Dziś przyszła paczka od Baltimoore . 24 puchy Animondy
I co ? I koty nagle odzyskały apetyt !
Rzuciły się na jedzenie jakby nie jadły od tygodnia !
Wszystkim smakowało, bez wyjątku. A wiecie kto najwięcej jadł ? Maciuś

Wszystkie już się najadły, a on sprzątał jeszcze co zostało


Poza tym koty OK. Misiek już coraz więcej czasu spędza w domu od kiedy zrobiło się zimną, ale sam z własnej woli nie przyjdzie, musi zostać przyniesiony. Żaba jeszcze spaceruje całymi dniami, a jak wróci na noc warczy nabzdyczona na koty
Trikotka ładnie się goi, a Myszka już zagoiła się po całości. Tobiś tylko by się miział bez końca, Puszkin już tak się nie boi, nawet Maciuś daje się głaskać.
Nie chcę głośno nic mówić, ale Feli chyba te rujki przeszły, bo nic do tej pory się nie powtórzyło.
Ser_kociątko dziękuję za zdjęcia

Pokazałam pani oczywiście i chyba przestała też mieć wyrzuty sumienia, że ją oddała.