ano czeka, kustyka po gabinecie lekarskim (chwala, ze do kociarni nie poszla) i czeka na dom nadal

to cudne, miziaste kocisko, bardziej nawet na poczatku niz kotek bez lapki, ktorego adoptowala kawa. Po 3 dniach dopiero sie kot otworzyl, a ta slodzinka, jest cala chetna juz od pierwszego wejrzenia, byle miziac, zabrac na kolanka..... tylko nikt tam jej nie bedzie rozpieszczac, kazdy tam ma swoje zajecia. Siedzi wiec caly dzien w zamknietym gabinecie i czeka.......