Wwa Falenica, Bobi ZNALEZIONY po 25 dniach

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 17, 2019 7:35 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Gdyby Bobiś się nie odnalazł do środy wieczorem, to skoro czwartek jest wolnym dniem, to może byłaby możliwość wzmocnienia nocnych poszukiwań i zastawienia łapek (bo jednak mimo wszystko nie powinny one zostawać same i powinno się pilnować zawartości).

WARSZAWO - Gdyby ktoś chciał i mógł - (łapki mamy dwie, od Carmen i Alix możnaby pożyczyć kolejne dwie) to myślę, że mogłabym przed akcją Was zebrać z Warszawy a jak będzie świtało odwieźć.

Ja niestety mam mikre doświadczenie w łapaniu :(
Ostatnio edytowano Pon cze 17, 2019 8:15 przez gusiek1, łącznie edytowano 1 raz

gusiek1

 
Posty: 1726
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon cze 17, 2019 7:47 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

gusiek1 pisze:
Iwonami pisze:
gusiek1 pisze:Boję się, że waleriana moglibyśmy wyciągnąć koty na ulice, a tam byłyby narażone na niebezpieczeństwo :(

Ja korzystałam z waleriany w sercu Warszawy. Tak, koty wychodziły i mogłam je obejrzeć.
Ale robiłam to w nocy. Nie było ofiar.

Ok, już pakuje buteleczke na wieczór.

W Twoim przypadku bądź tylko ostrożny, żebyś nie wyprowadził za daleko kotów właścicielskich
Ja kropiłam szmatkę walerianą i miałam ją w szczelnej torebce. Wyciągałam w razie potrzeby żeby wywabić koty z kryjówek. Ogrynia była bura i miała urwany kawałek ucha. Musiałam oglądać uszy, bo tylko tak mogłam je bez trudu obejrzeć.
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5480
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon cze 17, 2019 7:56 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Iwonami pisze:W Twoim przypadku bądź tylko ostrożny, żebyś nie wyprowadził za daleko kotów właścicielskich
Ja kropiłam szmatkę walerianą i miałam ją w szczelnej torebce. Wyciągałam w razie potrzeby żeby wywabić koty z kryjówek. Ogrynia była bura i miała urwany kawałek ucha. Musiałam oglądać uszy, bo tylko tak mogłam je bez trudu obejrzeć.


Może to brzmi głupio - ale wyciągałaś i machałaś w miejscu, gdzie podejrzewałaś, że jest Ogrynia?
Bo te które były na wierzchu, to mogliśmy obejrzeć, że to nie Bobik - ale jak tą walerianą wabić, żeby wyciągnąć Bobika, a nie narazić na niebezpieczeństwo innych kotów>

gusiek1

 
Posty: 1726
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon cze 17, 2019 7:58 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

I jeszcze coś. Póki pamiętam.
Gdyby poszukiwania się przedłużały, czego nie życzę.
W kolejnych ogłoszeniach wieszanych w tych samych miejscach, czy rozdawanych ludziom, pisz "kot jest nadal poszukiwany", żeby ludzie nie sądzili, że kot się już odnalazł., a ogłoszenia są stare.

I drugą sprawą. Jeśli umieścisz w ogłoszeniach wysokość nagrody (ja dawałam 500zł),to możesz liczyć na miejscowych meneli.
Nie miałam nawału telefonów że strony "dowcipnych". Raz tylko zdarzyła się szantaż setka, która żądała wpłaty za informacje. Takie trzeba odpuścić.
Ja pisałam "za pomoc w odnalezieniu kotki nagroda 500 zł".
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5480
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon cze 17, 2019 8:01 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

gusiek1 pisze:
Iwonami pisze:W Twoim przypadku bądź tylko ostrożny, żebyś nie wyprowadził za daleko kotów właścicielskich
Ja kropiłam szmatkę walerianą i miałam ją w szczelnej torebce. Wyciągałam w razie potrzeby żeby wywabić koty z kryjówek. Ogrynia była bura i miała urwany kawałek ucha. Musiałam oglądać uszy, bo tylko tak mogłam je bez trudu obejrzeć.


Może to brzmi głupio - ale wyciągałaś i machałaś w miejscu, gdzie podejrzewałaś, że jest Ogrynia?
Bo te które były na wierzchu, to mogliśmy obejrzeć, że to nie Bobik - ale jak tą walerianą wabić, żeby wyciągnąć Bobika, a nie narazić na niebezpieczeństwo innych kotów>

Machałam gdy zaglądałąm pod stojące na ulicy samochody. Gdyby siedziała pod maską nie zobaczyła bym jej. Sama kiedyś przewiozłam kota w komorze silnika koło alternatora. Machałam też tam, gdzie nie mogłam wejść. Np wzdłuż siatki ogrodzeniowe pewnego przedszkola.

P. S. Sorry za błędy. Piszę że smartfonu.
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5480
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon cze 17, 2019 8:24 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Przechodzenie przez ploty to moja specjalnosc. Klatka po nocy pusta. Jade do pracy na kilka godzin, potem dalej bede szukal.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 17, 2019 9:24 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

gusiek1 pisze:Gdyby Bobiś się nie odnalazł do środy wieczorem, to skoro czwartek jest wolnym dniem, to może byłaby możliwość wzmocnienia nocnych poszukiwań i zastawienia łapek (bo jednak mimo wszystko nie powinny one zostawać same i powinno się pilnować zawartości).

WARSZAWO - Gdyby ktoś chciał i mógł - (łapki mamy dwie, od Carmen i Alix możnaby pożyczyć kolejne dwie) to myślę, że mogłabym przed akcją Was zebrać z Warszawy a jak będzie świtało odwieźć.

Ja niestety mam mikre doświadczenie w łapaniu :(


Też apeluję o pomoc. Tu jest taka kociarnia, że jeżeli Bobi się nie pokaże i nie wróci sam, to łapanie może trwać wieki.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 17, 2019 9:32 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Iwonami pisze:Jasnowidz, u którego byłam też zaczął od tego, że kotka żyje. Wskazał mi drogę, którą wędruje. Trochę mi się wydała niewiarygodna, ale porozwieszałam tam ogłoszenia. I dzięki jednemu z nich się odnalazła.


Powieszę tam ogłoszenie na ogłoszeniu, ale w sumie już wiszą. Lokalizacja, którą podał, mieści się w kręgu codziennych poszukiwań. Byłem tam wielokrotnie. Dlatego jestem bardzo sceptyczny. Chętnie skonsultowałbym się z kim innym. Jackowski sam przyznaje, że nie jest specem od zwierząt.

Z hanią już próbowałem chodzić... Może faktycznie spróbuję jeszcze w transporterku.

Iwonami pisze:Wiem, co się czuje. Rozpacz, rezygnację, zwątpienie.
Ale miłość do przyjaciela zwycięża.


Dlatego nieustająco szukam, nie poddaję się, chociaż chwilami mam myśli, że na pewno mu się coś stało, że nie dopatrzyłem, nie dopilnowałem i mój Bobiś przypłacił to życiem...

Z walerianą próbowałem w jednej lokalizacji. Koty olały zupełnie. Można spróbować i gdzie indzie.

gusiek1 pisze:Ja bym jeszcze Tatę wysłała na tą działkę, którą sprawdziliśmy po wizycie u jasnowidza, aby przeszedł ją całą zygzakiem, pas za pasem.


Gusiek1 - chodzi Ci o tę działkę popożarową? Czy którą? Na razie wysłałem go, żeby sprawdził potrąconego kota w Radości, ale służby coś ostatnio za szybko działają - zgłoszony o 6:30 i już go nie ma. Albo może właściciel zabrał. Nie wydaje mi się, żeby to mógł być Bobi.

Iwonami pisze:I jeszcze coś. Póki pamiętam.
Gdyby poszukiwania się przedłużały, czego nie życzę.
W kolejnych ogłoszeniach wieszanych w tych samych miejscach, czy rozdawanych ludziom, pisz "kot jest nadal poszukiwany", żeby ludzie nie sądzili, że kot się już odnalazł., a ogłoszenia są stare.

I drugą sprawą. Jeśli umieścisz w ogłoszeniach wysokość nagrody (ja dawałam 500zł),to możesz liczyć na miejscowych meneli.
Nie miałam nawału telefonów że strony "dowcipnych". Raz tylko zdarzyła się szantaż setka, która żądała wpłaty za informacje. Takie trzeba odpuścić.
Ja pisałam "za pomoc w odnalezieniu kotki nagroda 500 zł".


Ok, będę miał to na uwadze. Ale chyba na razie jeszcze mogę drukować ogłoszenia bez dodatku "nadal poszukiwany"?

Jakaś menda społeczna psychiczna niedorżnięta zerwała mi ogłoszenia na pekapie. Muszę dowiesić.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 17, 2019 9:40 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

W tej chwili jeszcze nie pisz, że nadal poszukiwany. Bo ogłoszenia wiszą. Tam gdzie będziesz wieszał w miejscach, gdzie zerwali. Po raz pierwszy czy kolejny.
Rozważ to, co napisałam wcześniej. Przystanki autobusowe o których pisałam.
Co do jasnowidza, to podałam namiary do "mojego" priv gusiek1.
Jest droższy od Jackowskiego. I najlepiej w ciągu 2 tyg. od zaginięcia. Potem twierdzi jest trudniej. Bo słabiej czuje. Ja byłam po 5 tyg. więc trochę narzekał. On sporo podróżuje, nie zawsze jest dostępny.
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5480
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon cze 17, 2019 9:42 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Na przystankach wieszam i o dziwo wcale nikt nie zrywa, jak wisiały tak wiszą.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 17, 2019 10:06 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

sqbi90 pisze:
gusiek1 pisze:Gdyby Bobiś się nie odnalazł do środy wieczorem, to skoro czwartek jest wolnym dniem, to może byłaby możliwość wzmocnienia nocnych poszukiwań i zastawienia łapek (bo jednak mimo wszystko nie powinny one zostawać same i powinno się pilnować zawartości).

WARSZAWO - Gdyby ktoś chciał i mógł - (łapki mamy dwie, od Carmen i Alix możnaby pożyczyć kolejne dwie) to myślę, że mogłabym przed akcją Was zebrać z Warszawy a jak będzie świtało odwieźć.

Ja niestety mam mikre doświadczenie w łapaniu :(


Też apeluję o pomoc. Tu jest taka kociarnia, że jeżeli Bobi się nie pokaże i nie wróci sam, to łapanie może trwać wieki.

Ja jestem w gotowości, troszkę to zależy od mojej DeeDee..
ObrazekObrazekObrazek"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*), Lapcio(*),Kosiniak(*),Milenka(*), Nusia (*)Miluś(*)NUTKA!!(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 35648
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon cze 17, 2019 10:17 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Dziękuję. Powinnaś przy niej być.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 17, 2019 11:42 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

Paluch, Celestynów i Straż Miejska obdzwonione. Dalej nic. Do Azylu w Falenicy przejdę się osobiście albo pójdzie ktoś z domowników.

Kolorowe ulotki podrukowane.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 17, 2019 12:47 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

tak mi przyszło do głowy. Jak rok temu zginęła moja Pysia , dostałam kontakt do behawiorystki, super kobiety, które pomogła już nie raz w szukaniu kota. Taka rozmowa dobrze też robi na psychikę właścicielowi, czasem spojrzenie z dała pomaga. Mi robiła. Chcesz, to podam ci nr na priw.
Pysia ukrywała się w pryzmie drewna z 10-15m od domu.
Ostatnio edytowano Pon cze 17, 2019 12:55 przez shira3, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek Obrazek

shira3

 
Posty: 25005
Od: Śro mar 11, 2009 21:51
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Post » Pon cze 17, 2019 12:55 Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI

gusiek1 pisze:Gdyby Bobiś się nie odnalazł do środy wieczorem, to skoro czwartek jest wolnym dniem, to może byłaby możliwość wzmocnienia nocnych poszukiwań i zastawienia łapek (bo jednak mimo wszystko nie powinny one zostawać same i powinno się pilnować zawartości).

WARSZAWO - Gdyby ktoś chciał i mógł - (łapki mamy dwie, od Carmen i Alix możnaby pożyczyć kolejne dwie) to myślę, że mogłabym przed akcją Was zebrać z Warszawy a jak będzie świtało odwieźć.

Ja niestety mam mikre doświadczenie w łapaniu :(

:!: :!: :!: :!:
ObrazekObrazekObrazek"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*), Lapcio(*),Kosiniak(*),Milenka(*), Nusia (*)Miluś(*)NUTKA!!(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 35648
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, kasiek1510, szczurbobik i 210 gości