hutek pisze:kropkaXL pisze:Haniu musi być!!!!!
Mam spore szanse na wyleczenie..
To najlepsza wiadomosc dzisiejszego dnia
wiesz... wlasnie pisalam na jednym z dawnych watkow, ze prosze o zamkniecie...
To byl watek niezwykle dzielnej kici, przeslicznej pingwinki, delikatnej, kruchej, bardzo, bardzo wrazliwej a jednoczesnie bardzo silnej.
Miala na imie Matylda, a to imie oznacza: TA. KTORA WALCZY. Juz w momencie, gdy trafila pod opieke mojej znajomej byla bardzo schorowana, wiekowa. Rak plaskonablonkowy w pysiu i bardzo silna astma daly kici popalic porzadnie. Wiele razy byla juz dwiema lapkami za TM, ale zaskoczyla nawet samych wetor swoja mega wielka wola zycia, sila, z jaka walczyla z choroba. Juz w chwili, gdy trafila do tej mojej znajomej choroba byla tak zaawansowana, ze dawano Matyldzi ze 2 tygodnie zycia... Walka nie byla rowna, bylo bardzo ciezko, kryzys byl nieraz...
Ale jednak ona wychodzila z tego obronna lapka.
Miala tak mega wielka wole zycia, bardzo byla przyjazna do ludzi, miziasta, ze nawet podczas badan u weta mruczala i lasila sie do wszystkich.
Jej opiekunka starala sie jak mogla by jej najlepsza opieke zapewnic, Mati wiedziala, ze jest kochana bezwarunkowo. Nie wiem, ile dokladnie lat przezyla u swojej opiekunki, zmarla jakis czas temu. Ale na pewno wiele lat, cudownych lat.
Bardzo delikatna i bardzo wrazaliwa kocia istotka o niezwykle silnym charakterze i tak mega wielkiej woli zycia, ze nie jestem w stanie do dzis tego ogarnac

choc odeszla, dla mnie jest kocim symbolem walki, sily charakteru. Bardzo mi tym imponowala, wzbudzala moj ogromny podziw, szacunek... Byla niesamowita!!

Wyjatkowa!!!
Przeciez skoro w momencie trafienia do opiekunki dawano jej 2 tygodnie zycia a przezyla wiele lat to o czyms swiadczy, to mowi samo za siebie i komentarza nie wymaga.
Matyldzia stala sie jakby moja "kocia idolka" wlasnie przez ten silny charakter i mega wielka wole zycia. Chociaz skarba nie ma juz z nami, to wspomnienia o niej bardzo mi dodaja sily gdy sama jestem w jakiejs beznadziejnej sytuacji

Chcialabym, by ta jej sila i wola zycia udzielily sie tez Tobie, Kasiu, zwlaszcza, ze wy obie wiecie, co to rak i "obie" jestescie silnymi kobietami
