcześniej gdzie indziej, czy to możliwe, żeby poszedł "szukać domu"? I czy warto byłoby poszukać jeszcze w tamtej okolicy? Nawet, jeśli to daleko, bo koty mają duże możliwości. Może podpiął się do jakiejś karmionej grupy gdzieś po drodze?
Zaglądam na wątek 10x dziennie, cały czas trzymam kciuki :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Bobisiu, wracaj, ale JUŻ!!!

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 1395
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Wto cze 18, 2019 12:32 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Udostępniam. A pytanie Marmolady18 jest zasadne i trzeba pomyśleć, chociaż to bardzo daleko, zdaje się
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 46758
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Wto cze 18, 2019 12:33 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

sqbi90 pisze:Iwonami - lecę sektorami, kawałek po kawałku, koty na roztwór przestają reagować po ok 1,5h i co tyle rozpylam w kolejnym miejscu. Ofiar brak. Bójek brak. Ta pielucha z walerianą to dobry pomysł. Dokupię też dziś kozłka jeśli znajdę, a Gusiek ma kocimiętkę. Czy przez te 49 dni dotarłaś w okolice ostatecznego miejsca znalezienia Ogryni? Czy cały czas byłaś daleko?

Nie dotarłam. Dotarłam bliżej niż do połowy odległości. Ale szłam w dobrym kierunku. Nie przypuszczałam, że Ogrynia zawędruje aż tak daleko.
W dniu kiedy otrzymałam telefon, nie pojechałam od razu. Sądziłam, że to niemożliwe, aby to była ona. Wysłałam jeszcze mailem zdjęcia do karmicielki, żeby się przyjrzała. Pojechałam następnego dnia. I powiem Ci, że nawet gdy miałam już kotkę w domu, z obcietym kawałkiem ucha, burą, tak samo dużą, miałam watpliwosci, czy to Ogrynia. To bylo ze zmęczenia, szoku pomieszanego z radością.
Podobne wątpliwości miala opiekunka Saurona z Żoliborza po jego odnalezieniu.
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5480
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewar, Google [Bot] i 101 gości