Moje kolejne trzy grosze.
Nie zlewaj tą walerianą całej okolicy. To jest bez sensu. Zbiegną się koty, mogą zginąć, albo zaczną walczyć między sobą. Poza tym nie wszystkie koty na nią reagują. Niektóre wolą kocimiętkę.
Weź ze sobą najlepiej torebkę plastikową, w niej szmatkę sporych rozmiarów, np. pieluchę zlaną walerianą i wyjmuj w razie potrzeby.
Dalej. felin opisuje poszukiwania kota przez 7 miesięcy. Tak był taki przypadek. Kot z Gocławia został przewieziony do rodziców na Sadybę na czas wyjazdu. Stamtąd zaginął. Odnalazł się w stadzie u karmicielki po 7 miesiącach. Nie pamiętam tylko gdzie dokładnie. Pamięć moja bywa zawodna, bo stara już jestem.
Gdy ja szukałam Ogryni miałam bardzo długie okresy ciszy, zero telefonu. Szukałam kotki burej, ludzie dzwonili, że jest czarna albo biała. Zawsze dziękowałam, cieszyłam się, że zwracają uwagę. To było najważniejsze.
Ja szukałam przez 49 dni dzień w dzień. Stale rozszerzałam teren poszukiwań. Po tych 49 dniach już nie szukałam fizycznie, nie wczołgiwałam się w krzaki czy pod samochody. Stale uzupełniałam ogłoszenia. Dawałam ludziom na ulicach ulotki. Większość już wiedziała o co chodzi. Ale ja wciąż je rozdawałam nowym. Na Polu Mokotowskim, w parkach, dosłownie wszędzie.
I trzeba wierzyć w cuda. Odnalezienie mojej, dzikiej bardzo, dorosłej kotki to był cud. Więc się zdarzają. Kota jest łatwiej znaleźć niż psa. Ten ostatni stale się przemieszcza. Kot natomiast zwykle przez pierwsze dni jest blisko. Potem, gdy już staje się głodny, zaczyna wędrować dotąd, aż znajdzie miejsce gdzie karmią. I tam zwykle zostaje. Ale nie zawsze tak jest. Racuch zginął w Otwocku. Znalazł się pod sklepem w Karczewie. Brudny i wychudzony. Być może ktoś mu pod jakimś sklepem dał jeść. Nie wiadomo czy sam zawędrował do Karczewa (8 km) czy przejechał samochodem. To raczej mniej prawdopodobne. Mógł go ktoś zabrać, bo to kot o atrakcyjnym umaszczeniu, i uciekł, albo porywacz się rozmyślił. Nie wiadomo.
Po co to wpisuję? Żebyś był świadom jak różne bywają okoliczności zaginięcia i odnajdywania swoich zgub. Nieustająco
